Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
"Chcę żyć pełnią życia, chcę wyssać wszystkie soki życia, by zgromić wszystko to, co życiem nie jest. By nie odkryć tuż przed śmiercią, że nie umiałem żyć"
Skręt jak tlen i browarków pare na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie
Roni Regan pisze: chodzi mi o to, żeby brać jak najczęściej, ale nie dostać skręta.
Skręt jak tlen i browarków pare na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie
Roni Regan:
chemat ćpania : tydzień tramalenia(dziennie 600-800)-5 dni przerwy-tydzień tramalenia(te same dawki)-5 dni przerwy-tydzień tramalenia-5 dni przerwy itd
Ja widzę tylko jeden problem: mając dużą ilość trama nie wiem komu wystarczy silnej woli żeby wytrzymać 5 dni "w czystości" - u mnie by chyba nie przeszło
Edit: a właśnie, zna się ktoś z was na kratomie?? Tak sobie pomyślałem, że te 5 dni miło by było spędzić na kratomie, który ma podobne działanie. Sam kratom po 2 tygodniowym ciągu nie spowodował u mnie żadnych skutków fizycznych ani nawet psychicznych-tylko szkoda mi było, że się skończył :-p
Idąc za angielską wikipedią kratom ma tolerancje krzyżową z morfiną. Ale o tramalu nic w tej kwestii nie wiem. Wie ktoś?
EDIT:
jeśli faktycznie dotrzyma się 5 dni przerwy to się tramal wypłucze z organizmu w większości
Przydałby się c0deine
Skręt jak tlen i browarków pare na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Roni to, że oczyścisz się z tramadolu nie jest równoznaczne ze spadkiem tolerancji ani dowodem na to, że nie jesteś wpierdolony.
ani dowodem na to, że nie jesteś wpierdolony.
Zresztą przejrzyj moje posty, już po pierwszych razach z kodą mówiłem, że jestem wjebany psychicznie. Świadomość uzależnienia to podstawa. Nie ma co się oszukiwać.
No a teraz po 11 dniowym ciągu zrobiłem 4 dni przerwy i 0 skręta :-) . Nie będę już kołował butli 96 ml, tylko mniejsze ilości. W butli czają się demony...
Zresztą akurat jak skończę ją, powinien przyjść kratom.
Ah godzine temu przyjąłem 350 mg i 1 mg klona i jest tak milusio :-D
Pozdro wszystkie politoksykomany ;]
Skręt jak tlen i browarków pare na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.