Mam problem. Grzeje rowno juz dluzszy czas. Najczesciej jest to wino (dobre) w ilosci 3-4 butle wieczorem. Niestety mieszkam w takim kraju, gdzie uzaleznienie alkoholowe wywoluje zdziwienie, wiec nie moge liczyc na zadna poradnie czy cos takiego. Dodatkowo mam bardzo dobra prace wiec koszty nie graja roli. Ostatnio mialem 2 miesiace przerwy, bo od codziennego chlania dostalem kandydozy i musialem brac leki. Przerwa nie byla problemem. Niestety po przerwie, juz pierwszego dnia poszly 3 piwa, drugiego 6, trzeciego flaszka wina, potem juz z gorki...
Moim problemem jest to, ze nie mam kaca. Jak sie nawale, to wstaje rano w cudownym nastroju i wszyscy w pracy mowia, ze jestem w 100% gotowy do dzialania. Jak nie grzalem, to sie ciagle mnie pytali czy jestem bardzo chory i czy sie zle czuje.
Kolejnym problemem jest moja narzeczona, ktora nie widzi nic zlego w moim chlaniu bo jak sie nawale to jestem slodki, cudowny i wogole do rany przylozyc. Tragedia.
I teraz porady potrzebuje. Jak samemu z tego syfu wyjsc. Bo nawet teraz wale juz trzecie wino, rano pojde do roboty, w czasie lanczu juz bede myslal o tym, ze wieczorem sie zajebie... i taka rutyna.
Pozdrawiam, Goki
Alkoholizm to powolanie!
Alkoholizm to powolanie!
gokiburi pisze: Na depresanty (brown, kompot) jestem za stary...
co do wątku głównego - nie myślałeś, żeby się zaszyć?
ale ja miałem troche inne podejście do alkoholu...
choć pijaństwa miałem niezłe...
nie pije prawie 3 miesiące ale wiem że nie bede i mnie wcale nie ciągnie
ciesze sie ze nie pije, inne ziólka pale ale to też nie jest mi niezbędne do zycia...
podobnie udało mi sie rzucic fajki - juz prawie 1,5 roku za 5 dni bedzie
Demoon pisze: co do wątku głównego - nie myślałeś, żeby się zaszyć?
Pij dalej, spróbuj zioła.
[/quote]
Nie moge zielska. Jestem bardzo towarzyska osoba a jak sie upale to mam wrazenie, ze wszyscy wokol mnie to idioci, zamykam sie w sobie bo przeciez z kretynami gadal nie bede. :-p Nie lubie tego stanu.
masterwgnojeniu pisze: mi pomogło "easyway to control alcohol" allena carra
...
podobnie udało mi sie rzucic fajki - juz prawie 1,5 roku za 5 dni bedzie
A fajki rzucilem dwa lata temu (a jaralem 2-3 paczki dziennie) jak narzeczonej bardzo przeszkadzaly - wiec mialem motywacje. Niestety gorzala jej nie przeszkadza.
Alkoholizm to powolanie!
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.