Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Moje doświadczenia:
- kwasy z Holandii, załatwione we Wro od znajomego - calak wzięty na łeb zmiótł, czyli typowy (może nie powinienem używać tego określenia bo mam malutkie doświadczenie ale sie naczytałem o tych efektach więc podchodza pod typowe ;) )mindfuck z totalną dezorientacją, odpływaniem w astral, nieogarem, trudnościami w chodzeniu, cięzko stwierdzić jak z wizualami (bo wiekszość czasu miałem zamkniete oczęta :-P ), na pewno typowo kwasowe falowanie, CEVy itp.
Wzięty na drugi raz w połówce (po 3 miesiącach leżakowania) zadziałała prawie tak samo (??), nie czułem żeby trip był wiele słabszy, również mindfuck, okresowe chwilowe bad-tripy, ciężko, gonitwa myśli, co mnie zdziwiło.
i no właśnie ile to mogło być ug? ktoś sie wyznaje? 150? 200? 250?
- kwas z Anglii w postaci mikrodota - połówka jak na razie - działanie: wyostrzenie obrazu, bardzo delikatne falowanie obrazu, ledwo zauważalne, wzmocnione w ciemności, smugi za łapami, ekstaza muzyczna, świetne samopoczucie, jasność myślenia, "zrozumienie wszechświata", zero rozbicia, naprawde przyjemne delikatne odpłynięcie w kwasowy światek (choć jednak czułem że jest za słabo).
W dyskusji ze znajomym wyszło że mógł to być przedział 70-100 ug.
We wszystkich przypadkach ładowanie trwało ok godzinke a peak trwał ok 5-6 h więc raczej na pewno były to kwasy. Jeszcze jestem ciekaw jak cały mikrus zadziała ale na to przyjdzie jeszcze czas.
Macie doświadczenia, wiecie ile mniej więcej zawierały kwasy. Dzielcie sie! :)
Gwynnbleid pisze:W dyskusji ze znajomym wyszło że mógł to być przedział 70-100 ug.
100ug jest przyjęte jako dawka przeciętnego, dobrego kwasa, po tym raczej nie myślisz że jest słabo :D
Właśnie Demoon co to znaczy "dobry" kwas. Nie rozwinąłeś wypowiedzi a o to chodzi w tym temacie. Przy 100 ug jakie efekty sie już pojawiają? Tzn czy już jest u wiekszosci lekki nieogar czy nadal jest w zasadzie bezprzypałowo? Z tego co pamietam ludzie pisali że "polskie" kwasy słabe bo zazwyczaja mają po 50-70 ug.
Przy 100 ug jakie efekty sie już pojawiają?
Opierajac sie na przykladach. Wraz z trojgiem znajomych zjedlismy po polowie kartonu przy czym ja prawie wogole fazy nie odczuwalem a moich znajomych nieźle wykręciło a także efekty ich fazy roznily sie nasileniem.
No moglo sie tez tak zdarzyc ze kwas nie byl rownomiernie nasaczony, jednak na kazdej kwasowej fazie, mialem najslabsze efekty z wszystkich tripujacych i najszybciej dochodzilem do happy endu mimo iz zawsze jadlem takie same ilosci co znajomi.
Określenie mocy kwasa jest bardzo trudne. Wspominał ktoś wcześniej, że bardzo różnie działa na każdego z osobna. Można jednak określić jakąś ogólną skalę tak jak wspominał Gwynn.
Prawie rok temu miałem przyjemność zakupu kwasa od mojego dobrego znajomego z Amsterdamu, który załatwił nam listki po 1000ug! Z tego co mówił ryzyko pomyłki na jednym listu to tylko 50 mikrogramów.
Opisałem tą fazę w trip reporcie. Nie lubię i nie bardzo umiem pisać trip-reporty, opisałem to jednak kiedyś na hypku, na pewno nie odzwierciedla on fazy po kwasowym gigancie 1000ug, ale nie mam żadnych podstaw twierdzić, żeby mój ziomek kłamał co do ilości mikrogramów na jednym listku.
http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=19260
jasne że to zależy indywidualnie od człowieka ale ja pisałem o większości ;)
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
