...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 119 • Strona 2 z 12
  • 238 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mya »
Osobiście nie mam najmniejszej ochoty rzucać palenia, chociaż papierosy kosztują coraz więcej. Jestem uzależniona od nikotyny od około 4 lat, a swojego pierwszego papierosa zapaliłam po ogromnej awanturze w moim domu. Bardzo melodramatycznie to brzmi, zdaję sobie z tego sprawę, cóź.
Lubię palić, palenie papierosów jest dla mnie trochę jak mała ceremonia.
Aczkolwiek jeżeli ktoś musi lub chce rzucić palenie to jestem pełna podziwu dla każdego, który miał w sobie tyle motywacji i wytrwałości. Silna wola zawsze wzbudza we mnie respekt, obojętnie czego by dotyczyła.
skrzydlatych wiatrów pełne niebieskie przestworza,
potoków wy źródliska i ty, falo morza
rytmiczna, i ty ziemio, wszystkich nas rodzico,
i ty wszechwidzącego słońca krągłe lico,
spojrzyjcie, jakie znoszę, bóg, od bogów znoje!
  • 802 / 29 / 0
Nieprzeczytany post autor: wisior »
tez lubie.pale z 10lat.masakra.kasa idzie jak woda.czasem jak sie przepale mam kaca nikotynowego.ale rzucic nie umiem..chyba nawet nie probuje teraz(kiedys probowalam)-lubie palic,papieros daje mi jakies falszywe ukojenie.
chcialabym sie pozbyc tego nalogu ale jakos nie moge sie zebrac by to zrobic.
uʍoƿ-əƿɪsdn ƿəuɹnʇ uəəq sɐɥ ƿɿɹoʍ əɿoɥʍ ʎɯ əʞɪɿ ɿəəɟ ɪ
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006


http://www.feta.blog.onet.pl


-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
  • 12 / / 0
Nieprzeczytany post autor: hitchhiker »
masturbator:
allen carr! - czytać
Tak! Allen Carr a nie jakies gowna typu gumy albo plastry z apteki bo to jest totalnie bezsensowne. Sciagnijcie sobie tego ebooka http://rapidshare.com/files/78288646/Ja ... y_xinn.rar.
Uwaga! Użytkownik hitchhiker nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 261 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: rejestr »
Obłąkany pisze:
Żeby przestać palić trzeba się pomęczyć z miesiąc - dwa, potem z górki.
gówno tam, moze i jest trochę łatwiej odmówić bo organizm już się nie domaga ale jak tylko sobie pomyślę o tym kopniaku w płuco to aż mam ochotę na dymka...

nie palę już ok. 8 miesięcy, zmotywowała mnie do tego moja postępująca astma (jestem alergikiem).
Pewnego razu ok. 4 rano złapały mnie duszności, aż się obudziłem, nie mogłem złapać tchu itp. lekarstwa akurat mi sie skończyły, myślałem że zdechnę. Na następny dzień wypieprzyłem wszystkie pozostałe szlugi i zacząłem "odwyk". najgorsze były dnie 4 - 7 od zaprzestania. Z nikim się nie widywałem, z nikim nie rozmawiałem (żeby przypadkiem się nie zdenerwować). No i jakoś teraz leci... Satysfakcja ogromna, lepiej się oddycha, nie kaszlę już, astma też jakoś słabiej się odzywa... Ale gdyby nie te problemy zdrowotne to pewnie ćmiłbym dalej.
  • 210 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Obłąkany »
rejestr pisze:
nie palę już ok. 8 miesięcy, zmotywowała mnie do tego moja postępująca astma (jestem alergikiem).
No patrz, ja rzuciłem właśnie jak mi się astma ujawniła, mam alergię na roztocza. A palić mi się chce już tylko po sytym posiłku i czasami pod wpływem zapachu, jak ktoś pali przy mnie. Jarałem prawie 10 lat; 30 - 40 papierosów dziennie, sukces.
Pierdol dragi - zostań ninja.
  • 488 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: pan jozek »
Kolega rzucał palenie wpierdalając parę paczek antków 15 dziennie. I rzucił ale teraz jedzie na kodeinie %-D Ja jaram od dawna ale paczka na tydzień mi starcza i nie czuję się uzależniony.
Trzeźwość to jeden z alternatywnych stanów świadomości.
  • 96 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Jedi »
moim zdaniem zastępowanie tytoniu czymkolwiek jest bezsensowne (czy to tabex czy koda czy słodycze) tylko 'maskujesz' nałóg, a sztuka polega na tym, by zmienić myślenie i uświadomić sobie, że można bez tego żyć, że przyjemność ze spożywania 'szluczków' polega jedynie na zaspokajaniu nałogu, ew. uważaniu, że papieros w japie stawia nas wyżej od tych niepalących (oczywiście efekt marketingu) czy jakichś innych tak naprawdę zupełnie absurdalnych powodów.

Jak rzucać to tu i teraz, bez zbędnego pierdolenia ,odkładania na jutro i wydawania xx pln-ów na nicorettetetete.
Ja się trzymam już 11 miesięcy i nie zamierzam tego zmieniać.
Wszystko co pisze na tym forum jest wytworem mojej wyobraźni.
Mail w profilu.
  • 3854 / 316 / 0
Nieprzeczytany post autor: Procent »
Jedi, dokładnie. Ja nie palę od 4 sierpnia, powiedziałem sobie po prostu, od dziś nie palę i chuj ! :-D . Silna wola i nic więcej. Nicorette czy inne specyfiki, to tylko strata pieniędzy.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 463 / 6 / 0
Nieprzeczytany post autor: masturbator »
ja juz prawie 2 lata nie kurze
Uwaga! Użytkownik masturbator nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1069 / 12 / 0
Nieprzeczytany post autor: anonimus »
tak nicorette to strata chajsu ale wpierdalanie tabletek na kaszel nie jest stratą chajsu lol. nie wszyscy mają tak silną wolę dlatego ktoś wymyślił specyfiki które pomagają ograniczyc lub rzucic palenie
"Po prostu wybieram lepsze zło."

Od jutra rzucam.
ODPOWIEDZ
Posty: 119 • Strona 2 z 12
Artykuły
Newsy
[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków

Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.