a)samemu (róbta co chceta xD)
b)z typami o ilorazie inteligencji -90 którzy śmieją sie ze wszystkiego nie mówiąc nic tylko sie smiejąc
c)z typami ktorzy lubią poodpierdalać nieukrywający szcześcia ktore ich ogarnia xD
d)z myśliwymi...dla których prawdziwa bania to leżenie na łące wpatrywanie sie w chmury z niekończącymi sie rozkminami a najlepiej to w tym czasie zasnąc...
e)z koleżkami którzy uwielbiają rozmawiać na najprzeróżniejsze tematy które ich wręcz fascynują
banany na twarzy żadnych warzyw jeśli cos nas parzy to piaseczek na plazy
banany na twarzy żadnych warzyw chce widzieć jak w oczkach szczęście sie żarzy
seb123 pisze: chodzi mi o to kiedy w jakich okolicznościach lubicie palić bake do wyboru jest
a)samemu (róbta co chceta xD)
b)z typami o ilorazie inteligencji -90 którzy śmieją sie ze wszystkiego nie mówiąc nic tylko sie smiejąc
c)z typami ktorzy lubią poodpierdalać nieukrywający szcześcia ktore ich ogarnia xD
d)z myśliwymi...dla których prawdziwa bania to leżenie na łące wpatrywanie sie w chmury z niekończącymi sie rozkminami a najlepiej to w tym czasie zasnąc...
e)z koleżkami którzy uwielbiają rozmawiać na najprzeróżniejsze tematy które ich wręcz fascynują
Rzecz jasna czasem się zdarzy przypalić samemu. :-)
na woodstocku miałem okazje być namiot obok z kolesia któy po wypowiedzeniu przy nim słowa 'beton' lub 'sanki' potrafił tarzać się ze śmiechu przez 20 minut, o tym ze miał katogerie 'd' w ksiazeczce wojskowiej kotra kazdemu sie chwalil i ogolnie byl mocno popierdolony i nie umial zlozyc zdania bez podsmiechujki to nie wspomne. taki typ strasznie potrafil zrysować fazę :-/
reszta opcji
jest mi znana i lubiania ;]
one love
palisz sam? pale z zachwytem a nie sam xD
ale ogolnie to bardzo dobrze jest czasami wszystko inne oprócz b)
heh z cochwilowymi podśmiechujkami to jeszcze dam rade ogarnąć zeby tak nie było ale rogal na ryju zawsze prawie cały czas xD teraz też :) :)
banany na twarzy żadnych warzyw jeśli cos nas parzy to piaseczek na plazy
banany na twarzy żadnych warzyw chce widzieć jak w oczkach szczęście sie żarzy
Oddam ręce za dobre grzyby!!!!
Grzyby oddajcie moje ręce!!!
Psylocybinowa podróż z za szyby!!
JA i ja jako dwa odmienne stany!
Metoprololum 50mg, Ramiprilum 10mg, Valium 5mg, Mg 300mg /dobe
rpy4 co ro znaczy permutacje?
banany na twarzy żadnych warzyw jeśli cos nas parzy to piaseczek na plazy
banany na twarzy żadnych warzyw chce widzieć jak w oczkach szczęście sie żarzy
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
