Marichuanaa pisze: Dokładnie kurwa !!! Tak samo mam ze swoją ekipą. z racji tego żemieszkam w popegierowskiej wisce prawie cly czas mamk doczynienia z kompletnymi imbecylami którzy nie skączyli podstawówki !!!! I to na serio z ręka na sercu. Nie wywyższamsie ale jestem na 3 roku studiów i mam chyba troche inteligętniejsze rozkminy i rozważania na temat świata niż oni.. i np gdy spalimy sie to ciagle słysze ten pojebany text... " fazuj nie zamulaj" i widze jednego szołoma z drugim jak rżną sie do siebie i odpierdaqlają bezinteligenty takie głupoty że aż bania mała... Zal mi moich ziomków... dragi ich już porobiły na mase...
az wkoncu mówie
jak bym nie był spalony to bym ci powiedzial "wypierdalaj gUpi chuju"
banany na twarzy żadnych warzyw jeśli cos nas parzy to piaseczek na plazy
banany na twarzy żadnych warzyw chce widzieć jak w oczkach szczęście sie żarzy
Stres, naprzyklad jak pale na szybciaka jak starzy z domu wyjda na chwile albo w szkole... Odrazu mi mija z nerwow, ze zaraz wejda.
Nie wiem czy mi sie wydaje, ale walenie konia chyba oslabia faze (takie mam odczucie), czyz nie?? Niech ktos odpowie na to pytanie ^^
Prysznic, sekunda dwa, trzy = koniec fazy
sinner1090 pisze: Stres, naprzyklad jak pale na szybciaka jak starzy z domu wyjda na chwile albo w szkole... Odrazu mi mija z nerwow, ze zaraz wejda.
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
sie ciesze życiem i nie przeszkadza mi to, że w domu są moi rodizce czy "jąćyś góśćie pźijadą". ]
:-D :-D :-D
seb123 ma racje, najgorzej jak sie spalisz, i spotykasz z jakas cipą. "Ale sie spaliles cpunie" albo cos takiego. Jacy ludzie są beznadziejni nożeszkurwa.
- Kometa i wszystko jasne, skupia sie taki człek na tym gardle, czuje że mu wypaliło pół żuchwy, robi takie nienaturalne ruchy językiem. Ogólnie jak się uderzę i boli, to się na tym skupiam i gudbaj alivederczi.
- Jak mi się trafi ekipa która mniej rozkminia, tylko się śmieje. Zero ciekawych tematów, zachowują się jakby pierwszy raz palili i są przypałowi jak przysłowiowa stonoga na stogu stolca.
- mam takiego ziomka, co jak się spali, usiądzie na ławce, do nikogo się nie odezwie a po pięciu minutach musi iść do domu. Chodząca katastrofa
- jak mi się coś niespodziewanie zepsuje (mp3, sprzęt audio, komp), a co miało umilać
- SAHARA!
Jestem wytworem swojej wyobraźni, moje posty też.
Anatol pisze: - mam takiego ziomka, co jak się spali, usiądzie na ławce, do nikogo się nie odezwie a po pięciu minutach musi iść do domu. Chodząca katastrofa
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.