Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 290 • Strona 11 z 29
  • 9 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Lider »
Stworzyl to wszystko zapewne Bog(nie pytajcie kto stworzyl Boga :rolleyes: ) , ktory na szczescie jest sila kreacyjna nie destrukcyjna. Wyobrazacie sobie jakie mamy niesamowite szczescie?? Z gory jestesmy na wygranej pozycji. Bog stworzyl to wszystko by przemienic swoj potencjal w doswiadczenie bo tylko w ten sposob mozna w pelni wykorzystac potencjal.
Bog, duchy wyzsze sa w tyglu mysloksztaltow i jeszcze ponad tym wszystkim, ponad mysloksztaltami, to jest to czego nie idzie ogarnac umyslem, choc bardzo sie staram.
Naszczescie mozemy w pewnym stopniu doswiadczyc boskosci podczas naszych tripow, mozemy chwilowo podlaczyc sie do superswiadomosci jednak nie bez ograniczen to nie jest jeszcze ta pelnia. DXM to wlasnie ten narkotyk ktory otworzyl mi oczy i nauczyl naprawde myslec poprzez obserwacje otaczajacego swiata, ale wiekszosc zawdzieczam sobie nie narkotykowi.
Fajnie ze sa ludzie ktorzy uzywaja DXM do korzystniejszych celow niz tylko ucpanie uba.
Nieskonczonosc to raczej strasznie piekny dar ;-)
Uwaga! Użytkownik Lider nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 714 / 45 / 0
Nieprzeczytany post autor: Little_Jack »
Lider pisze:
nie pytajcie kto stworzyl Boga
Kto stworzył Boga?
Lider pisze:
Fajnie ze sa ludzie ktorzy uzywaja DXM do korzystniejszych celow niz tylko ucpanie uba.
Tego uba]http://pl.wikipedia.org/wiki/UB[/url] ? Urząd Bezpieczeństwa? To imo szczytny cel, pozwoli wprowadzić w kraju haos a nawet chaos. Miejscowość w Serbii? Całą miejscowość??? Hardkor, korzystny cel, w Serbii mają nudno, bo nie mają dxm. Uniwersytet Barceloński? Też nieźle, sporo ludzi przejrzy na oczy po deksie i zauważy ten stuff o bogu co tu mówicie.
Tylko nie kminię tego z karabinem...
Ostatnio zmieniony 29 października 2008 przez Little_Jack, łącznie zmieniany 1 raz.
skakanka
  • 3251 / 359 / 2
Nieprzeczytany post autor: jogurt »
Nagniot pisze:
Zwierzęta, nie maja duszy. Maja tylko charaktery to zupełnie co innego. Są wyhodowane przez Nas by zasiedlić planetę by urozmaicić nam tu czas przebywania na niej. Są częścią systemu jak rośliny i wszystko w koło. Człowiek jako skorupa, samo mięso tez jest wytworem inżynierii genetycznej. Przecież tylko debil myśli, że my jesteśmy od małpy.
Nikt nie twierdzi ze czlowiek pochodzi od małpy, chodzi o to, że prawdopodobnie mamy wraz z innymi naczelnymi wspólnych przodków.

Z twojego całego systemu najbardziej nie podoba mi sie to, że wygląda od początku do końca jak stworzony przez człowieka. Chierarchiczność, ocenianie, byty podobne do nas, wszystko stworzone dla człowieka i wszystko kręci sie wokół niego, a cała reszta to tylko dodatek tak? Śmierdzi mi to biblią i jest dla mnie niezrozumiałe od kiedy mam 5 lat. To wszystko jest zbyt prymitywne na coś co miałoby być odgórnym sensem. Dlaczego? Bo do złudzenia przypomina zasady ludzkiej cywilizacji. Chierarchie, ocenianie, inne gatunki traktowane jak narzędzia. Ponieważ...
Na potwierdzenie goryl ma jeden tylko gen mniej niż człowiek i niby my od niego. Jak wytłumaczyć proszę was, że samica goryla nie ma łechtaczki, a my mamy. wszystko na temat.
Tak to ja widzę.
To ciekawe... czyli nasza wyższość polega na łechtaczce? Czyżby to tam była ukryta dusza? Ja nie mam łechtaczki to pewnie nie mam duszy.
Caly wszechswiat wypelniony jest tzw. Polem torsyjnym(prosze zapoznac sie z definicja Giennadija Szypowa ]O to mi sie z całej wypowiedzi Lidera akurat podoba, reszta nie bardzo.

