Ostatnio kilka razy zdarzyło mi sie wziąć zolpidem na sen i zawsze po wzięciu tabletki byłem jeszcze bardziej pobudzony a libido wzrastało mi o 1000%. Normalnie musiałem sobie 3 razy pod rząd zwalić aby sobie ulżyć tak mi sie chciało pieprzyć, o wiele bardziej niz po gbl. Biedna byłaby kobieta która by miała spędzić noc ze mną po 10-15mg zolpidemu :D Od dłuższego czasu jestem na antydepresancie SNRI może to dlatego
EDIT: ksionc to ja sie pisze na Zolpidemowski sex :D wlasnie jestem w Zolpic ubrana i aż rozpalona :P
W żyły wtłoczę Dekstrometorfan
Następnie pożrę Cię
I SIGMA ciałem się stanie
Ogółem ciekawy to lek, tylko, że dawka 10mg to dla mnie chyba za mało . Bardzo ciekawi mnie miks z DXM, próbował ktoś już ?
W żyły wtłoczę Dekstrometorfan
Następnie pożrę Cię
I SIGMA ciałem się stanie
Mi puszczają hamulce społeczno-emocjonalne i miewam dzikie pomysły (ktoś kiedyś taki stan nazywał klonopsotami, tyle że w odniesieniu do clonazepamu ;] ), ale biorę Zolpidem już tak długo, że nie robi mnie już inaczej jak na spanie.
Facjata też faktycznie jakaś taka obłąkana, spojrzenie puste, jak u lalki. Trochę przerażający efekt, jakby u zombie.
Małe dawki (10-15mg) ze stymulantami (koka, mef) ładnie zmniejszają niepokój i podbijają euforię.
piszesz że dobrze komponuje się ze stymulantami; w takim razie co najpierw?? najpierw mefedron potem zolpi??
bo ja z doświadczenia wiem że gdy najpierw wezmę np. lorafen to potem stymulant nie zadziała na mnie zbyt euforycznie, jestem wtedy jakby znieczulony na podniecenie po stymulancie.
a co do miksu zolpidemu z benzo to ja osobiście odradzam; u mnie gdy przyjmę lorafen a potem zolpidem, to zolpidem traci cały swój urok (te charakterystyczne odczucia, wiadomo ocb); dla mnie to marnotrawstwo.
a z alkoholem to już w ogóle tragedia jest; kiedyś chciałem wypróbować i wypiłem szampana i dwa dębowe i potem zjadłem 10mg zolpi; wydawało mi sie że nie ma skutku i dojadłem jeszcze 20mg ; skończyło sie na tym że zjadłem to co było (130mg) na odwalałem trochę dziwnych akcji w domu(np powiedziałem że idę spać i zacząłem wychodzić na łóżko piętrowe , tyle że drabinka była metr dalej...) i obudziłem sie w łóżku nic nie pamiętając ... na drugi dzień znalazłem postrzyżone nożyczkami ulotki i pudełka po leku i różne takie :nuts:
@CosmoDo : co do miksu z DXM to u mnie kompletna klapa, można powiedzieć że całkowicie zjebało fazę (ale zasnąć i tak nie mogłem i leżałem do rana z pustką w głowie) :-)
natomiast godny uwagi jest miks z benzydaminą , ale to chyba każdy wie
zmniejszają niepokój
CosmoDo pisze: Dziś byłem u Pani doktor i dostałem "Nasen"(zolpidem ) . Ciekawi mnie połączenie tej substancji z DXM . Miksował ktoś już to razem ? Zastanawiam się tylko co najpierw wziąć ? Najlepsza wydaje mi się opcja : najpierw ok.675mg DXM a potem ( po jkaichś 2h od wejścia ) - 10mg donosowo .Co Wy na to ?
-rebound efect (bezsennosc z odbicia) nie wystepoje po dlugosci brania (czytaj:dni) tylko ilosci
-zawsze po zjedzeniu lista zolpidemu (nie wazne czy w dzien,2 czy wiecej) nastepnego dnia mam koszmary ktory mnie wybudzaja. bardzo realistyczne i w chuj straszne
-alko pite po zazyciu zolpidemu nawet w ilosci 1 tabsa prawie zawsze urywa film. jak juz pic to przed
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.