Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 751 • Strona 8 z 76
  • 883 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: Elwis »
[quote="alpra"]
kiedy bylem maly, myslalem, ze widze bakterie znajdujace sie na moich oczach; okazalo sie, ze bylem w bledzie (http]
Haha, też to mam. Co ciekawe, podobnie interpretowałem to zjawisko. :)
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 423 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Frame »
omamy słuchowe w półśnie sie wpisują w hppd?
Uwaga! Użytkownik Frame nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 153 / / 0
Nieprzeczytany post autor: MeneVes »
w pół śnie to wszystko jest możliwe ;) zdrowy, next.
  • 105 / / 0
Nieprzeczytany post autor: NeuroDriver »
Hah te męty to też mam :D zawsze mnie to ciekawiło :P co to za .. :D

Co do tego całego HPPD to mam takie coś że jak patrzę w jeden punkt a potem próbuję poszerzyć pole widzenia to dochodzi do "soczewkowania" tak jakby jakiś zoom mi w oczach zaczął skakać przybliżenie/oddalenie , nie są to jakieś duże różnice ale zauważalne... :-p bawi mnie to nawet i specjalnie patrzę tak żeby się obraz poprzybliżał/ pooddalał :D:D
Uwaga! Użytkownik NeuroDriver nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3251 / 359 / 2
Nieprzeczytany post autor: jogurt »
Kiedyś miałem , głównie podejrzewam, od salvii i lsa takie coś z pogranicza tej siatki i fotonu. Mianowicie siatka układająca sie wzdłuż schematu budowy pomieszczenia lub przedmiotu. Na dzis bardzo rzadko to mam. Przy zamknietych oczach za to zacząłem zauważać "chmure" z takich pixeli, jakby dym, koncentracja na nim powoduje, że zaczyna sie układać we fraktal. I to nie "fraktal" jak to sie zwykło mówić na barwne półprzezroczyste haluny tylko fraktal z definicji, dziwne ale nie szkodliwe.

Generalnie, rzadsze branie, powoduje stopniowy zanik takich pierdół. Jak kiedyś brałem wiecej dxm i salvii to zdarzało mi sie pływać na łóżku, niekonicznie leżąc. Było to chyba jedno z najsilniejscych tego typu zjawisk. Na początku sie tym jarałem, potem sie okazało ze czasem pojawia sie nie wtedy kiedy trzeba, ale w miare szybko znika.

Teraz za to po odstawieniu antydepresantów zaczęło sie dziać coś dziwnego. Jak nie miałem koszmarów od kilku lat (bedzie z 5-7, nie wiem dokladnie), to teraz je mam. I nie są to koszmary z dupy, tylko jeden za drugim leci i wszystkie są ewidentnie koszmarami. Mimo wszystko, praca nad pewnością siebie sie zdała, bo np. nastręczający mnie dresiarze (wiedzieli, że jestem nacpany, a ja tylko "spałem") i wkręcający mi krzywe jazdy musieli ulec sile telekinezy :D . Wszystko co sie działo było przeciwko mnie, ale dawałem rade. Te sny nie są dokładnie snami, występują w stanie półsnu i mógłbym je nazwać odwrotnością LD. Tak jakby moja podświadomość wiedziała, że to sen, a świadomość nie bardzo. Jest to spokrewnione po części ze "snami" które mamy gdy usypiamy (te w których czasami robimy gwałtowny ruch, zeby cos przeskoczyć i sie budzimy), a po części z normalnymi snami REM. Dziwaczne bardzo. Podejrzewam, że za tym może stać też zielona herbata którą pije w dosc duzych ilosciach ostatnio. Niedługo mi sie skończy i zobaczymy jak będzie bez niej.

