Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
Jaką naftę do tego polecacie ? Chodzi o konkretne produkty, które można znaleźć w polskich sklepach. Jaki powinien być jej skład ? Czego szukać na etykiecie przy zakupie ?
Osobiście testowałem poniższą naftę, ale bardzo ciężko ją odparować, po kilku dniach wciąż zostaje śmierdząca "maź" :
[ external image ]
Nafta oświetleniowa - do celów oświetleniowych; może służyć jako zmywacz do tłuszczów i smarów z powierzchni metalowych
Skład: destylaty lekkie z destylacji zachowawczej, frakcja naftowa
Zawartość LZO wynosi najwyżej 850 g/l
Toudy pisze: nafta czysci sie tez sredniej jakosci rodzynki-i wala caaaly czas. Jak dla mnie pomysł z czyszczeniem nafta jest kiepski.
syntax_error pisze: Na erowidzie i innych anglojęzycznych stronach piszą o "naphta", co ma niewiele wspólnego z naftą oświetleniową. "Naphta", to eter naftowy o niskiej temperaturze wrzenia (najlepiej 40 - 60°C). Jeżeli kolega wymoczył sobie salvię w nafcie oświetleniowej, to będzie miał problem z odparowaniem tego (temp. wrzenia 150-320°C) :) Wdychanie spalonych węglowodorów nie jest zdrowe, bardzo odradzam :/
I have tried one brand of Naphtha lighter fluid sold under the brand name of Ronsonol and have been able to evaporate eight ounces of it completely out without a hint of residues
http://www.sklep-tytoniowy.abc24.pl/def ... pro=103326
Czy ktoś używał już eteru naftowego do tego celu i może napisać, że wszystko się udało ?
Czy eter naftowy jest łatwo dostępny ? Czy nie będę mieć problemów z jego zakupem jeżeli znajdę go w jakimś sklepie chemicznym ? Ile kosztuje ?
P.S.
Na jednej stronie znalazłem też taki tekst:
Benzyna ekstrakcyjna(eter naftowy- t.w. 80-90 C) 250 ml
Benzyna ekstrakcyjna z tego co wyczytałem w wikipedii to też niby benzyna lekka, więc być może to to samo..?
Eter naftowy można zapewne kupić w sklepach z odczynnikami chemicznymi. Polecam kupować przynajmniej czysty <cz.> lub czysty do analizy <cz.d.a.> - zawiera mniej zanieczyszczeń.
MariuszN pisze: Z niego możnaby wywnioskować, że to samo. Ale czytałem (przy ekstrakcji innych substancji), że zastępowanie eteru naftowego benzyną ekstrakcyjną to kiepski pomysł.
Po odparowaniu benzyny pozostaje w ekstrakcie jej nieprzyjemny zapach - ponoć przy eterze naftowym nie występuje to zjawisko.
Jak będziesz oczyszczał ekstrakt eterem naftowym to pamietaj, żeby dawać eteru nie dużo i po każdym płukaniu wymieniać go na świeży - ta metoda jest najskuteczniejsza. Najepiej użyć do tego celu podłużnej probówki z korkiem tak aby można było widzieć kiedy się osadzi całkowicie ekstrakt na jej dnie. Zanieczyszczony eter usuwa się pipetą wyciągając go.
Kiedy zobaczysz, że eter nie zabarwia się już tak intensywnie a ekstrakt jest w kolorze jasnego igliwia możesz zakończyć płukanie eterem.
Ostatnim procesem będzie płukanie izopropanolem 99%, które wykonujemy w identyczny sposób jak eterem.
Należy tylko pamietać, żeby izopropanolu dawać optymalnie małą ilość ze względu na to, że jest on rozpuszczalnikiem dla salvinorinu i będzie przy każdym płukaniu niewielką jego ilość zabierał. Gdy widzimy, że izopropanol już się nie zabarwia wylewamy ekstrakt na płaskie , najlepiej ciemne naczynie i dajemu mu wyschnąć. Po odparowaniu izopropanolu dostajemy jasno zieloną skorupkę którą zeskorbujemy , powstały w ten sposób proszek najlepiej przechowywać w ciemnej butelecze z dala od światła. Tak oczyszczony ektrakt będzie już bardzo skocentrowany i będzie posiadał coś około 75% salvinorinu, tak więc absolutnie nie należy go dozować bezpośednio doustanie.
Aby go przygotować do spożycia, przygotowuje się z niego albo tynkture albo papierki z bibuły papierosowej do palenia.
Tyle teorii. W praktyce nie doszedłem jeszcze do tego etapu ale zamierzam spróbować gdy będę mieć troche wiecej suszu.
:-)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.