W moim mniemaniu wszechświat jest wszystkim, a wszystko jest wszechświatem (czytaj Bogiem). Dla człowieka najprościej świat podzielic na materialny (ten który możemy dostrzec zmysłami) oraz niematerialny, który odczuwamy wewnętrznie, ale nie możemy go swobodnie zmieżyc. Te światy są jednak jednym i nierozerwalnym światem, różnica polega tylko na tym, że część świata nazwana potocznie materialną jest dla nas widzialna, slyszalna, dotykalna itd. Jeżeli cokolwiek istnieje w świecie materialnym ma tez swoje właściwości których nie potrafimy dostrzec. Dodatkowo w kwestiach niedostrzegalnych dla nas, rzeczy i mysli ze sobą nawzajem sie "komunikują/oddziałowuja" ponad czasem i przestrzenią - które nie istnieją w niektórych aspektach niewidzialnego oraz widzialnego świata. Nie są to oddzielne światy, mógłbym to przyrównać do niewidomego który nie widzi swiata wiec odbieranie go wzrokowo jest dla niego częścią świata niewidzialnego.

Druga rzecz, że oprócz tego stworzenia posiadające układ nerwowy mogą tworzyć dodatkowe światy w świecie jako idee. Każdy generując myśli i wyobrażnia tworzy nowe światy przenikające sie z innymi i z ogółem swiata będąc właściwie z nim jednością. Oznacza to że tak jak układ nerwowy pozwala nam wpływać na świat widzialny, tak mamy dzieki niemu dostep do myśli, czyli abstrakcyjnych (teoretycznie) tworów, które są domeną tego czego nie dostrzegamy. Interakcja z tymi myslami nie jest mozliwa tylko dzieki układowi nerwowemu, bowiem jak juz mówiłem świat niewidzialny jest jednym z widzialnym, wiec mysli i twory tamtego świata wpływają na rzeczy z materialnego. Na kwiaty, kamień, wode, inne umysły, komputery (które częściowo generując abstrakcyjne światy są również czymś ponad zwykłe rzeczy) i kredens. Każde stworzenie ma taki silny wpływ na świat niewidzialny jak bardzo jest zaawansowane (od komputerów, przez mrówki, ssaki, naczelne, do człowieka).

Dusza jest niczym innym jak zbiorem, tych myśli i idei, które stworzyliśmy i "odwiedzilismy". Gdy czlowiek umiera jego myśli pozostają w świecie idei (tym niewidzialnym dla nas) i dalej tworzą wszechświat. Od początku jesteśmy zintegrowani z naszym bytem po śmierci (tak jak zwierzeta, albo np. internet) i od razu mamy kontakt ze światem niematerialnym, non-stop będąc pod jego wpływem i mając wpływ na niego. Ten wpływ siega wszedzie tam gdzie siega wszechswiat, poza czasem i przestrzenią. Będąc jego częścią nasze istnienie zmienia go nieodwracalnie, a my jesteśmy przez całe życie pod jego wpływem.

To że jesteśmy częścią Boga oznacza, że możemy dowolnie zmieniać wszechświat. Z całą pewnością każdy z nas to robi nieświadomie. Uznajemy pewne rzeczy za naturalne nie wiedząc jak wielkie zmiany czynimy.

To w istocie proste (może troche zaplątałem) wyjaśnienie wszystkich religii, niewyjaśnionych zjawisk, karmy, magii itd. Nie wykluczam, a wręcz wierze w istnienie innych cywilizacji, ewolucji a nawet bogów (jako bytów zrodzonych z myśli ludzi). Ale jedynym Bogiem jest dla mnie wszystko, wszystko znaczy my również, a z uwagi na dość zaawansowaną zdolność myślenia mamy w tym Bogu ogromny udział, co daje nam ogromne możliwości. I to nas różni od zwierząt, nie łechtaczka, a znacznie wieksze mozliwości umysłowe. Co nie znaczy, że psy nie mają swojego udziału w tworzeniu wszechswiata, mają, tylko mniejszy, a od nas możliwe, że wiekszy mają jacyś kosmici.

