Ostatnimi czasy ukopciłem się niemiłosiernie. Łyse leszcze w ortalionie przekonywały mnie, że "zajebisty szuwaks, powąchaj jak pachnie i bierz od razu. Bierz mocne jak chuj".
No i faktycznie, po opracowaniu wiaderka leżałem u kolegi na dywanie udając płetwala błękitnego, gdy przypomniało mi się, że przecież wyłożył całą czekoladę na stole. Była to zwykła polska czekolada z nadzieniem, całkiem w miarę. Gdy tylko zaczęła mi się rozpuszczać w gębie poczułem niesamowitą słodycz. To było coś najsłodszego w moim życiu. Ale nie tak żeby mdliło. Zaczęło mnie przeszywać. Fakt, ujarany byłem niecodziennie, czułem mocne ciary na całym ciele. Ale wtedy się zaczęło. Gdy językiem doszedłem do nadzienia, poczułem prąd biegnący z ust po szyi aż do połowy ciała. Zjadłem pół czekolady, cały czas bez słowa patrząc się w jeden punkt i miarowo, w jednym tempie poruszając mordą. Chwilami wręcz widziałem smak czekolady jako mały, blady punkcik. Czułem jakby moja szczęka była elementem maszyny, która ma za zadanie mielić czekoladę a ja doznawałem smakowych orgazmów. Próbowałem na trzeźwo. Zupełnie zwykła :)
Czy komuś zdarzyło się coś podobnego? Czytałem o synetzji ale czy ktoś widział/czuł na całym ciele smak?
Normalnie jesteś w pochwie!
To je dopiero synestezja.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
A na gastro to ja często miewam takie stany orgazmoidalne. Najczęściej słodycze, ale też taka pizza... albo dobre czipsy na głodnego. Niewiele mi wtedy do szczęścia brakuje... ;]
§h¶ôňgĽéĐ.
Call me Mr. Sandman, I'm sellin' all these hoes dreams
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.