Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ĆPOWER to ĆPOWER nie ma co wybrzydzać
Naprawde profesjonalnie zrobiona rzecz. Czuje że jest po prostu świetnie dopasowana do dexowego tripa. Słuchaweczki, ciemność, dxm i to powinno stworzyć genialny klimat. Aż mnie korci żeby stestować na dexie ale kiedy indziej, mam zobowiązania.
Ma zupełnie inny charakter niz Paul McKenna, to bardziej przygoda niż robota i to jest właśnie zajebiste.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
polecam szum lasu po dxm nagranie takie , albo woda morska tylko zeby sie zmianialo cos co jakis czas , nie takie ze caly czas jeden szum i tyle :)
Wersja dla mężczyzn: http://www.4shared.com/file/55393006/3b ... d_-_m.html
Mam jeszcze pare... jak ktoś mi poradzic gdzie wrzucic jak nie na rs. I jak ktoś będzie chciał rzecz jasna.
Edit. PS. Nagrania są identyczne różnią sie końcówkami wyrazów.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
jogurt pisze: Odswierzam temat, (...).
NLP to forma jezyka stosowana w seansach hipnotycznych, a takze w zyciu codziennym (reklama). Oto kolejny seans Mckenny:
http://rapidshare.com/files/102515917/p ... ew7dni.rar dzieki Soc.
Spaliłem się pożądnie b. dobrym ziółkiem, zasłoniłem okna, ustawiłem fotel przed komputerem. Wytrzymałem cały seans, czułem jak mi endrofiny szalały w mózgu :yay: .
Zobaczymy jeszcze w życiu codziennym...
aha, lol XD ale jesteś krejzol XDDDDDDddd
Kluczem do sukcesu przy przeprogramowaniu jest powtarzalność w staraniach. Jednorazowe przesłuchanie cudzych sugestii, choćby odbyło się na dexie z kwasem i grzybami da tylko krótkotrwałe efekty. Cokolwiek trwałego i efektownego można uzyskać już po dwóch tygodniach codziennej pracy - która wcale nie musi oznaczać słuchania nudnych nagrań ludzi którzy sądzą że wiedzą co jest najlepsze dla każdego z was. O wiele lepszym rozwiązaniem jest praktyka treningu autogennego połączonego z wymawianiem wcześniej przygotowanego zestawu afirmacji. Dwie takie sesje dziennie - rano i wieczorem - mogą uleczyć lęki, ograniczyć nerwice, pomóc wyjść z nałogów.
Tak, na dexie też to można robić.
Wolę dobry trans. :)
x = x
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
