W czwartek razem z kumplami wbijamy na miasto wieczorem. Plan blancik i kino, czyli chillout przed końcem wakacji. Siedzimy sobie na wzgórzu jaramy idą psy, pierwsze co zjadłem skręta, ale w kurtce mam jeszcze jakieś odpady. I zaczyna się gadka, oni do nas że czuć było już z dołu i jak im oddamy co mamy to nie będzie przypału, a jak sie nie przyznamy to nas wezma na psiarnie i bedzie chujowo. i tak kurwa gadamy przez pare minut, szczerze mówiąc myślalem ze na ciśnieniu chcą nam zabrać temat ;p. Nie uwierzycie kurwa oddałem im to. Okazało się, że psom nie można ufać, mogłem to zjeść na ich oczach. Nie wiem co mnie naszło czy byłem zbyt zjarany, czy kurwa nagle wielki wybuch naiwniactwa. W każdym bądź razie. Biorą nas na komendę kumple nie maja przypału zwolnili ich mnie wzięli na pogadankę. Przez godzinę pisali protokół zatrzymania osoby i pokazywali skrajny debilizm. Strasznie sie motali bo musieli to zwazyc po jakiejś godzinie sie ogarneli i wyszło że posiadam '0,3 grama suszu roślinnego barwy brunatno-zielonej'. Potem wzieli mnie na przesluchanie do psa, ktory mi powiedzial, ze mam szczęście bo otarłem się o ZARZUT, bo mam tego bardzo mało i nie będzie to szło do ekspertyzy. spisał protokol swiadka, czy jakos tak (Mam kopie paru dokumentow od nich na stancji nie mam ich obecnie ze soba, potem to uzupelnie), w którym pisało, że:
Tego i tego dnia o tej i o tej godzinie idąc z kolegami tu ich ksywy (powiedzialem ze nie znam tożsamości). znaleźlismy kartke z bliżej mi nieznanym suszem roslinnym w bardzo małej ilości, siedzac w parku spotkalismy policje, ktora po zapytaniu nas czy mamy jakies substancje nakrtkotyczne otrzymala dobrowolnie ode mnie kartkę z blizej nieznana mi zawartoscia. Nie przyjmuje substancji narkotycznych, ani nie byłem tego dnia pod wplywem substancji narkotycznych
protokol ktory podpisalem podobno, nie upowaznia to oskarzenia mnie o cokolowiek, tak powiedzial mi przynajmniej koles ktory mnie przesluchiwal, po tym wszystkim pokazal mi wyjscie i poszedlem do domu. Na komendzie spedzilem 3 godziny i cholera wie jak to sie kurwa skończy.
Co mam kurwa o tym myślec? spodziewać sie liściku za parę dni? Jedyne dokumenty jakie podpisywałem:
http://www.policja.pl/portal/pol/159/5284/
http://www.policja.pl/portal/pol/159/5252/
Daję sobie spokój z resztą opisu, za dużo treści spowoduje, że zbyt mało osób to przeczyta. Napisałem co najważniejsze.
To, że rzekomo znalazłeś trawę nie może być podstawą do wycofania zarzutów jako, że kara się za posiadanie, bez względu na sposób zdobycia.
Trzymaj się ! Na 85% sprawa nie zostanie przekazana pod przewód sądowy.
skoro tego nie zrobili to bez większego przypału Ci to przejdzie.
Żeby Cię oskarżyć musieli by wysłać temat do laboratorium i potwierdzić w nim czy to jest rzeczywiście marihuana
Trafiłeś na spoko psów, mnie też kiedyś za małolata złapali z minimalną ilością (mniej niż kula ), po pobycie na komendzie, powkrecaniu im, że kupiłem to od jakiegoś kolesia, ktorego nie znalem, ktory stal pod szkola, przyszedl pies i powiedział do nas "no kurwa macie farta, że tak mało mieliście, nie opłaca się nam robić nawet zarzutów, idzcie do domu" Po czym poszlismy do domu i sprawa sie zakonczyla.
w momencie umożenia na twoim miejscu tańczyłbym na ulicy śpiewając lambadę. :)
a koszta sprawy drugie tyle...
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
