Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
jerusalem pisze: jakiś taki dla mas ten kwas - nagle się rozpowszechnił i wszyscy mogą dostać, w ogromnej ilości
jerusalem pisze: i raz działa mocniej, raz słabiej - czy to nie jest jakieś sprytne nowe RC?
Jeśli ktoś nie potrafi odróżnić działania RC od działania LSD, to za mało doświadczenia ma, albo za mało się przygląda efektom. Gdyby zaś to było jakieś RC, które działa tak strasznie podobnie do LSD, że nie da się za bardzo rozróżnić, to czym się martwić?
Gdyby zaś to było jakieś RC, które działa tak strasznie podobnie do LSD, że nie da się za bardzo rozróżnić, to czym się martwić?
Mnie kwas przy[pomina w sm,aklui slona cipe. ;] :D
Jak to kupić w Amsterdamie? Czy na jakiś specjalnych zasadach jest on również legalny? Czy zwyczajnie mają tam nadmiar dobrych chemików ogłaszających się na ulicy ? ]
trzeba trochę przebywać w koffikach, często siedzą tam "fanatycy psychodeliczni", kupisz od niego kilka razy jednego papiera, zapalisz z nim jointa - trochę się zaprzyjaźnisz. Po kilku dniach masz już dostawcę hurtowego zajebistych kwasów.
Redeemer666 pisze: 2 gramy, co się równa 20 tysięcy porcji po 200ug.
Lorazepam pisze: Mnie kwas przypomina w sm,aklui slona cipe.
Co do cipy, to poproś partnerkę żeby się podmyła pierwej następnym razem :).
ale mogliby dodawać aromat truskawek w śmietanie
Kazik pisze:Coś się koledze pozajączkowało w arytmetyce.Redeemer666 pisze: 2 gramy, co się równa 20 tysięcy porcji po 200ug.
Nie wszyscy mogą dostać. Ja nie widziałem od roku ponad. Może po prostu wypowiadają się ci, którym się udało.
To jesteś lamą, skoro nie umiesz założyć sobie konta na hushmail i wysłać paru mailów.
Założenie, że "RC raz działa mocniej, raz słabiej a kwas nie" wydaje się leżeć u podstaw twojego stwierdzenia, ale skąd takie założenie?
Stąd mój pomysł, że jakiś szpenio dorwał nowe kwasoidalne RC i wciska ludziom kit. A to boli.
Jeśli ktoś nie potrafi odróżnić działania RC od działania LSD, to za mało doświadczenia ma, albo za mało się przygląda efektom.
Gdyby zaś to było jakieś RC, które działa tak strasznie podobnie do LSD, że nie da się za bardzo rozróżnić, to czym się martwić?
LSD nie ma smaku ani zapachu, ale co tam.
Bo tak na wikipedii wyczytałeś? Opinie są różne. Ta pula, o której gadamy, miała smak, nie taki erceowy (z tych RC które próbowałem: DOC, DOI, bd-f, 2-cb, DOM) ale wyraźny. Jak ktoś napisał gdzieś tutaj: wręcz wykręcający czasami.
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
