...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 4108 • Strona 411 z 411
  • 149 / 57 / 0
Hmm, dziewczyna akceptuje Twoje siedzenie w domu i jaranie 1g dziennie ? Brzmi jak współuzależnienie.
  • 4 / / 0
Mylisz się, akurat stroni od używek. Tak samo nie powiedziałem że akceptuje ;) Potrafię normalnie funkcjonować, podróżować mieć pasję ale zawsze towarzyszy mi to zielone cholerstwo. Chcę rzucić dla niej ale przede wszystkim dla siebie.
  • 149 / 57 / 0
No to zostaje drugi punkt z mojego posta wyżej
  • 727 / 182 / 0
Tolerowanie przez partnerkę nałogu, którego szkodliwość jest relatywnie niska, to od razu współuzależnienie? Proszę cię...
  • 419 / 41 / 0
Bez przesady przy paleniu 1g to jest współuzależnienie, tutaj partnerka jak już jest tyle lat to ani nie zaszkodzi ani nie pomoże, skoro powiedział że przez luźną robotę i grafik pali to pewnie chce zabić nudę i pali, zmień pracę najlepiej taka z nadgodzinami fizyczna trochę cię przeorają i może odechce się jarania + warto iść do dobrego terapeuty.
  • 149 / 57 / 0
To już sam sobie odpowiedziałeś.

Masz dziewczynę, widzisz problem, znasz wyzwalacze (komp, luźny grafik, nuda) i już wymyśliłeś sensowny plan z etatem.

Nie demonizowałbym samej marihuany, ale przy gramie dziennie przez tyle lat ona przestaje być "nagrodą", a zaczyna być domyślnym stanem. Dlatego wszystko bez niej wydaje się nudne.

Na pierwsze dni odstawki nie szukałbym cudownych suplementów. Bardziej:

- usuń zapasy i kontakty do dilerów,
- zaplanuj dzień od rana do wieczora,
- zaakceptuj, że przez kilka dni będzie gorzej i nie wyciągaj z tego wniosku, że "tak już będzie zawsze".

Największy błąd to interpretowanie trzeciego czy piątego dnia jako dowodu, że trzeźwość jest bez sensu. To tylko mózg domaga się starego schematu.

Jak wytrzymasz pierwsze 2-3 tygodnie, to napisz.
  • 1015 / 542 / 0
Moja dziewczyna zawsze akceptowała spidy i trawe, bo była sprytna i czerpała z tego korzyści.
O benzo, opjo i alko wieczne afery i zerwania.
Nie muszę nikomu mówić, że wszystko kręci się wokół seksu na tym świecie %-D
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 4 / / 0
Mała aktualizacja. Minęło 5 dni detoxu, pierwsze 3 dni ciągotki do skołowania i zapalenia były dosyć silne. Zaskakująco problemu ze snem nie miałem - możliwe że zmniejszenie dawek trochę pomogło, W tym czasie naprawiłem wóz i znalazłem prace. (patrzcie jaki produktywny XD). Wczoraj od kumpla dostałem 2.5 w zamian za dawne rozliczenie, korciło w cholerę ale powiedziałem sobie że choćby skały srały to nie zapale tego samego dnia. Tak też zrobiłem, polecam każdemu kto ma problem ze silną wolą co do mj walczyć do końca bo przeciwnik nie jest wcale taki "Ciężki" jak to wydawało mi się te 5 dni temu, Mam w planach zapalić sobie raz na tydzień w weekend nie więcej i trzymać się tego aż znudzi mi się to na tyle że zapomnę któregoś weekendu przysmażyć batona. Pozdrawiam i dzięki każdemu kto odpisał ze swoimi poradami.
ODPOWIEDZ
Posty: 4108 • Strona 411 z 411
Newsy
[img]
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych

W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć

Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.