Edit. Z tąd popularne w wiekszosci religi "Bóg jest wszedzie" nie oznacza, że Bóg jest jakąś eteryczną substancją rozlana po całym świecie. To oznacza ze wszystko jest Bogiem, zatem pisząc to część Boga będąca moimi dłońmi uderza w innączęść bedącą klawiszami. Moje obecne myśli stały sie właśnie kolejną niewidzialną częścią Boga, a post który jest zbiorem bitów również stał sie jego częścią. Rozpisałem sie tak że pewnie nikomu sie nie będzie chciało czytać, no trudno :D

Tak to ja widze, nie wierzycie? Sprubujcie salvii. Pozdr
Ostatnio zmieniony 30 października 2008 przez jogurt, łącznie zmieniany 1 raz.
L-8a - blog neurofarmakologiczno-empiryczny
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM

Pozdrawiam %-D
  • 1217 / 21 / 0
Nieprzeczytany post autor: Psychopath »
@jogurt
Probowales wypelnic http://www.beliefnet.com/Entertainment/ ... Matic.aspx ? ( http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=20992 )
Jestem bardzo ciekawy jaki by wyszedl na koniec wynik. Mimo ze sam jestem raczej czlowiekiem "niewierzacym w nic", a raczej wierzacym ze zyje sie po to by umrzec (ale podzielam poglady epikurejskie), to jezeli zaczalbym w cos wierzyc, to mialbym poglady wlasnie bardzo podobne do twoich. Na tripach deksowych mam wlasnie podobne wrazenia, sam bardzo chce w to wierzyc, ale po prostu jestem taki ze nie wierze w nic, i tyle. Zeby mnie przekonac trzeba miliardy argumentow, dlatego wlasnie siebie nie lubie:P (Ale z drugiej strony w dzisiejszym swiecie jest tak, ze ludzie latwowierni odpadaja jako pierwsi;p)
Uwaga! Użytkownik Psychopath jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3251 / 359 / 2
Nieprzeczytany post autor: jogurt »
Psychopath
http://talk.hyperreal.info/viewtopic.ph ... 17#p428317

PS. W moim przypadku, próg wiary (wcześniej byłem zwolennikiem tego co ty mówisz, biologicznego przypadku, który musi przetrwać, a wiara potrzebna mu żeby sie nie bać śmierci) znajdował sie tam gdzie próg działania salvii.
Ostatnio zmieniony 30 października 2008 przez jogurt, łącznie zmieniany 1 raz.
L-8a - blog neurofarmakologiczno-empiryczny
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM

Pozdrawiam %-D
  • 913 / 39 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kazik »
Nie chcę ci psuć światopoglądu, ale
Nagniot pisze:
Na potwierdzenie goryl ma jeden tylko gen mniej niż człowiek i niby my od niego.
to nieprawda. Źródło]"humans differ [genetically] from chimps by 1.9%, bonobos by 1.8%, gorillas by 2.4%"[/i]
Nagniot pisze:
Jak wytłumaczyć proszę was, że samica goryla nie ma łechtaczki, a my mamy. wszystko na temat.
Tu niestety też kolega popełnia błąd oczywisty - samica goryla MA łechtaczkę. Samice wszystkich ssaków mają łechtaczkę. Samice ptaków i gadów mają prostszy odpowiednik łechtaczki - guzek genitalny. Źródło: http://askville.amazon.com/part-questio ... d=15524380

Czyli "na potwierdzenie" masz fałszywe założenie a na "wszystko na temat" masz fałszywe stwierdzenie.

Nie zrozum mnie źle - nie neguję twojej teorii/światopoglądu, ale mierzi mnie jak ktoś przekręca naukowo sprawdzalne fakty.
Your circuit's dead, there's something wrong, can you hear me, major Tom?
  • 392 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Nagniot »
Skoro takiś mądry to Znajdź mi udowodnienie, naukowe oczywiście, że jeden wybuch wulkanu wyrzuca w powietrze tyle co2 co cała ludzkośc z jej samochodami i fabrykami zdoła naprodukować przez 1 rok. Jeśli to prawda cały chałas o globalne ocieplenie to bzdura. Jacyś kolesie chcą zarobić na EKO wypierając ropę.
Ja też czytałem jakies poważne dokumenty i było jak byk, że nie maja łechtaczki tak samo zbudowanej jak nasze kobiety, ani nawet podobną, a my i goryle posiadamy taki sam gen za to odpowiedzialny. O to mi chodziło bardziej. zapomniałem jaki jesteś dokładny.

