Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Jak dla mnie czosnek + jedna sztuka Aviomarinu to nr 1 ulepszacz fazy w stronę kolorowo-mroczno-tajemniczo-przygodowo-stymulacyjnie-psychodeliczną. Jeśli ktoś chce po prostu "mocniejszego pierdolnięcia w chuj", to powinien zadziałać odwrotnie: zwiększyć konwersję do DXO, blokując drugi enzym poprzez np. czarny pieprz / grejpfrut.
A najlepiej to w ogóle nie ćpać, bo to niezdrowo i wszystko jest hipotetycznym rozważaniem naszych wymyślonych forumowych postaci przecież.
Aco w sosie czisnkiwym
Albo aco w oliwie czosnkowej.. .
A tak serio ciekawy temat. Sporadycznie jadam deksa ale moze bastepnym raz sprawdzse
22 czerwca 2011wintermute pisze: Garlic (Allium sativum L.) is a commonly used food and herbal supplement. The objective of this study was to assess in healthy volunteers (N = 14) the influence of a garlic extract on the activity of cytochrome P450 (CYP) 2D6 and 3A4.
Probe substrates dextromethorphan (CYP2D6) and were administered orally at baseline and again after treatment with garlic extract (3 x 600 mg twice daily) for 14 days.
Urinary dextromethorphan/dextrorphan ratios and plasma concentrations were determined by HPLC at baseline and after garlic extract treatment.
The ratio of dextromethorphan to its metabolite was 0.044 +/- 0.48 at baseline and 0.052 +/- 0.095 after garlic supplementation.
[ external image ]
ratio DXM/DXO 0,04/0,5 = 12,5 razy więcej DXO niż DXM - norma
ratio DXM/DXO 0,05/0,1 = 2 razy wiecej DXO niż DXM - czosnek
tabletki bezzapachowe kosztują 6-12zł, jutro zaczynam testy :scared:
Co tu się odjebało.
0.044
0.052
To są odpowiednio wskaźniki dla braku czosnku i dla czosnku. Czyli prawie nie ma różnicy i tak to należy interpretować. Taki też jest wniosek wyciągnięty przez autorów badania, że czosnek nie wpływa na metabolizm DXM.
There were no significant differences between the baseline and garlic phases (P > or =.05).
...
Our results indicate that garlic extracts are unlikely to alter the disposition of coadministered medications primarily dependent on the CYP2D6 or CYP3A4 pathway of metabolism.
+/- 0.48 to jest odchylenie standardowe. To nie znaczy, że te średnie trzeba jakoś dzielić przez to.
Nawet nie wiem jak to skomentować.
A najlepsi są ludzie co sobie wkręcili, że czosnek pomaga i chwalili jaka to faza jest wyjątkowa.
Aż sobie przypomniałem jak jeden vendor gonił 25C-NBOMe pod nazwą LZD i ludzie się zachwycali, w wątku vendora, że w końcu wspaniała odmiana od tych gównianych NBOOMów.
Ktoś, chyba parathormon zrobił gc-ms i nagle mieli dobrego zonka.
Teraz już byłem o wiele lepiej przygotowany
Ostatni posiłek jadłem jakoś o 12:00 ale nie byłem głodny a zawsze mi lepiej wlatuje na pusty żołądek
17:40 10mg lewocetyryzyny
18:00 Zeżarłem chyba 10 średnich ząbków kiszonego czosnku (MEGA POLECAM BO NIE ZOSTAWIA KAPCIA I JEST PYSZNE W CHUJ). Planowałem zjeść jakoś 5 ale był taki pyszny że nie mogłem się oprzeć a i dexa miałem dość mało jak na moją bazową tolerkę (jedna paczka zawsze pozostawiała spoooory niedosyt)
18:30 90mg Acodinu który mi został po ostatniej podróży
19:00 Coś już mnie brało więc poleciało 150mg tussidexu i po 10 minutach pozostałe 150mg
19:30 Zaczęły się ciężkie a zarazem gładkie w odczuciu ruchy i potęęęężne gastro więc sobie zrobiłem pizzę. Zrobiło mi się po tym bardzo zimno, przeszły mnie dreszcze i dostałem sraczki xD. Po tym nagle jebuut pierwsza psychodeliczna fala ni stąd ni zowąt takie przytwierdzenie do fotela i lekkie fraktale, takie fale przychodziły jeszcze co jakiś czas ze wzmocnioną siłą i myślą "Nie no mocniej już nie klepnie" i oczywiście jeszcze mocniej klepało
Potem już czas nie miał znaczenia
Chyba po 22:30 czułem jak powoli schodzi a po północy została już tylko "poświata" działania więc poszedłem spać jak dziecko
Nie spodziewałem się takiego pierdolnięcia biorąc pod uwagę dawkę
Co innego jak masz np własnoręcznie dobrze wykonaną nalewkę z czosnku ale nawet wtedy warto stosować ją już na kilka dni wcześniej niż wypić dużą ilość do garści tabletek.
Moim zdaniem świeży przeciśnięty przez praskę czosnek jest najlepszy poprawia trawienie i zwiększa dostępność DXM. Dodał bym do tego jeszcze starty na drobnej tarce imbir wielkości kciuka na godzinę przed DXM do niwelowania mdłości i odruchu wymiotnego. Antagonizm 5HT3 receptora serotoniny przez zawarte w imbirze związki aktywne powinno zmienić delikatnie profil działania DXM z mojego doświadczenia wynika, że z reguły na pozytywnie
It's not going to be fun.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
