To znaczy matka znalazła mój sprzęt ale nie wiedziała co brałem.
To jej powiedziałem. Teraz jak gdzieś z domu wychodzę to napewno po heroinę, a jak chce pożyczyć 5zł to to też napewno na heroinę. Ale w sumie jej się nie dziwie, na mojej klatce kilka osób leży na pobliskim cmentarzu przez hel.
no i zapomniałem ze jak znalazła rozkrecony długopis na biurku w pokoju to stwierdziła ze sie przez to wciaga do nosa ten acodin hehehehe to mnie juz rozjebało
aaa. ojciec znajdując u mnie listek Acodinu zaczął wyzywać od narkomanek biorących psychotropy. :(
tatusiu, wikipedia nie boli.
Ostatnio jak brałem dwie tabsy paracetamolu na podbicie kody, usłyszałem:
"Ty bierzesz paracetamol i potem masz fazę."
Raz za namową kumpli wciągnąłem 4 tabsy aco w nos, oni też, trochę mniej. Jakaś tam faza była, z godzinę może trzymało, nos zapchany do bólu, oczy rozjebane... heh, gupie :D
@Szur
Konkretnie to większość osób po 40-tce wyznaje zasadę "Narkotyki są złe, bo są złe", często też "Z tego się nie wychodzi". To już gupsze od wąchania DXM :D
iiisǝʎ ʞɔnɟ
http://SDPower.tk
w sumie to mam tutaj zdanie takie jak ktoś pisał wyżej, można się przyznać jak się jest uzależnionym, wtedy ma to sens ale tak poza tym to tylko będą z tego złe następstwa jak większa kontrola i brak zaufania a brak dobrych. no chyba że ktoś ma problem moralny i chce to zrobić nawet ponosząc konsekwencje i pogarszając swoje relacje z rodziną :nolove:
zresztą to też zależy od rodziny, niektóre traktują narkotyki jako ostatnie zło i naprawdę reakcja może być przykra a reakcją będzie odrzucenie w innym przypadku rodzina pomoże i pozałatwia jakieś odwyki a i kontrola chyba będzie zaletą... a w jeszcze innym nic nie zrobią...
tak poza tym to myślę że przyznać się i dalej ćpać tylko teraz z rodzicami martwiącymi się to już jest totalnie głupie i chyba w ogóle lepiej wtedy tego nie robić...
iiisǝʎ ʞɔnɟ
http://SDPower.tk
- mamo pożycz mi 7 zł na papierosy
- tak, zaraz pójdziesz i kupisz sobie heroine
- za 7zł? Potrzebował bym 50zł minimum
- ale ty tam jeszcze jakieś substytuty bierzesz
- ja już nie biore od miesiąca
- nie pożycze ci, nie ma mowy
- no ale naprawde, tylko papierosy chce kupić
- nie
- przyniose rachunek
(.. jeszcze z 30 min przekonywania ..)
- masz te 7zł, tylko nie zapomnij o paragonie
;]
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.