http://www.youtube.com/watch?v=UZx1QNuUetE
Plutaz pisze: [...] Nie chce mieć już takich faz.
[...] Za każdym razem gdy pale i mam taką faze obiecuje sobie ,że już nigdy tego nie wezme, przenigdy.
[...] Wyobraźcie sobie jak ja bardzo źle musiałem się po tym czuć .
i powiem ze to nie jest powód zeby nie palic - to jest nawet ciekawe, analogicznie jak kac potrafi byc przyjemny
x = x
Ciśnie się na usta pytanie... PO CHUJ PALISZ?
xxxzzzxxx pisze: Ja zawsze miałem BT po MJ.
Dlatego duzo nie popalilam ;]
palilem 2 lata nonstop, byla uprawka, mnostwo palenia, potem juz chcialem zrobic sobie przerwe ale i tak odpalalem kolejne blanty. zanim zaczalem lapac tolerancje i uzaleznienie to byl dla mnie perfect drug...
nie wiem czy to dlatego ze przezylem chyba z 4 kurewsko mocne badtripy po psychodelikach [lsd,lsa,grzyby], na ktorych totalnie tracilem trzezwy poglad na rzeczywistosc, totalne szalenstwo.
[uwaga dygresja]
raz jak zezarlem kwasa miksowalem sobie dnb w domciu w towarzystwie 2 nakwaszonych kolezanek. mozg mi sie pienil od euforii. w pewnym momencie wbily paly z powodu dlatego ze za glosno ;] cudem ogarnalem sie na tyle zeby "pogadac" troche z policja, kolezanki szybko sie zmyly, policja w koncu rowniez. po czym usiadlem na dupie w totalnym szoku co by sie stalo gdyby.... [a wiadomo sporo stuffu na kwadracie]. zauwazylem ze kurewso szybko mi bije serducho. BARDZIEJ niz kurewsko szybko.. a do tego wyjatkowo MOCNO, jakby robilo 500% normy.. zaczal sie wkret ze moge dostac zawalu czy czegos podobnego jak sie zaraz nie uspokoje. w stanie totalnej paranoi lazilem po mieszkaniu i plulem sie na wspollokatorow ze umieram i zeby mnie ratowali przez dobre pare godzin... potem przeszlo to w niekontrolowanego juz w zaden sposob badtripa, podczas ktorego wyjebalem do kibla 15 kwasow. na szczescie nie utonely i byly w zipie muahhahahaha ;];];]
[koniec dygresji]
w kazdym razie z roznych powodow przestalem palic tak czesto [glownie dla tego ze nie kopalo mnie juz tak zajebiscie i nie chcialo mi sie motac] i od jakiegos roku jak zapale sobie dzojnta juz po krotkiej chwili czuje sie slabo, krew odplywa mi z glowy, robie sie blady, nie umiem ustac na nogach, czasami nawet nie umiem siedziec bo dostaje dusznosci, czuje sie jakbym mial zemdlec, musze sie polozyc na jakies 15 minut wtedy samo mija.
nie towarzyszy temu zaden lek, chyba jedynie taki ze "o kurwa zle sie czuje". generalnie bardzo sie to nasila jezeli wczesniej byl spozywany browar nawet w ilosci 2sztuki. nie ma na to wplywu czy jestem najedzony i wyspany, zdarza sie i tak w wiekszosci przypadkow.
ktos jeszcze tak ma? wiekszosc osob ma takie efekty po spaleniu sztuki, ale nie 3 buchow?! macie jakies teorie dlaczego tak jest? albo lepiej, macie jakie pomysly zeby tak nie bylo?
ja mam jeden calkiem spojny poglad, tzn jak biore buchy od razu kieruje swoja uwage na to zeby kontrolowac swoj stan fizjologiczny, nie skupiam sie w pelni na wkreceniu sobie dobrego klimatu a raczej zeby sobie nie wkrecic zlego... i WLASNIE DLATEGO sie on pojawia... w kazdym razie bardzo dziwny objaw
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
