Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 89 • Strona 9 z 9
  • 1 / / 0
Jak przestałem palić trawę po kilku latach codziennego jarania (na koniec wychodziła prawie piątka dziennie, dwa ml dabwoods indica i z gram, dwa gramy haszu podgrzewanego z olejem w jogurcie) to nie spałem osiem dni i chodziłem do tego do pracy, nie używałem żadnych stimow przy tym, ani kawy. Modliłem się żeby usnąć, ale czułem ogromne zmęczenie całego organizmu i zero jakiejkolwiek sedacji, okropny okres to był...
  • 7 / 1 / 0
72h leciałem na speedzie i po tych 72h halucynacje przez 10 godzin, czyli 82h najdłużej nie spałem.
  • 1100 / 256 / 0
5 dni. W sensie 4 pełne doby i w trakcie piątej zasnąłem. Byłem na alfie. A-pihp. Nagle się skończyła, a ja znalazłem grudeczkę mniej więcej po środku, pod moim łóżkiem (nie pamiętam czy to była halucynacja). Zacząłem się wgramolać pod łóżko, niestety palona alfa działa wybitnie krótko i szedłem po tę grudę tak długo... że mnie puściło pod łóżkiem. Matula doglądała mnie przez zamknięte na klucz drzwi. Tzn miałem takie zmatowione szyby i widziała jak coś się poruszało. Jak nagle przestało się ruszać, a sama bidulka nie była w stanie ich wyważyć to kurwa obudziła mnie straż pożarna, pogotowie i policja. Kurwa trio, tercet. Wygrałem.
  • 86 / 12 / 0
To u mnie, a to już naprawdę dawno dawno wzięli pione. Pione w sensie mocy, jeszcze lipnej każdy myślał, a dostali alfe. No więc kuzyn standardowo 3 przepił tymbarkiem, dwóch kumpli po pace na strzała. Kuzyn 7 dni nie spał, próbował w pracy jakoś soplicami smakowymi zapić to, dopiero zjadł normalną moc pod koniec i zasnął, a tamci jakoś po 3 nie spali. A sam jak kiedyś pione wziąłem w krysztale, to po tygodniu jak już ponad nie spałem, ogarnalem włada i normalnie jak adhd książkowe miałem, wóde piłem to trzy kielony na kolejkę i na parę minut przechodziło tylko i od nowa, zjadłem dzidę normalniej mocy i jakbym wykopcil z parę dobrych machów kwiata. Wiadro, to może nie, jak ktoś kiedyś tam palił by i zajarał. Ale zdecydowany chillout, taki w sam raz dla otoczenia, nie tłusty co najwyżej pół tłusty snejk może poszedł. Odnośnie tamtej historii, co pisałem wcześniej, by się zgadzało, że ktoś poszedł spać po 7 dniach dopiero jak zjadł snejka na koniec i poszedł spac, po sobie, sto pro zgodzę się. Całe to gówniane, z braku dopaminy adhd ręką od jednego snejka przejdzie. Magic " na koniec jeszcze powiem, na to u mnie na osiedlu nie gadają alfa. Kiedyś się zapytałem pod oknem kuzyna, tylko słyszałem opowieści, sam jeszcze nie jadłem, czemu diobły, bo było to kiedyś w takich fiolkach potem u nas do kupienia. Przypadkowo zamawiałem raz z neta i ziomkowi dałem, a ten od razu że to diobły. No i pytam kuzyna, dlaczego diobły na to mówią na osiedlu wszyscy, bo diobła mówi że możesz zobaczeć po nich, haha popłakałem się ze śmiechu jak to usłyszałem od razu hahaha
Królowa snu nie daje ale prawdę znaleźć ułatwi. Drogę wskaże do niej krótszą, aby ujrzeć czas zostanie. Kto ją jadł prawdę zna, czas i wiedzę ma losem ziemi włada.
  • 7 / 1 / 0
3 dni. amfa pod koniec nie pomogła i film się urwał
  • 1596 / 418 / 13
Jak jeszcze żyłem z fetą za pan brat to 2-3 doby nie były czymś nadzwyczajnym, jednak ciekawsze zjawisko zaobserwowałem rozpracowując niektóre arylki a konkretnie to O-PCE.

W ciągu na tym wynalazku byłem w stanie na przestrzeni tygodnia spać dosłownie po 1-2h godziny zarazem będąc na nogach >48h a po przebudzeniu i aplikacji czułem się jak nowonarodzony - bajera się kleiła i nie uświadczałem żadnych paranoi, gdzie po naszym produkcie krajowym już powoli traciło się kontakt z rzeczywistością, organizm dawał jasno do zrozumienia, że może juz styka i nawet niewprawione oko mogło dostrzec, że z nami dzieje sie coś nieteges.

Niesamowite a zarazem niebezpieczne. W dodatku bardzo ekonomiczne gówno - przy zachowaniu środków ostrożności sztuka lekkim chujem starcza na miesiąc funkcjonalnego lotu.

Pozostaje jeszcze kwestia mixu obu tych substancji ale to już jednak pokurwienie z ochujeniem %-D
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 3 / / 0
najdluzej to 4 doby, podczas 4 dnia schizy straszne mialam i w ogole balam sie wychodzic z pokoju i chyba moj organizm juz nie wytrzymal i sama padlam. spalam z 18 godzin po tym wszystkim xd
  • 0 / / 0
Mi zawsze decyzja o pierwszej kresce zwiastowała dwie nocki nieprzespane łącznie tak po 65-70 godzin. Ale ostatnio gdy dawki mniejsze i bardziej podtrzymujące bez przesadzania do stanu kompletnego nacpania- i w zeszłym tygodniu i w tym po 4-5 dni samo z siebie bez przemęczenia. Właśnie mija mi 100 godzina na kamyki trawie i piksach i dopiero wzrok odmawia i odcinki się zaczynają
  • 17 / 1 / 0
No cóż, u mnie zwykle to ok. 100 godzin. Zwykle, bo ten „rekord” stał się już normą - pierwsza bombka, rzadziej kreska i już wiem, że nie skończę szybciej jak po 4 dobach. Kluczem jest wg mnie jedzenie, a szczególnie białko, glukoza i sól - mikroporcje ale często. Wiadomo trzeba się zmusić, ale warto, bo i lot lepszy, i zjazd łagodniejszy.
ODPOWIEDZ
Posty: 89 • Strona 9 z 9
Newsy
[img]
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw

Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.

[img]
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat

Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.

[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.