Od pewnego czasu mam wielką chęć się spizgać, byle czym. Nie mam ciśnienia na konkretną substancję czy baka, dxm, koda, szałwia, czy tam grzybki lub powój. W zasadzie mi to obojętne, po prostu chyba dość mam bycia trzeźwym i odkleiłbym się chociaż na jedną noc od tego świata.
Powiedziałem sobie że do wiosny odpuszczam sobie w zasadzie wszystko, więc wytrzymam ale chęć ujebania się i wtopienia się w odmienny stan świadomości jest naprawdę wielka.
Tez kiedyś cos podobnego odczuwaliście? Podzielcie się informacjami.
one love
Ogólnie nie mam problemów z dragami, chciałem to ćpałem, nie to nie, ale zdarzają się wyjątki i kilkudniowe ciągi.
Przykłady?
-alkohol - prawie się wjebałem;/ Ale zdążyłem się opamiętać ;-)
-amfetamina - pierdolone ścierwo, którego unikam jak ognia
Bromo-DragonFLY podziękuję za HPPD :-D
Dextrometorfan- bez komentarza
ecstasy - miło wspominam te czasy, może jeszcze kiedyś
GBL- dopiero się zapoznałem, a już muszę robić przerwę;p
nikotyna - udało się rzucić. To już ponad rok bez szlugi ^_^
no i aktualny nałóg: Yerba Mate i kofeina
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Córka Bafometa pisze: Ja mam powój i dropsy i czekam do weekendu
Zaraz przyjada koledzy mam wolna chate i znów sie naćpam.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Wracając do tematu, to mam okres postu ( nawet piwa ani kawy nie piję ). Nie mam ciśnienia. Czekam do Wielkanocy. Wtedy pójdzie LSA w miksie z rutą stepową.
Peace
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
