Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 538 • Strona 54 z 54
  • 710 / 154 / 2
Kwiat Buddhy ma dziwny zapach- tak jakby czuć apteką. Peshawar szykuje się do kwitnięcia- widać wyraźnie dwa pąki.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 710 / 154 / 2
W miejscu uszkodzenia liścia pojawia się opium- tego jeszcze nie widziałem. I to w Laurens Grape. Wcześniej czytałem że to w Ikkanshu jest możliwe.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 710 / 154 / 2
Trzy tygodnie pod lampą. Niektóre rośliny wyraźnie mniejsze- nie wykiełkowały, po kilku dniach posadziłem nowe.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 710 / 154 / 2
Na zewnątrz kwitnie kolejny Buddha. Ten rodzaj maku bardzo dobrze kiełkuje i szybko rośnie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 710 / 154 / 2
Tak kwitnie pakistański mak Peshawar, to ten uprawiany w Afganistanie i krajach tego rejonu. Jest to bardzo ciekawa odmiana, przede wszystkim dlatego że dojrzewa ok. 30 dni wcześniej niż pozostałe odmiany, - w Afganistanie jest nawet 5 zbiorów rocznie. mak ten nie jest za duży- rośnie na wysokość ok 70 cm, z jednej rośliny powstaje 5-7 dużych makówek. Sok mleczny zawiera oczywiście duże stężenie alkaloidów. Idealny na uprawę pod lampą.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 710 / 154 / 2
Tak to wygląda po 35 dniach od wysiania nasion. Najlepiej rośnie Buddha- ma największe liście, ale wypuszcza na razie po jednym pąku. Peshawar jest najwyższy, choć mniejszy objętościowo, na krzaku widać już 4 pąki. Ikkantshu nieco mniejszy, a najmniejszy Laurens Grape. Obok doniczki z roślinami z zewnątrz- posadzonymi wcześniej, przy takiej pogodzie nie mają już szans zakwitnąć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 710 / 154 / 2
Tak wyglądają z bliska Buddha, Peshawar, Laurents Grape po 35 dniach od wysiewu. Widać też Ikkanntshu- wysiane wcześniej, zabrane z zewnątrz. Liść ma ponad 35 cm długości- to prawdziwy potwór, - jakby ktoś skrzyżował mak z burakiem cukrowym. Mimo wielkich rozmiarów nie widać jeszcze pąków. A szkoda, chciałbym zobaczyć ile ich będzie i jakiej są wielkości, - sprzedawca bardzo zachwalał tą odmianę. A to właściwie " Ikkantshu mania "- krzyżówka Ikkantshu z odmianą tasmańską x247.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 710 / 154 / 2
Dziś 43 dzień od wysiania pod lampą, - pojawiły się pierwsze kwiaty- Buddha i Peshawar. Kolejne są w drodze, myślę że za jakieś 10 dni będzie można nacinać makówki. Jak to wygląda czasowo i objętościowo? Od wysiewu do zbiorów (opium) mija jakieś powiedzmy 60 dni, w warunkach jakie mam (załatwiłem tez drugą lampę)- ok. 1 m2 dobrego oświetlenia (ok 25-30 tyś Luxów) mogę wysiać ok. 24 krzaki. Każdy ma po min 5 makówek (mam też taki krzak, któremu rośnie 10- Buddha). Czy to starczy by na tym ciągle jechać?- Zobaczymy jakie będą mocne te makówki, ale nawet jeśli nie starczy, to z pewnością będzie mogło częściowo zastąpić kodę, której już zaczynam mieć dosyć. Obecny wysiew pod lampą ma na celu zebranie nasion (bym już nie musiał kupować- koszmarnie drogie) i analizę wzrostu każdego gatunku, które zakupiłem. Kwitną już Buddha (chyba najlepiej rośnie) , Peshawar, coraz większy staje się Ikkanshu a na końcu jest Laurens Grape. Co do Ikkanshu, - wreszcie coś się zaczyna dziać w tym wielkim potworze- widać już pierwszy pąk- i tu niespodzianka, widać na nim opium- sprzedawca mówił prawdę że jest go dużo w tej roślinie i jest ono pod dużym ciśnieniem i samo wypływa- bez cięcia. Zdjęcia: pierwszy kwiat Buddha oraz Ikkanshu- pąk z opium i cała roślina (średnica łodygi to ponad centymetr)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
ODPOWIEDZ
Posty: 538 • Strona 54 z 54
Artykuły
Newsy
[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.