Od pewnego czasu mam wielką chęć się spizgać, byle czym. Nie mam ciśnienia na konkretną substancję czy baka, dxm, koda, szałwia, czy tam grzybki lub powój. W zasadzie mi to obojętne, po prostu chyba dość mam bycia trzeźwym i odkleiłbym się chociaż na jedną noc od tego świata.
Powiedziałem sobie że do wiosny odpuszczam sobie w zasadzie wszystko, więc wytrzymam ale chęć ujebania się i wtopienia się w odmienny stan świadomości jest naprawdę wielka.
Tez kiedyś cos podobnego odczuwaliście? Podzielcie się informacjami.
one love
Ogólnie nie mam problemów z dragami, chciałem to ćpałem, nie to nie, ale zdarzają się wyjątki i kilkudniowe ciągi.
Przykłady?
-alkohol - prawie się wjebałem;/ Ale zdążyłem się opamiętać ;-)
-amfetamina - pierdolone ścierwo, którego unikam jak ognia
Bromo-DragonFLY podziękuję za HPPD :-D
Dextrometorfan- bez komentarza
ecstasy - miło wspominam te czasy, może jeszcze kiedyś
GBL- dopiero się zapoznałem, a już muszę robić przerwę;p
nikotyna - udało się rzucić. To już ponad rok bez szlugi ^_^
no i aktualny nałóg: Yerba Mate i kofeina
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Córka Bafometa pisze: Ja mam powój i dropsy i czekam do weekendu
Zaraz przyjada koledzy mam wolna chate i znów sie naćpam.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Wracając do tematu, to mam okres postu ( nawet piwa ani kawy nie piję ). Nie mam ciśnienia. Czekam do Wielkanocy. Wtedy pójdzie LSA w miksie z rutą stepową.
Peace
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
