Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 14 z 14
  • 447 / 19 / 0
Nieprzeczytany post autor: electrofreak »
ja z dziewczyną zjarani mamy podobną fazę: zretardzenie, pozytywne zdziecinnienie, gadanie głupot, śmiechawa, przytulanie i mizianie, introspekcja. całość mega pozytywna sprawa, można poznać się od innej strony
do tego seks zjaranym to coś przewspaniałego :heart:
  • 2879 / 101 / 0
Nieprzeczytany post autor: Syn Bozy »
Proszę moderatora o wydzielenie z tego tematu kilkunastu ostatnich postów, i zatytułowanie "ćpające laski" %-D
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 25 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: marweed »
ja też napiszę coś od siebie :-D
znam dużo dziewczyn, które jarają na potęgę, sama kiedyś lubiłam ostro przypalić i miałam kilka takich kumpel, z którymi uwielbiałam się wprost fazować. Miałam też faceta, z którym jaraliśmy prawie codziennie i zawsze była inna bania. Pewne wydarzenie w moim życiu sprawiło, że mj zaczęła powodować u mnie depresję-dosłownie. Czułam megażal, nic mi się nie chciało, stawałam się płaczliwa i ogólnie nie do życia. I wiem, że przez tamto wydarzenie już nigdy palenie trawy nie osiągnie takiego wymiaru jak kiedyś. Dlatego sobie odpuściłam. Za to uwielbiam grochy, grzyby (kwasu również nie tknę z uwagi na to co się kiedyś stało), fetę i koks :cool:
miej wyjebane, a będzie ci dane
  • 6 / / 0
Nieprzeczytany post autor: musiu »
No to tez zalezy, moim zdaniem, czy jara sie z laska czy z kolezanka, bo to zupelnie co innego.
Ja wiele razy jaralem z kolezanka i zlego slowa o fazie powiedziec nie moge :D wrecz przeciwnie, zawsze bylo milo.
  • 909 / 20 / 0
Nieprzeczytany post autor: gynoid »
Xiezniczka pisze:
gynoid pisze:
trochę mi wstyd, że jestem gorszej płci ;-)
Ty niewątpliwie.

Część z tego, co wymieniono już wcześniej.
A poza tym - za pieniądze na wizytę u psychologa kupowałem narkotyki.
Drobne oszustwo, bo i jedno i drugie pierze mózg.
Skoro tak wygląda lepsza płeć, to cieszę się, że jestem gorszej...
marweed pisze:
sama kiedyś lubiłam ostro przypalić i miałam kilka takich kumpel, z którymi uwielbiałam się wprost fazować. Miałam też faceta, z którym jaraliśmy prawie codziennie i zawsze była inna bania. Pewne wydarzenie w moim życiu sprawiło, że mj zaczęła powodować u mnie depresję-dosłownie.
O, o, podobnie miałam (nawet raz nazwano mnie zieloną wróżką :-D ) i podobnie teraz mam :-/ ale niedawno znów nauczyłam się cieszyć ziołową fazą.

Zależy z kim i jak się pali - ja najbardziej lubię z jednym z moich znajomych lub z moją przyjaciółką. Czas upalenia zawsze staram się jakoś "wykorzystać" - ma być dziwnie, śmiesznie, albo z misją... ale nic na siłę. Mój kumpel - na trzeźwo zabawny, po zbaku zawsze "na siłę" próbował być śmieszny - to była tragedia.
"czasem lepiej odejść od zmysłów, by nie zwariować"
  • 66 / / 0
Nieprzeczytany post autor: hajuto »
W cycki chuj Tobie. Komu? Czy ja wiem
  • 1800 / 21 / 0
Nieprzeczytany post autor: userd »
nienienormalny pisze:
Bo jeśli są za głupie na przeżycia mistyczne, to trochę mi wstyd, że jestem gorszej płci
ale, za to masz cipke :cheesy:
Fakt, cipka pokonuje wszystko ;] :-D
Niczego nie chcę tak bardzo jak zasnąć i się nie obudzić
  • 14 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Xiezniczka »
userd pisze:
nienienormalny pisze:
Bo jeśli są za głupie na przeżycia mistyczne, to trochę mi wstyd, że jestem gorszej płci
ale, za to masz cipke :cheesy:
Fakt, cipka pokonuje wszystko ;] :-D
I to jaka cipka...
Uwaga! Użytkownik Xiezniczka nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 14 z 14
Artykuły
Newsy
[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.