Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 13 • Strona 2 z 2
  • 305 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: ogar »
akurat w trainsportingu troche tamci co pili to mieli odrobine racji (bo chodziło o hel...) ale jeśli chodzi o ciarek to też mnie to wkurwia a najgorsze jak mówią to osoby co nigdy w zyciu nie spaliły chociażby bucha bo mówią ze to zle itd... a tak naprawde to są tchórzami bo boją sie ze "popłyną" ... ale chuj im w osrane dupsko xD
"(...) moze to uchroni nas od normalnosci... "
  • 76 / / 0
W imię myśli niepodległej nikomu... Marihuana i narkotyki wpłyneła na moje liberalne poglądy, mimo że jestem z domu raczej konserwatywnego. Inne psychodeliki pokazały mi że swiat w naszym postrzeganiu, jest tak naprawdę lustrami, które odbijają naszą rzeczywistość, często przekłamując. Pozatym przeżyłem pod wpływem MJ, kilka naprawdę ważnych dla mnie epizodów.
Nie gardzę ludźmi którzy nie palą. Wręcz szanuje tych którzy potrafią powiedzieć "Nie, po prostu dziękuję" gdy wokół wszyscy smolą. Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to że osoba która nigdy nie paliła, mówiąc "nie mam ochoty", po prostu kłamie, ponieważ nie ma zielonego pojęcia czy rzeczywiście nie ma na to ochoty:P Wkurwiają mnie tylko ludzie którzy tak jak wspominali przedmówcy - moralizują. My mamy jointy, on ma browar i uważa że jest cool, bo wokół same wyćpuchy, a on jest jak skała %-D Z tymi typami ludzi czesto podejmuję polemikę... I kurwa często udaje mi się ich przekonać. Większość moich znajomych właśnie ze mną paliło pierwszy raz :-) kilka osób pierwszy i ostatni. Ludzie nieraz boją się nawet tego co widzą po zielonym. A niektórym po prostu ten klimat nie odpowiada...
Ostatnio zmieniony 21 lipca 2009 przez ruusujuuriuute, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik ruusujuuriuute nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 282 / 1 / 0
ruusujuuriuute pisze:
Marihuana i narkotyki wpłyneła na moje liberalne poglądy, mimo że jestem z domu raczej konserwatywnego.
Myślę, że to, co masz na myśli, to po prostu dojrzałość umysłu ludzkiego, kierunek, w którym każdy świadomy umysł powinien zdążać, jednak zwykle na przeszkodzie stoją konserwatywne domy, czyli instytucje rodzinne zarządzane twardą i nieświadomą, niedouczoną ręką. Zwykle taki konserwatyzm dotyczy religii, czyli przesądów, zaś marihuana demaskuje przesądy, szydzi z nich, udostępnia ich właściwą formę, stąd palacze zielska częstokroć wybuchają śmiechem. Rzeczywistość przesądów jest przezabawna. Odurzenie thc usuwa pozostawione w dzieciństwie blokady, czyniąc nas zdrowymi.
ruusujuuriuute pisze:
Ludzie nieraz boją się nawet tego co widzą po zielonym.
Ludzie tkwią w przyzwyczajeniach mocno!
Zwykle zastawianiu blokad towarzyszy zastraszanie przed zgubnymi skutkami pozbycia się ich. Odrzucenie społeczne, śmieszność... Dużo bezpieczniej pozostać głupim i przyślepawym ;)
Ostatnio zmieniony 21 lipca 2009 przez PolitykEkstazy, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik PolitykEkstazy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 13 • Strona 2 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.

[img]
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce

Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.