Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
SpeedyThc pisze:...na moje oko były hujowe trzymane bo z tego co słyszałem to kopały...
konopie dla wolności!
Sadzić, Palić, Zalegalizować ! !
Polecam tripa na łonie natury, i nic sie nie bać tylko się cieszyć :)
Wzieliśmy z kumplem po 100ug na glowe o 16:55
po uplywie kilkunastu minut zaczelo sie, ja siedzialem na fotelu ogladajac pachnidlo i przygladalem sie co moj przyjaciel zaczyna odstawiac he he bylo to ciekawe mnie zaczal interesowac film a on nie mogl sie na nim skupic. Po 30 min kolega poszedl na dwor po psa bo zawsze na bani nas wkurwia, lata jak szalony kolo domu i ujada. Po powrocie oznajmil ze jego wlasny pies przestal sie go sluchac, nie chcial wejsc do cieplego domu choc to zwierzak domownik. Kumpel usiadl wygodnie w swym fotelu i dalej nie mogl ogladac, wkurwial mnie co troche i wychodzil po psa. W koncu zlapal psa na chama i wniosl go do domu, nastala cisza poza scianami.Teraz moglismy w koncu delektowac sie filmem, a tu co ciekawe patrze a kumpel zlapal chwilowa zawieche.Patrze na film i nie podoba mi sie.Nagle boom i pomysl, idziemy na dwor (godz ~19:15) odczuwam cos dziwnego, jakbym idac droga widzial w ciemnosciach, ukazaly mi sie dwie linie jak bym mial wyznaczona droge do wyjscia no i nagle jestem na szosie.Idziemy w kierunku centrum, nagle idzie sie fajnie, nie jest zimno chociaz na dworze tak naprawde jest kolo zera.Po przejsciu 200m nagle jakis glosny huk idziemy dalej myslalem ze mi sie wydaje ze to slyszalem a tu nagle po wyjsciu z zakretu kles cofajac urwal przedni zderzak w swoim sportowym golfie.Podszedlem i mowie co ty odpierdalasz a on mi na to zraz go zaloze i kopiac w zderzak zalozyl go chyba na miejsce lecz nie mialem ochoty sie nad tym skupiac.Zaczal opowiadac smuty ze jedzie gdzies do kogos po cos bo nie ma kasy na wyjazd na ukraine.I tu wpadl mi dziwny pomysl "pojedziemy na ukraine:D" i od tej pory to byl moj zajebisty plan.Koles odjechal na pobocze i zaczal opowiadac ze kupi slodycze czy ki chuj na ukrainie zarabiajac na tym nedzne grosze a my bedziemy mieli zajebisty road-trip.Dogadalismy sie ze bedzie wyjazd kolo ~21:00.No i git wracamy do domu i czuje sie jak bym tam byl, byl juz na miejscu.Wrocilismy do domu, co dziwne w domu goraco choc bez zmian w temperaturze jest od 17 a do tego wlasnie momentu caly czas myslalem ze jest dziwnie zimno.Niby cieplo a zimno w rece.Usiadlem na fotelu, kumpel stwierdzil ze to dobry pomysl jechac na ukraine i wyszedl do wc.Po powrocie diametralna zmiana, nie wiem minelo moze 2-5min wrocil i mowi ze jemu jest dobrze tak jak jest i nie chce nigdzie jechac.Zaczalem go przekonywac mowiac glupoty o jakis fajnych dziwkach ciagnacych pale za 5 euro, zajebistych imprezach w stolicy.Nagle pomysl zobaczyc stolice, patrzymy w duckduckgo Earth a tu Kijow, co jest kurwa mysle no i nagle uswiadamiam sobie ze myslalem o lwowie.Nagle zaczelismy debate "jechac czy tez nie" zaczalem tlumaczyc mu ze bedzie zajebiscie fajne kluby, gorace laski itp On nagle mowi to jedzmy do Warszawy, pytam czemu: a on na to wperdol mozna dostac i unas nie trzeba jechac do Lwowa.Ok, mysle sobie jak chcesz i odpuscilem.Nagle poczulem sie dziwnie super trzezwo, jakbym w zyciu niby caly czas byl jakis lekko pijany.I boom, jest super moge robic co zechce wyjsc, siedziec, ogladac teledyski, cokolwiek lecz po chwili prubojac tego wszystkiego jestem tym znudzony.Zaczynam rozkminiac wyzszosc umyslu nad baniami na stymulantach.WIdzialem jakby znudzenie moimi opowiesciami u kumpla.Qrwa nie chce mi sie opisywac tego wszystkiego co przezylem, jest godz 23:40 i jest zajebisty lajt, mam ochote jakby pojsc do domu spac chociaz z drugiej strony po co. Przeczytajmy to jeszcze raz :D ciekawe co bedzie po kolejnym doznaniu lecz tym razem 200ug he he pozdro dla tego kogoś ktoremu bedzie chcialo sie to czytac !!!
jestem tu gdzie jestem!
Offtop, ależ jaki cudowny
electrofreak pisze: z mojej strony polecam tripa obowiązkowo wieczór/noc
jestem tu gdzie jestem!
Po dzisiejszym robię przerwę
ĆPOWER to ĆPOWER nie ma co wybrzydzać
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
