Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
W sytuacjach krytycznych leki nasercowe to deska ratunku, pogotowie zrobi to samo , bo cóz innego?
Alkohol - debilny pomysł!
Czym można wytłumaczyć duszności po amf? Nie mam pojęcia co je wywołało, byłem ze 4 h po zażyciu amf nie wielkiej dawki, wszystko było ok, miałem poprawic troche, nagle czuje ze mi słabo i cięzko sie oddycha, cos nie tak z cisnieniem, bez żadnego powodu. Zauważyłem że czasem coś sie dzieje z sercem jak zrobie wiekszego łyka wody, ona jakby sie gromadziła w żołądku i nie mogła dalej płynąc, i ściskała wszystko, to mysle moze być jakies nadmierne przekrwienie organów/ niedoczynnosc nerek/rozrzedzenie krwi. Lub jakieś błedy, może za duzo/za mało elektrolitów (mimo uzupełniania potasu miało to miejsce), moze cos wiecie na ten temat?
browar444 pisze: I benzo obnizy to ciśnienie?
A jeszcze taki jeden objaw u mnie się pojawił, w pewnym momencie jak mi zdrętwiały nogi złąpał mnie taki skurcz w łydce że myślałem że mi noga odpadnie. Mięsień zrobił się twardy jak kamień a ja mało co nie zacząłem wyć z bólu... Na szczęście po minucie to przeszło... Nigdy jeszcze takiego bólu nie doświadczyłem.
Czemu MDMA jest tak trudno dostępne? Przecież zarobiliby na tym kupę kasy...
chwilowe problemy z krazeniem od naglego w stania na bani!
Skurcze mięśni po amfie są częste. Na dłuższą metę pomaga jedzenie pomidorów, keczupu (zgadnijcie, dlaczego?) - przy tak wzbogaconej diecie skurcze będę rzadsze i łagodniejsze. Natomiast jeśli już skurcz chwyci, to należy mocno mięsień rozmasować. Na skurcz łydki polecam mocno chwycić stopę i ciągnąć - jakby próbować palcami stopy dotknąć piszczeli. Przez ułamek sekundy boli bardzo, ale przerywa skurcz właściwie od razu. No i masaż, bo mięsień po skurczu może boleć i utrudniać chodzenie nawet parę dni.
Amfetamina rozszerza oskrzela (przy dużej dawce mogą wystąpić duszności), powoduje niemiarowość i kołatanie serca z bólami skurczowymi naczyń oraz ostra niewydolność krążenia.
A uczucie osłabienia - proste, amfa przyspiesza też przemianę materii, a niestety sprawia, że nie chce się jeść. Organizm momentalnie to odczuwa, a objawy osłabienia najpierw zauważamy przy np.szybkim wstaniu lub próbie dobiegnięcia do autobusu...hehe, chwat kto siupiąc często utrzyma kondycję.
lucyper2 pisze: Poza potesem też inne mikroelementy trzeba uzupełnić. Głównie magnez. Hmm... Pomidory z orzechami?
krzystop_koloppfszcyc pisze: U nas po pewnym towarze wszystkim wykrecalo tak dziwnie stopy - skurcz stopy, trzech to mialo w tym samym czasie, byly tez skurcze kciukow, dretwienie rak na pare godzin..trudno obiektywnie stwierdzic czy to od samej fety, czy niedoboru witamin, badz nadmiaru innych narkotycznych zwiazkow w organizmie.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.