Słusznie. Powinienem był napisać, że chyba można mnie nazwać szamanem.
Kuba Powiatowy: Czy ja wiem. Jeśli wierzyć wikipedii, że szamanem jest ktoś kto w sposób sformalizowany i instytucjonalny utrzymuje kontakt z formami nadludzkimi/duchami/demonami; to chyba ktoś z nas mógłby jednak takim być. W sumie u mnie jest problem z tą instytucjanalizacją i formalizmem, więc może jednak ustąpię. ;p
x = x
równie dobrze można byc powiedzieć że jak sie bierze psychodeliki to jest się psychologiem lub psychiatrą
co ma piernik do wiatraka?
nie lepiej sie nawywać: wizjonerem? albo już zupełnie uczciwie i bez upiekszeń: ćpunem?
co robicie takiego (ale konkretnie) poza zażywaniem psychodelików że nazywacie się szamanami?
masturbator pisze: co robicie takiego (ale konkretnie) poza zażywaniem psychodelików że nazywacie się szamanami?
To doświadczenie było true-school'owym szamanizmem.
ale nie kazde nacpanie sie, podczas ktorego czujemy ze przezywamy cos niezwyklego, jest aktem szamanienia. osmiele sie powiedizec wiecej - prawie kazde doswiadczenie psychodeliczne jest nie-szamanskie.
a jezeli w lozku miales okazje tylko fruwac na deksie, to tez nie powinienes mowic ze lepsze to niz najlepiej zaplanowany bedtip. chyba ze mowisz w swoim i tylko swoim imieniu. bo ja dla odmiany najwiecej dostalem wlasnie w lozku. brak na to slow
pozdro :listen:
ale no cóż... zachowanie opisane w poście Akodeen'a, w moim osobistym i chyba nie tylko moim odczuciu, z szamanizmem ma tyle wspólnego co komputerowa myszka z rowerowym kołem...
rzekłbym w sumie, że trochę to przykre...
Ale to tylko wierzchołek góry lodowej, wszystko jeszcze przede mną... :-D
x = x
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
