Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Która z benzodiazepin wydaje ci się najbardziej euforyczna?
alprazolam
32
35%
bromazepam
12
13%
lorazepam
9
10%
diazepam
12
13%
flunitrazepam (jego wspomnienie przyjamniej)
3
3%
nitrazepam
2
2%
estazolam
3
3%
oxazepam
2
2%
inna
10
11%
nie działają na mnie
7
8%

Liczba głosów: 92

ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 3 z 3
  • 308 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: kolik »
Drobnowieszczanin pisze:
rubber duck pisze:
Benzo+egzamin/sprawdzian (USTNY!) - all right ~~.
Benzo+egzamin/sprawdzian (PISEMNY!) - no way ~~.
Zgadza sie, wiem z autopsji.
Wszystko zależy od dawki - duża dawka strasznie pogarsza funkcje poznawcze i jakakolwiek nauka czy egzaminy raczej odpadają. Poza tym człowiek ma wszystko w dupie i taki egzamin może się źle skończyć :-p

Jak już ktoś się decyduje na tę drogę, najlepiej oswoić się trochę wcześniej i wyczaić, ile trzeba bdz żeby złagodzić lęk, ale żeby jednocześnie mózg normalnie pracował. Zagonić pierwszy raz w życiu niewinną tableteczkę (czy nawet pół) klonika i pójść na ważny egzamin to głupota.

Malutka dawka (zwłaszcza klona) mnie osobiście znakomicie odpręża i stymuluje do działania. Potrafię się zajebiście wciągnąć np. w pisanie jakiejś pracy - zapominam o tym, że gonią terminy, że są inne problemy; nic mnie rozprasza i oddaje się całkowicie wykonywaniu określonego zadania. Czasem trzeba trochę kawy, ale ogólnie klony w małych dawkach mnie nie mulą; niekiedy nawet ciężko mi po nich zasnąć :huh:

Niestety, benzo to chyba najgorszy sposób rozwiązywania problemów (jakichkolwiek). To są bardzo skuteczne leki - tak skuteczne, że ciężko się z nimi rozstać. Nim się człowiek ogarnie początkowo malutka dawka zażywana by złagodzić lęk (nie narkotycznie) szybko przestaje być taka malutka, a bez niej jest znacznie gorzej niż było przed. Lepiej tego nie próbować jeśli brak poważnych wskazań terapeutycznych. mz

Edit: z mojego krótkiego doświadczenia wynika, że benzo najfajniej działają brane w ciągach. Każdy jeden tabs może się zatem skończyć dłuższym lub krótszym ciągiem, a to oznacza przejebane.
Ostatnio zmieniony 18 sierpnia 2008 przez kolik, łącznie zmieniany 1 raz.
                  ~O~
  • 126 / 3 / 0
bro-ma-ze-pam
to moja ukochana benzodiazepina, dla mnie jest szalenie euforyczna i efekty te sie nie cofaja, mimo, ze startowalem od 3 mg, a obecnie wrzucam tak 18-21 zeby poczuc to samo. Reakcja jest identyczna. Świat staje się piękniejszy, ludzie się do mnie uśmiechają, szlugi smakują lepiej, a sen jest wspaniałym doznaniem.
Naprawdę, dziwię się, że bromazepam nie jest zbyt popularny, bo dla mnie jedna tabletka bromka jest lepsza niz nawet cala paczka alpra !
Mam nadzieje, ze zrobie Sedamowi dobra promocje :) Polecam opakowania 6stki, ostatnio jakos tak dziwnie sa zawsze dostepne w pobliskich aptekach :D
Uwaga! Użytkownik We Are Scientists nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 3 z 3
Artykuły
Newsy
[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.

[img]
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania

Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.

[img]
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?

Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.