Miałem wkrętę, że to jakieś demony mnie nawiedzają w tych snach. Nie wiem co to moze być. Częściowo sie boje, częściowo ciesze, bo pojawiły sie masowo problemy, a ja w tych snach mimo strachu potrafie pokonac "przeciwności". Zobaczymy co będzie dalej, czuje jakby mój mózg chciałby mi przekazać, że potrafie rozwiązywać problemy i czas zacząć je zauważać. W ogóle, chyba jakoś wiecej testosteronu mam, może w końcu zaczynam dojrzewać... Fakt miałem spore opóźnienie względem rówieśników.
L-8a - blog neurofarmakologiczno-empiryczny
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM

Pozdrawiam %-D
  • 369 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: golden afternoon »
Frame pisze:
omamy słuchowe w półśnie sie wpisują w hppd?
potwierdzam występują... zniknęły mi gwiazdki i nieregularne kolorowaśne ksztalty przy zamkniętych oczach jak zasypiam ale wciąż słyszę wiele rzeczy, od muzyki, tłuczące się szkło po moją starą jojcząca mi coś nad uchem.
[color=#FF4000][b]ॐ मणि पद्मे हूँ[/b][/color]

one love
  • 729 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Toker »
Ja na przykład leżąc w łóżku, wpatrując się w kołdrę i oddychając pierw widzę jak cała kołdra jako przedmiot się porusza, a potem takie typowo "fenetylaminowe" widzenie tylko i wyłącznie "zmian" w widzeniu.
Jest taki filmik na youtube z twarzą widzianą na kwasie: http://www.youtube.com/watch?v=h9EpnVAl5JA - jak nazwać ten efekt takiego jakby "wyłapywania" tylko niektórych "klatek" widzenia i przechodzenia płynnego z jednej na drugą? Coś takiego mam właśnie z rzeczami które mają dużo wzorków i się poruszają - widzę jak kołdra w taki sposób się podnosi i opada, a raczej tylko te jej kawałki które się poruszają. Oczywiście na trzeźwo wszystko.
FAJNE! ME WANTZ MOAR 2C-E
To see bee! To see sea: To see infinity, To see eternity! To city too - To see pee!
2C-B! 2C-C: 2C-I, 2C-E! 2C-T-2 - 2C-P!

Kładzenie ćpuna spać na trzeźwo to jak kładzenie żywego do trumny.
~ Lilia1

GG: 450537
e-Mail: FriendlyToker@gmail.com
  • 142 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Dekadentyzm »
Wszystko fajnie i pięknie, dopóki w środku zajęć ni z dupy ni z pietruchy kumpel z ławki został pokryty przezroczysto-świecącymi fraktalami. Wyglądało to jak płatki śniegu/proste fraktale, "koloru" takiego jak te zasrane punkciki po benzy. Po tym, jak odwróciłem wzrok, pojawiła się identyczna smuga w tym samym miejscu obrazu widzianego przez oczy. Gdziekolwiek nie spojrzałem i nie skupiłem wzroku na parę sekund działo się to samo. Męczyłem się z tym dobre pół godziny :s Nie wyobrażam sobie, jakbym zareagował, gdybym powiedzmy prowadził samochód na jakimś obszarze, gdzie nie da rady zaparkować.
Póki jest wódka, jest nadzieja.
  • 153 / / 0
Nieprzeczytany post autor: MeneVes »
Moje HPPD jest raczej słabe, albo mi nie przeszkadzało aż tak bardzo i nie zwracałem uwagi... :scared: do rzeczy - po pół roku przerwy postanowiłem sobie zajarać mj, a tu jeb, doznałem synestezji, zupełnie jak na 2ce; pod powiekami pojawiły się barwnokolorowe interaktywne obrazy, ze smakiem ciasta czuje ciepły powiew jak gdyby z jakiś wysp bahama i wszystko zrobiło się takie głęboookie :D. Cholera zawsze mogłoby tak palonko działać :diabolic:
  • 2879 / 101 / 0
Nieprzeczytany post autor: Syn Bozy »
Jedynie czego ja doświadczam w ramach hppd to jakoby "cevy przy otwartych oczach" które wizualizują się jedynie na jednolitych powierzchniach (ale się przestraszyłem jak zmęczony na uczelni byłem, tam wielke białe ściany i wizuale jak po conajmniej srogiej ilości dxm'u)
ktoś wymyślił jak się z tego "oczyścić" (da się w ogóle?)
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
ODPOWIEDZ
Posty: 751 • Strona 8 z 76
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.