@dlaculaura
21 października 2026ZblazowanyMichal pisze: Zastanawiam się, co bardziej wyniszcza, 3cmc na potęgę ćpanie do totalnego spiecia a może oksy przy normalnym funkcjonowaniu w społeczeństwie. Więcej produktywnych rzeczy chyba odwalisz przy oxy
- oxy przy normalnym funkcjonowaniu w społeczeństwie to jest (huehue) oksymoron, nie mylić z oksymorfonem, to jeszcze coś innego.
- przez jakiś czas owszem, zrobisz coś produktywnego, potem szczytem produktywności będzie posadzenie kloca.
nie ma sensu tlumaczyc czemu tak będzie, bo tego teraz nie zrozumiesz, po prostu nie myślisz jeszcze w sposób w jaki po tym zaplanowanym pół roku będziesz myślał. sa to zmiany subtelne i powolne wiec mogą być trudne do zaobserwowania. choć polecam, te obserwacje i wnioski z nich to najlepsze co można z tej przygody wyciągnąć.
a jak chcesz to odpowiedz sobie na 2 kwestie, jako swoiste ćwiczenie myślowe - po co robić więcej niż konieczne, skoro samopoczucie po oxy będzie takie że nic więcej nie trzeba?
i drugie, kiedy chcesz robić to coś więcej? jedyne więcej jakie będziesz potrzebował to więcej towaru, a zapewnienie sobie ciągłego dojścia i kasy na materiał to jest mocno absorbujące zajęcie samo w sobie.
O wiele większym absurdem jest jednak to, co piszesz o tabletkach 80 mg i planie ich rozkruszania do wciągania. Po pierwsze, jeśli masz oxy w wersji o przedłużonym uwalnianiu, to w środku znajduje się potężna matryca polimerowa, której nie da się po prostu tak z marszu rozbić na gładki pył do snusa. Zamiast tego zrobi się z tego lepka, galaretowata masa, która zatka ci nos, oblepi śluzówkę i zamiast uderzyć na raz, będzie się wchłaniać przez wiele godzin w najbardziej upierdliwy możliwy sposób. Po drugie, oksykodon ma znacznie wyższą biodostępność przyjmowany doustnie niż donosowo, więc sypanie tego w nos to czysta strata substancji i demolowanie sobie przegrody dla samej tzw. rytuały i placebo.
Zostaw to w spokoju, połóż się spać albo weź doustnie, a nie baw się w rzeźbienie z tabletkami o przedłużonym uwalnianiu, bo przy osiemdziesiątkach bardzo łatwo o przedawkowanie, zwłaszcza jeśli nie masz do tego solidnej tolerancji.
z fartem.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.

