Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
Za 20 dni moja pierwsza ceremonia, w noc przesilenia. Na 1 raz planuję 4-5 gramów mimosy i 3g ruty. Nie chcę odlecieć za daleko, chociaz z drugiej strony zamierzam w pełni oddać się doświadczeniu (łatwo powiedzieć, bo zdaję sobie sprawę, że na początku strach będzie ogromny). W róznych źródlach znalazlem informacje, że na 1 raz powinny iść 2 do 5 gramów mimosy, spory rozrzut :|. Borrasca, mógłbyś coś tutaj doradzić? Czy po prostu mam "użyć mocy"? :)
chsn pisze: Za 20 dni moja pierwsza ceremonia, w noc przesilenia.
Noc przesilenia. Mocno. Widzę jednak, że przynajmniej ilości odpowiednie. Tutaj tak samo nie wiadomo jak z materiałem ale jeśli wszystko ok i dobrze zrobisz to ta ilość powinna pokazać, powiedzmy, kwiat paproci.
Właśnie strachu powinieneś się wystrzegać najbardziej. Możesz sobie pomyśleć, że teraz to łatwo mi mówić i takie tam. Wiem jak to brzmi ale uwierz, strach jet niesamowicie destrukcyjny, wyzwala kolejne negatywne emocje, nie wspominając o niechcianych gościach, którzy mogą Cię nawiedzić. To może być trudne i pewnie będzie ale podstawa to nie dać się zniewolić przez strach. Ćwicz, masz jeszcze trochę czasu.
Tak piszą, bo z jakością mimozy różnie bywa.
Coś doradzić? No ok, tylko co? Jedno na pewno - użyj Mocy. ;-)
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
4-5g mimosy to brzmi trochę słabo,
jeśli chodzi o rutę to natknąłem się na którejś amerykańskiej stronie na informację że przy gotowaniu traci trochę swoich właściwości i trzeba dawać wtedy większe jej dawki, a skoro nie ma szans aby ją nawet gotować amazońskim sposobem - wszystko w 1 garnku, więc i nie ma co jej porównywać z innymi inhibitorami używanymi do sporządzania Ayahuaca'i,
3g na zimno wydają się najrozsądniejsze, każda większa dawka powoduje jedynie dodatkowe problemy żołądkowe,
a duchy są zapewne na tyle poważne że się nie będą obrażać o byle gówno...chciałbym w tym miejscu pozdrowić wszystkie duchy - nawet te obrażalskie
jak tylko zmartwychwstanę to od razu następna sesja Ayahuasca'i, oczywiście w dzień, gdy jest ciepło, przyjemnie, bezpiecznie, jasno, chaczej rozłożę się nad jakimś pięknym jeziorem, po sesji o wiele łatwiej się dochodzi do siebie wylegując się nad pieknym jeziorkiem
Ruta jest inna niż caapi. Ta druga jest łagodniejsza w przejściu. Ruta ma swojego wojownika - ducha na straży i mniej tolerancyjna jest od caapi. Od jej ducha znaczy.
Pozdrowienia dla duchów mało Ci dadzą. Konfrontację z nimi przejść musisz i tak. To jest esencja całego doświadczenia. Zobaczysz w swoim czasie.
Pełnię doznań będziesz miał tylko po zmroku. W dzień ulecisz ale jeśli chcesz pełni to szukaj tej w nocy. Tam się chowają i anioły i demony.
Strzeż się jednak Ciemnej Strony... Potężna jest ale przyjaciół stracisz. Coś za coś.
acha i jeśli gotuję bez bulgotania żadnego (wrzenia) to nie praktycznie potrzeby dolewać wody co jakiś czas bo aż tak szybko nie paruje,
w nocy się chowają anioły i demony?
noc to przecież tylko stan w świecie materii, raczej nie przywiąazywałbym uwagi to tego, w świecie który jak mi wszystko mówi jest tylko pozorem rzeczywistości, no wszystko tu zaczyna wydawać się pozorem, w ayahuasce pokładam nadzieje aby choć na chwilę przejrzeć to co podobno jest zawsze, ta upragniona prawdziwa rzeczywistość...
następną podróż odłożywłem w czasie ze względów pogodowych, na początku następnego tygodnia ma być doskonała pogoda
Ma być lekko kwaśne :-)
Noc jest to pora odpoczynku relaksu, spokoju i ciszy.
Twój mozg kojarzy noc właśnie z tym, noc ma w sobie magie, ciemność sprzyja halucynacja, czym ciemniej tym większe. To jest tylko kilka powodów dla których ceremonia Ayahuaski odbywa się właśnie nocy i ma to ogromne znaczenie.
Ta "pozorna rzeczywistości" to nie jest fikcja to świat w którym żyjesz, jesteś tu w jakimś celu, to że jest coś poza "realem" nie wyklucza GO, raczej potwierdza jego realność :-), tu jest Twoje ciało "świątynia" twojej duszy, ogromny dar który dostałeś, dzięki temu że jesteś ciałem i dusza masz tak niesamowite możliwości w POZA.
Poza tym podczas podroży łączy cie z ciałem lina.
Pomyśl tak, dzięki temu kim jesteś możesz cieszyć się byciem w POZA.
Jesteś wielkim szczęściarzem że możesz to przeżyć za życia niewielu jest to dane :cheesy:
Szczęśliwych lotów.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
Od operacji do legislacji – CBŚP kształtuje prawo UE w walce z narkotykami syntetycznymi
Polska inicjatywa przerodziła się w konkretne regulacje UE – nowe przepisy ograniczające dostęp do kluczowych prekursorów narkotykowych to bezpośredni efekt działań Centralnego Biura Śledczego Policji.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
