Efektu spidujacego wogole nie zaobserwowalem, poza poczatkowa faza, w ktorej zaczynalem czuc, ze "cos" sie w koncu zaczyna dziac, bo zeszly mi trzy piwka. bardzo wielki komfort psychiczny sprawialo lezenie na lozku i rozmowa na abstrakcyjne tematy, a raczej prowadzenie monologu, bo nikt mnie nie rozumial. Obraz momentami stawal sie rozmyty, gry swiatel nie zaobserwowalem, glosy stawaly sie odrealnione, odlegle, przxytlumione jakby zza sciany. Po jakiejs godzinie zaczelo mnie to meczyc, wiec postanowilem zbic ta faze kreskami -- HAHA nic z tych rzeczy, kreski wogole nie dzialaly. Bylem w dupie. Kolega, ktory byl mocno naswiecony bardzo dobrym bialkiem, poprostu padl na lozko i lezal tak godzine oddychajac ciezko. Najciekawsze jednak to fakt, ze zamykajac lewe badz prawe oko obraz widziany stawal sie 2-3 razy mniejszy. Cholernie zabawnie wyglala moja zacisnieta piesc wielkosci kuleczki pingpongowej. Mam w zwiazku z tym pytanie do sznaownych forumowiczow, czy po kolkach mieliscie kiedys taki stan, i jakbyscie mi to wytlumaczyli od strony technicznej. Mozg sumuje sygnaly wizualne z oczu, ale dlaczego nastepowalo takie dziwne przeklamanie? Dodam jeszcze, ze "odrealnienie" trwalo ponad 4h. Pytanie kolejne - co taka pigula mogla zawierac?
Jean Cocteau
Czules dysocjacje? I drugie pytanie - Czy ten monolog i to, ze cie nikt nie rozumial to dlatego, ze belkotales?
A co do lezenia na lozku po fecie i tych pigulach - jezeli bylby tam np DXM to w polaczeniu z feta jest chyba bardzo grozne, wiec przy miksie twoj ziomek mogl sie nawet liznac o smierc.
ctrl+alt+delete pisze: Mi te odrealnione, przytlumione glosy oraz postrzeganie rzeczy 3 razy mniejszych niz w rzeczywistosci to sie troszke z dysocjacja kojazy. Moze to byl jakis miks DXM lub Ketaminy z innym syfem.
Czules dysocjacje? I drugie pytanie - Czy ten monolog i to, ze cie nikt nie rozumial to dlatego, ze belkotales?
A co do lezenia na lozku po fecie i tych pigulach - jezeli bylby tam np DXM to w polaczeniu z feta jest chyba bardzo grozne, wiec przy miksie twoj ziomek mogl sie nawet liznac o smierc.
Napewno w tych kolkach byly jakies rc, a jak wiemy dzialaja one na kazdego inaczej (badz tez nie znamy ich dzialan tak do konca), inna sprawa stosunek wymieszanych substancji w kazdej pigule mogl sie przeciez roznic. Stad roznice w odbiorze.
Jadlem w swoim zyciu juz troche tego, ale ten zjawiskowy efekt z okiem musialem opisac:) Interesuje mnie tez wytlumaczenie blednej interpretacji "sygnału wizualnego z jednego kanału" Ten efekt utrzymywal sie dobre 2,5h odczekalem jakos do 4 rano by wsiasc do samochodu i wrocic do domu. Termin dysocjacji nie do konca jest mi znany, chodzi ci o jakis mechanizm obronny mojego organizmu? Bronic sie przed czym? Nie mialem nigdy lekow podczas swoich eksperymentow.
Co do dysocjacji to mialem na mysli depersonifikacje, analgezje, czy uczucie odrealnienia, lekkiego niepokoju i dezorientacji
Popalam amsterdam, a ty weź się nie wkręcaj
WYŻSZA SZKOŁA ROBIENIA HAŁASU
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