Nastepna sprawa naukowe stwierdzenia to ni więcej ni mniej jak ludek w białym kitlu, który coś opisuje wedłóg swojego widzimisie i broni tezy. Skąd wiesz czy te akurat są prawdą. Sa setki publikacji nagujacych sie na dany temat, bo jedni mówia że to "cacy", a drudzy że "be". tak masz naprzykłąd z dragami. wszyscy oni naukowo dowiadują, że to "Bee" a prawda jest inna i sa tacy co także naukowa stwierdzają, że jednak "cacy".
Duzo by o tym pisać.
Ostatnio zmieniony 30 października 2008 przez Nagniot, łącznie zmieniany 1 raz.
Szczęścia nikt nam nie podaruje. Musimy zrozumieć, że jesteśmy za to odpowiedzialni sami.
  • 3251 / 359 / 2
Nieprzeczytany post autor: jogurt »
Nagniot pisze:
Skoro takiś mądry to Znajdź mi udowodnienie, naukowe oczywiście, że jeden wybuch wulkanu wyrzuca w powietrze tyle co2 co cała ludzkośc z jej samochodami i fabrykami zdoła naprodukować przez 1 rok. Jeśli to prawda cały chałas o globalne ocieplenie to bzdura. Jacyś kolesie chcą zarobić na EKO wypierając ropę.
Po pierwsze co ma piernik do wiatraka? A po drugie wiadomo, że afera z globalnym ociepleniem to ściema, ale nie chodzi tu o zysk dla EKO, ale to, że w niedlugim czasie zostanie na nas nałożony podatek za emisję CO2, żeby nas dodatkowo okraść. To jest zupełnie oddzielny temat i z łechtaczką goryla nie ma nic wspólnego.

I odjebać sie od mojego avatara, mój avatar to legenda i przypierdalanie sie do niego to chańba!
L-8a - blog neurofarmakologiczno-empiryczny
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM

Pozdrawiam %-D
  • 392 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Nagniot »
Co do gorylów i mojej tezy to zbiłeś mnie trochę z tropu. Bo czytałem taka książkę, gdzie wlaśnie porównywano genotypem goryla do człowieka i powiem Ci, że z niej brałem tą teorię. Kurna czyżby ściema???
Szczęścia nikt nam nie podaruje. Musimy zrozumieć, że jesteśmy za to odpowiedzialni sami.
  • 913 / 39 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kazik »
Nagniot pisze:
Skoro takiś mądry to Znajdź mi udowodnienie, naukowe oczywiście, że jeden wybuch wulkanu wyrzuca w powietrze tyle co2 co cała ludzkośc z jej samochodami i fabrykami zdoła naprodukować przez 1 rok.
Ależ proszę. To często powtarzany mit, nieprawdziwy ofkoz. Gdyby wulkan wyrzucał w powietrze tyle CO2, łatwo zarejestrowalibyśmy to w jednej z wielu stacji badawczych, które mierzą poziom CO2. Naturalnie nie rejestrujemy takich skoków (a raczej rejestrujemy wieleset razy mniejsze niż gdyby tak było). Jedno z obaleń tego mitu jest tu]
Ja też czytałem jakies poważne dokumenty i było jak byk, że nie maja łechtaczki tak samo zbudowanej jak nasze kobiety, ani nawet podobną, a my i goryle posiadamy taki sam gen za to odpowiedzialny. O to mi chodziło bardziej. zapomniałem jaki jesteś dokładny.
[/quote]

Nie jestem jakoś perwersyjnie dokładny. Wtedy mówiłeś, że nie mają łechtaczki, teraz mówisz, że mają, ale inną. Nie jestem specjalistą od gorylich łechtaczek, więc może urwijmy temat na tym, że goryle łechtaczkę mają, bo tyle wiem.
Nagniot pisze:
Nastepna sprawa naukowe stwierdzenia to ni więcej ni mniej jak ludek w białym kitlu, który coś opisuje wedłóg swojego widzimisie i broni tezy. Skąd wiesz czy te akurat są prawdą.
Zanim opublikuje musi mieć pozytywne opinie dwóch recenzentów. Opinia trzech specjalistów z branży jest dla mnie bardziej wiarygodna niż dywagacje laików w temacie takich jak ty i ja.
Nagniot pisze:
Sa setki publikacji nagujacych sie na dany temat, bo jedni mówia że to "cacy", a drudzy że "be". tak masz naprzykłąd z dragami. wszyscy oni naukowo dowiadują, że to "Bee" a prawda jest inna i sa tacy co także naukowa stwierdzają, że jednak "cacy".
Z narkotykami to akurat publikacje w większości są, że "cacy", a potem unia zabrania tego opublikować albo propaganda wciska, że jest "bee". Tak w uproszczeniu.
Your circuit's dead, there's something wrong, can you hear me, major Tom?
ODPOWIEDZ
Posty: 290 • Strona 11 z 29
Newsy
[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce

Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.

[img]
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny

Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe