I tak wszyscy jestesmy krolikami doswiadczalnymi :'(
Jak juiz skonsumujesz napisz jak bylo
Efekty marne - pobudzenie, słabiutke OEVy godne 1/3-1/2 dobrego kartona albo LSA. Trudności z zaśnięciem na kilkanaście godzin. Empatii nie czułem, ale też zażywałem w samotności. Próbowałem palić (to był freebase) i efekty były mizerne - kołatanie serca i pobudzenie, w dawkach do 20 mg.
Ogólnie nie polecam, nawet pół kwasa nokautowało AMT pod względem intersowalności tripa.
Przy ok. 20 mg AMT*HCl czułem pobudzenie bardzo przypominające to po amfie, tylko że miałem jeszcze bardzo wzmocnioną empatie. Przy 35 mg czułem się tak jakbym wrzucił MDMA razem z grzybkami. Z jednej strony ogromnie pozytywne nastawienie do świata, emocjonalne otwarcie, zwiększona wrażliwość chęć tańczenia i zjednoczenia się z wszystkimi na parkiecie, a z drugiej strony poplątana mowa, fraktale, "pływanie" materii.
Mnie osobiście bardzo przypadł taki trip do gustu. Ale jest to substancja, którą lepiej wrzucić w gronie bliskich znajomych.
Miałem też kumpla, który wrzucał małe dawki po kilka mg. Mówił że świetnie na tym funkcjonował przez kilka tygodni. W tym okresie zero dołków, zmęczenia i negatywów. Po odstawieniu zero efektów ubocznych.
Na pierwszy raz zjadłem 15mg, poczułem bardzo mało, mogę powiedzieć, że 15mg to dawka progowa. Więc zjadłem kolejne 15 mg czyli razem 30 (jadłem w domu, rodzina w komplecie heh). No i coś tam zaczęło się dziać. Zacząłem odczuwać serotoninowe "buzzy", ogólnie nic specjalnego, spodziewałem się bardziej satysfakcjonującego efektu. Fizycznie nie czułem się najlepiej: doskwierał mi ból głowy i ogień w żołądku, a także osłabienie/zmęczenie. Na pewno nie mogę powiedzieć, że czułem się pełen energii. Wizualnie również nic porywającego, jakieś tam delikatne falowanie, leciutkie cevy, ogólnie mało ciekawe to było. Działanie całkiem długie , nawet chciałem żeby to już zeszło i to wcale nie pod koniec fazy ale już na peaku. Oczywiście cała noc nieprzespana, na drugi dzień zmęczenie całkiem spore, czuć najbardziej niewyspanie. Nastrojów depresyjnych brak, bardziej obojętność, jednak bez dołujących, przykrych myśli. Zauważylem, że gbl bardzo pomaga zniwelować fizyczne, złe samopoczucie. Dawka gbla i jesteśmy o wiele bardziej zdolni do życia.
Kolejna próba 50mg, tym razem do nosa. Bardzo nieprzyjemne pieczenie, porównywalne z mdma, a moze nawet większe. Pierwsze efekty już po 7-10 minutach. No i muszę powiedzieć, że lepiej to to brać do nosa, bo w ogromnym stopniu mdłości są zniwelowane. Działanie zdecydowanie bardziej spidujące, nie było uczucia zmęczenia/ociężałości jak po zjedzeniu.
Na polu percepcji wzrokowej zauważalne efekty typu falowanie, fraktalizacja i to już całkiem wyraźna, jednak dosyć mało interesująca i mogę powiedzieć, że amt jest substancją stosunkowo mało halucynogenną. Wiadomo, że dawki rzędu 90-100mg, wizualnie byłyby dosyć mocne jednak podejrzewam, że takie dawki to jest lekka przesada, przede wszystkim dla fizycznej strony naszego ciała.
Oprócz tego, działanie jakby troszkę krótsze po snorcie
Euforia po amt jest obecna jednak dosyć uboga w moim odczuciu. Czuć serotoninę jednak brakuje do pełnej satysfakcji w moim przpadku jeszcze innego składnika - dopaminy, . Działanie moim zdaniem przypomina bardziej mde niż mdma (chociaż niektórzy twierdzą, że amt jest najbardziej podobne do mda - ja tego nie wiem, bo mda nie próbowałem). Źrenice wiadomo - znacznie poszerzenie utrzymujące się do około 16-20 godzin. Muzyka wchodzi całkiem spoko, jednak na parkiet zbytnio amt sie nie nadaje, bo brakuje energii. skoczności. Ja nie mogłem hasać na parkiecie długo, zdarzały się chwilowe, kilku minutowe uniesienia, ale nic ponadto.
Amt nie wywołuje mindfucku klasycznego dla lsd czy innych szanowanych psychodelików. Człowiek nawet po 40-50 mg jest w jest udawać trzeźwego ; Dowód - mój kumpel w pracy, a robi za ciecia, musi wypisywać druczki itp przez cały dzień wciągnął ok 70mg , i dał rade, ale jest to koles który zjada dawki doca bez tolerancji po 8mg ;)...ale to już inna historia ;)))
Ocena Amt 6,5-7/10
Ja lada dzien wezme sie za eksperymentowanie z ta substancja zobaczymy co z tego wyjdzie
Chlorku oczywiście nie ma co palić.
Freebase mnie rozczarował - przyspieszenie serca, bardzo lekkie visuale, coś jak szałwia na niskim poziomie (A) połączona z odrobiną efedryny, przez kilka, kilkanaście minut, nic poza tym.
Palone trzyma jakies 8 h :)
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
