EDIT: sry was, klawisze odmówiły posłuszeństwa i temat się wypuścił wcześniej niż miał.
Konkretnie - co najlepiej sobie zaaplikować przed wystąpieniem publicznym z trybuny, żeby zachować naturalność, psychofizyczny luz, pewność siebie i klarowność przekładających się dynamicznie na słowa myśli? Skreślam z góry fetę (przypomina mi się ciągle a propos niej Spud z Trainspotting :D ), ze stymulantów zastanawiam się za to nad metkatynonem. Z drugiej strony są depresanty - tramadol nieźle podkręca self-confidence, co o tym myślicie, warto sobie tramca załatwiać? A może jakiś specjalny mix na tego typu okazję?
Na wielki stres dorzuciłabym sobie malutki beta-bloker.
EDIT: a, bo to dział narkotyki. Pod dwuznacznością nie kryje się tantum rosa, lecz benzodiazepiny. Pamiętajcie dzieci: nie pijcie płukanki przed referatem.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
