Nie gardzę ludźmi którzy nie palą. Wręcz szanuje tych którzy potrafią powiedzieć "Nie, po prostu dziękuję" gdy wokół wszyscy smolą. Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to że osoba która nigdy nie paliła, mówiąc "nie mam ochoty", po prostu kłamie, ponieważ nie ma zielonego pojęcia czy rzeczywiście nie ma na to ochoty:P Wkurwiają mnie tylko ludzie którzy tak jak wspominali przedmówcy - moralizują. My mamy jointy, on ma browar i uważa że jest cool, bo wokół same wyćpuchy, a on jest jak skała
ruusujuuriuute pisze: Marihuana i narkotyki wpłyneła na moje liberalne poglądy, mimo że jestem z domu raczej konserwatywnego.
ruusujuuriuute pisze: Ludzie nieraz boją się nawet tego co widzą po zielonym.
Zwykle zastawianiu blokad towarzyszy zastraszanie przed zgubnymi skutkami pozbycia się ich. Odrzucenie społeczne, śmieszność... Dużo bezpieczniej pozostać głupim i przyślepawym ;)
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.