Spin doctors operate behind enemy lines
Mind control, something you could potentially buy
The new holy war has arrived, you ready to DIE?
ostatnio byłem kilka dni na kodeinie, nadszedł dzień w którym musiałem zrobić przerwę bo tolerka urosła
wrzuciłem z rana 6 tabletek loperamidu, aby mnie tego dnia nie męczyła biegunka
niestety nie pomogło :/ stało się to czego sie obawiałem, czyli kilkakrotny sprint do kibelka
God Fuck USA
Prawica jest bardziej odrażająca od obrzyganej :kotz: , psiej kupy leżącej na trotuarze.
PiS-ory brudne liżą wory, a Kukizowcy i narodowcy pałają miłością do cipy owcy.
KORWiN vs. Nowoczesna: bitwa dwóch gówien w sedesie.
Skręt jak tlen i browarków pare na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie
Wszelkie trensiwa lub inne imprezki tematyczne w okolicy - słać PM
https://www.youtube.com/watch?v=GKmEl6why6I
God Fuck USA
Prawica jest bardziej odrażająca od obrzyganej :kotz: , psiej kupy leżącej na trotuarze.
PiS-ory brudne liżą wory, a Kukizowcy i narodowcy pałają miłością do cipy owcy.
KORWiN vs. Nowoczesna: bitwa dwóch gówien w sedesie.
stary dziad pisze: Żaden związek w postaci zawiesiny nie przechodzi bariery krew mózg, a coś takiego otrzymamy próbując rozpuścić Loperamid w wodzie. Benzodiazepiny nie rozpuszczają się w wodzie ale rozpuszczają się w spirytusie lub w specjalnych rozpuszczalnikach (te w ampułkach o ile pamiętam w jednym z glikoli) i w postaci roztworu przechodzą barierę krew - mózg. Tak samo powinno być z Loperamidem, i można by iv.
Poza tym loperamid, jako opiat, powinien rozpuszczać się najlepiej w wodzie o lekko kwaśnym odczynie, zatem najlepiej by było dodać parę kropel jakiegoś kwasu organicznego, np. kwasku cytrynowego do wody, żeby w niej rozpuścić loperamid.
Co zaś do benzodiazepin, to nie wiem, czy rozpuszczają się w wodzie, czy tylko tworzą w niej zawiesinę - ale znam myk, który pozwala bardzo szybko wchłonąć się clonazepamowi. Otóż rozgniatacie tableteczki i rozpuszczacie je w wodzie - powstaje zawiesinka, która na szczęście nie jest paskudnie gorzka. Wręcz przeciwnie, słodkawa, choć pozostawia delikatne pieczenie na końcu języka po połknięciu. I tutaj jest myk - zamiast tę zawiesinkę połknąć trzymacie ją w buzi tak, żeby opukiwała całą powierzchnię waszego języka. Czemu? Bo clonazepam wchłania się już przez język i w ten sposób szybciej dociera do krwi i do systemu nerwowego.
Tylko uważajcie, bo wiecie, jak to jest z opiatami i benzodiazepinami ;-)
Jak znam życie zaraz tu pojawi się Oxan i uzupełni te informacje swoją wiedzą, ale moje informacje są relatywnie pewne. Też studiowałem fizjologię i neurologię.
Aha - naprawdę komuś chce się pierdolić z takimi ćmojami bojami jak można kupić thiocodin albo antidol???
God Fuck USA
Prawica jest bardziej odrażająca od obrzyganej :kotz: , psiej kupy leżącej na trotuarze.
PiS-ory brudne liżą wory, a Kukizowcy i narodowcy pałają miłością do cipy owcy.
KORWiN vs. Nowoczesna: bitwa dwóch gówien w sedesie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
