Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 569 • Strona 57 z 57
  • 675 / 42 / 0
25 września 2026twojextc pisze:
też macie tak po kodzie że jak zarzucie tą swoja dawke docelową to na początku jest jakoś nieprzyjemnie,jakieś napięcie itd dopiero gdzieś po godzinie od zjedzenia robi się tak przyjemnie jak powinno być?
U mnie sie coś znowu zjebało, wczesniej jak kode pierwszy raz zajebalem 10lat temu prawie, tak jeszcze do poczatków 2026 - mijało 20min a u mnie już zaczynało dobrze widziec dzialanie, od poczatku tego roku mija 50min od wrzucenia, i dalej nie wiem czy dziala czy nie, dopiero tak 70min i zaczyna byc fajnie ( najlepsze to ze nie potrafie ocenic czy moj peak teraz trwa po 70min od wrzucenia 1h czy 2h, bo wczesniej mijalo 20min i te pierwsze 2h byly kozackie, ale po 5h juz nie wiele mi zostaje z calej bomby, 1/10 bomb czuje rzeczywiscie te 8h lekko dzialanie.) wrzucam tez peregabe przed bo bez wspomagacza to i te 780mg nie dziala thioco, a jak juz zadzala to lediwe. I tak po 3h dopiero zaczyna się taki wkurw ze się finito zblizac bedzie xd Zebrać się nie moge do zejscia, bo juz coraz wiecej skutków w brzuchu odczuwam, przez ostatni miejsac co tylko zjem to nie mija pol minuty i czuje ciezko na brzuchu, normalnie w trakcie jedzenia, jedynie kawa mi nic nie robi.
  • 116 / 9 / 0
25 września 2026twojextc pisze:
też macie tak po kodzie że jak zarzucie tą swoja dawke docelową to na początku jest jakoś nieprzyjemnie,jakieś napięcie itd dopiero gdzieś po godzinie od zjedzenia robi się tak przyjemnie jak powinno być?
Właśnie nie, na początku mnie to wkurwia, ze nic nie czuje. Czuje dopiero jak wstanę jak siedzialam i przez pierwsza godzine jest super. W drugiej godzinie bierze mnie TAKIE SPANIE I TAKA ZMUŁA, że jak raz zarzucilam i byłam w Warszawie to musialam po śródmieściu chodzic wkoło, bo bym zasnęła na stojąco. Nigdy mnie nie brało na rzyganie i nie czulam sie jakos zle tylko ostatnio po 240mg w moim stanie fizycznym balam sie, że zemdleje na srodku zlotych kutasów XD
I'm a fan of pro-ana nation
I do them drugs to stop the f-food cravings

~Lana Del Rey "Boarding school"
  • 1086 / 255 / 0
Ogólnie ja w tym temacie chyba pisałem, że kodeinę to trzeba umieć brać. Zarzucić, ciepły kocyk i gierka, bądź serialik. To jest 2, do 3h relaksu tylko dla nas.
Jak zapierdalasz po mieście z ziomkami to nie masz prawa odczuć skutków działania kodeiny! Trochę nie wiem z czego to wynika ale tak jest. I to nie wcale ze słabości ujebania oraz kodeiny. Ponieważ te dwa słowa nie są tożsame w tym wypadku. Otóż kodeiną idzie strasznie porobić, ale w miarę bezpiecznie (jak na opioidy to nawet mega bezpiecznie, ale to jednak nie jest to ten poziom co benzo). I sama kodeina słabo winduje tolerancję na inne opio, siebie samą etc.

Dobra, dosyć szybko przyszedł czas bym ten eksperyment już enty raz powtórzył na sobie, ale opowiem to Wam.
Miałem w zasadzie jedną jedyną rzecz do załatwienia w mieście, ale nie mieszkam już stricte w nim tylko w wiosce około 20km od niego. Wsiadłem w pociąg i pojechałem.

Dojechawszy oczywiście wstąpiłem do apteki i kupiłem thio. Zjadłem mając wyjebane na to czy patrzą czy nie. Popijając kwaśnym jebańcem czarnym Frugo. Oczywiście trochę chodziłem, pomyliłem adres więc 2km w dupę, dodatkowo się wkurwiłem. Niby czułem moment wkręcenia się i początek działania. Ale to nie było nic ciekawego. Ogólnie to chujowa ta kodeina się zrobiła od ostatniego razu. Powiedziałem do siebie z dumą, że jestem taki mądry, cmoknąłem wysysając ropę z zęba i powiedziałem ihaaaa. Nie... Tak nie było co?
Dobra ostatecznie chuja załatwiłem bo się 5 minut spóźniłem więc kupiłem drugą paczkę i też na chuj się zdała.

Jechałem długo busem. A tam ciepło było. Jak nagle zaczęło mnie swędzieć, przypierdoliło mi takim czerwonym na ryj że aż patrzyłem sobie czy nie puchnę. I zaczęło lekko klepać. Potem miałem 700m na chatę. Znowu odpuściło.
Ale jak wczołgałem się pod kołdrę i słuchaweczki zamontowałem... No że 4h może i więcej grzania. kodeina załamała poczucie czasu, czas zwolnił, Einstein się mylił przy metylomorfinie i jej ciekawym metaboliźmie wątrobowym.

Widzicie Dziateczki, słuchajcie DobregoWuja, bo on wie jak się dobrze naćpać tabletkami na kaszel. Noście przy sobie atrybut każdego grzejnika: koc/kordła, herbatka z cytrynką i słuchawki. I nie wolno się przemęczać. My jesteśmy leniwcami czy koalami w królestwie ćpunów.
  • 1046 / 207 / 0
Ja też nie pojmuję, jak można po kodzie gdziekolwiek chodzić czy w ogóle robić cokolwiek innego niż leżeć zawiniętym w koc, albo pod kołderką, i oglądać serial/film/słuchać muzyki/podcastu noddując od czasu do czasu i drapiąc się mniej lub bardziej - zależy od dawki. Ja też zawsze od kody mam czerwone uszy %-D W ogóle, pierwsze co mnie zawsze zaczyna swędzieć, to skóra głowy w okolicach karku, później skóra głowy ogólnie, a kończy się na tym, że przy dużych dawkach drapię się po plecach, żebrach i brzuchu najbardziej. Nie wiem dlaczego, ale wyrzut histaminowy zazwyczaj tam mnie atakuje. Ah, jeszcze dekolt, ale w tych okolicach oraz w okolicach szyji i uszu staram się nie drapać, bo ja szybko tracę kontrolę nad tym, więc nie chcę na drugi dzień wyglądać jak ofiara przemocy domowej. Teraz już się pożegnałam z kodeiną. Brakuje mi tego ciepełka i momentu kiedy sędziało, ale jeszcze tak przyjemnie.
Niestety koszty tej imprezy oraz to co sulfogówno robi z żołądkiem i jelitami nie są tego warte. No i te wyrzuty histaminy...Miewałam takie po których na drugi dzień miałam żebra i brzuch rozdrapane do krwi %-D
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 1086 / 255 / 0
@mmigotka

Z podziwem słuchałem jak kodeina zgodnie atakuje nasze organizmy aż do... Dekoltu. Że cycki tak? No mnie swędzi bardziej tam gdzie mostek. Brzusiec też ale tak mniej. No i najpierw łep potem kark w moim przypadku. Ale wszystkie miejsca które wymieniłaś występują w największym natężeniu też i u mnie i w ogóle WTF. Nawet w tej kolejności pomijając początek. Aż tak podobnie to działa?
  • 1046 / 207 / 0
@DobryWujas dekolt czyli zaraz poniżej szyi. Po piersiach mi się nie zdarzyło drapać w sumie jak się teraz o tym zastanawiam. Dekolt, mostek, ale pomijając piersi. Zdarzało mi się drapać po mostku. Ciekawe czy inne osoby też tak mają z ''wkręcaniem się'' wyrzutu histaminowego, czy to po prostu zbieg okoliczności.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 156 / 13 / 0
Potwierdzicie to co ktoś tu pisał , ze kawa wypita przed kodzeniem osłabia działanie kody ?
Macie jakieś spostrzeżenia na temat wpływu kofeiny na kodeinę ?
  • 1086 / 255 / 0
@bezniku

Ogólnie to lepiej nie pić kawy, bo sulfogówno podrażnia żołądek jak i sama kawa. Ja piję jedną dziennie i nie widzę powodu żeby pić ich więcej. Ale powinna osłabić ponieważ kodeina jest depresantem, osłabia ciało i umysł. Wiesz jakbyś do alkoholu wypił mocnej kawy to też byś na chwilę przetrzeźwiał. Po prostu to tak jakbyś jechał nie zwalniając ręcznego. Bez sensu.
  • 3 / / 0
Ja tam lubię lekką aktywność po kodzie jak na przykład wyjście na spacer i zrobienie zakupów spożywczych, ale to pewnie dlatego że dużo łatwiej jest się zmotywować do robienia czegokolwiek w tym stanie.

Mam pytanie. Czy neoazarina (bez robienia ekstrakcji) jest mniej szkodliwa dla zdrowia od thiocodinu?
ODPOWIEDZ
Posty: 569 • Strona 57 z 57
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
[img]
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób

Newsy
[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura

Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.