Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Terapie są też i na NFZ xD. Ale tak mi się wydaje, że Ty nie chcesz nic z tym zrobić skoro na ten plebejuszowy kurwidołek nie chcesz nawet uczęszczać. Sertralina 50, pregabalina 150. Dwa razy u terapeuty byłeś. Poćpałeś trochę w życiu, terapeuta Ci pocisnął pewnie że narkomanem jesteś to się żachnąłeś że nie i chuj z terapią, bo się nie zgadzasz z nim.
Sertralina to lek od którego właściwie każdy ćpun startuje. Także dodając do tego to, że jesteś na najmniejszej dawce jaka ma sens to ona obrazuje Twój staż psychiatryczny. A Ty wyczerpany życiem.
Współczuję, ale poczekaj na wizytę, ewentualnie idź do laski i się wypłacz w jej ramię. Mówię poważnie. Dobrze sobie czasami popłakać. Potem zawsze jest lepiej.
A z pregabą rób co chcesz, dorosły jesteś.
@Trbr Czy będzie w stanie pomóc Ci coś innego? To jest sprawa dla psychiatry, bo od tego oni są. Na pewno depresji pregabaliną nie wyleczysz i psychiatra może stanowczo odradzić Ci stosowanie jej. Idź do lekarza, opowiedz mu dokładnie w jakiej jesteś sytuacji i myślę, że lekarz albo zostawi Cię na tej sertralinie, albo zmieni Ci leki na jakieś inne. Na pewno sam na własną rękę nie wpierdalaj się w walenie od nowa pregi bo tak to się właśnie kończy. Leczenie się na własną rękę, samowolka w schodzeniu i zwiększaniu dawek, robienie sobie przerw i powrót do brania leku z nadzieją, że znów ''poczujesz tą magię''(co brzmi niebezpiecznie samo w sobie skoro zamiast szukać konkretnej pomocy idziesz na skróty ładując się w taki lek jak pregabalina, nie tędy droga, kolego!) nigdy nie przynosi dobrych skutków. To nie jest lek na depresję, więc nie pomożesz sobie, a na dłuższą metę wręcz zaszkodzisz.
Kiedy brałam antydepresanty to pamiętam, że przerobiłam ich naprawdę sporo, zanim trafiłam na taki, który faktycznie mnie z tej depresji wyciągnął. Może nie warto tak kurczowo też trzymać się sertaliny, która na dobrą sprawę zazwyczaj jest antydepresantem pierwszego rzutu, a dopiero jak się nie sprawdza to psychiatrzy próbują zamienić ją na coś innego. Zwłaszcza, że bierzesz ją kupę czasu, więc może w tym problem. Skoro biorąc antydepresant nadal ewidentnie masz objawy depresji, to może zamiast znów wracać do pregabaliny, która nie jest przeznaczona do leczenia depresji ale stosujesz ją, by umilić sobie życie i uczynić je bardziej znośnym, poproś psychiatrę o inny antydepresant?
A co do terapii - na NFZ też są. Więc jak chcesz iść na terapię, to masz taką możliwość. Wiadomo, że sobie poczekasz nieco dłużej na termin, bo w końcu NFZ, ale jak się chce to się da.
Natomiast jeśli czujesz, że w Twoim związku coś jest nie tak to najlepsza będzie szczera rozmowa na ten temat, inaczej tego nie załatwisz.
Albo może ta twoja nowomowa korporacyjna wnosi coś do dyskusji?
Idź do lekarza, zajebiscie. To po jaki chuj w ogole istnieje ten wątek? Może zacznijmy wszyscy juz odpowiadac, ze wypierdalac do lekarza i nie zadawac pytan, bo my tutaj jestesmy niegodziwi i trzeba się podporządkować autorytetowi i instytucji. Jaka jest rola tego forum? No potem płaczcie, że was ludzie opuszczają skoro popularyzowane są miałkie brednie, a usuwane ciekawe spostrzegawcze komentarze.
Ale chuj, co ja się tam znam.
Dobrze pisze @mmigotka optymalne rozwiązanie dla zagubionej osoby, musi być terapeuta i psychiatra a są dobzi. Ilu znasz co się leczyła na własną rękę i odniosła sukces? Sam przecież korzystałeś z pomocy terapeutów
28 września 2026castlecastle pisze: Ja nie napiszę, że prega nie uzależnia, ale mam wrażenie, że uzależnia niektórych.
Następna sprawa
19 października 2026Trbr pisze: Kurde od maja jestem bez stałej pracy, bralem jakies najwieksze gowno roboty w tym nocki przez całe wakacje jako pakowacz na produkcji i odpadlem, potem jakas branza motoryzacyjna gdzie nie zniosłem hałasu i musialem wstawac o 4 (nie funkcjonuje jak człowiek o tej porze a stymulanty nie dla mnie bo po kawie potrafie byc drazliwy i nawet jej nie moge pic) ze wzgledu na nerwice i depresje chociaz juz nie wiem co z czego wynika, mam 27 lat (felerny wiek czy nie prawda?) I wszystko co najgorsze zwala mi sie wlasnie w tym momencie na leb, brak pracy stałej, kryzys ogolnie na rynku, z dziewczyną nie uklada mi sie bo nie rozumie moich stanów depresyjnych chociaz przez 5 lat dawalem jej mega duzo wsparcia finansowego bo jest z chujowej rodziny (jak i ja) niestety sam sie wjebałem przez to w benzo. Ale chuj cel uświęca środki. Nie odwroce tego. I z pomocą przyszla prega - myslalem ze to złoty środek, wstawalem i jak to niektórzy opisywali gapienie sie w sciane bylo ciekawe, kobieta mi mowila ze wrocilem stary ja... ale jakze bylem zdziwiony. Skoro uslyszalem takie stwierdzenie ogolnie bedac w ciezkiej sytuacji stwierdzilem ze ten lek będe zazywal codziennie. Nic z tych rzeczy. 2 tygodnie i stabilizacja nastroju. Nie tego oczekiwalem. A czulem sie jak w 18 roku życia kiedy pierwszy raz dostalem ssri i dostalem euforii, a wczesniej nie moglem wyjsc do glupiego sklepu. Mania, gadatliwosc, widziałem wszystko pozytywnie. Dosc mocno oglupiony ale lubie ten stan. Moze nie mysle jak trzeźwy ale i tak w końcu potrafie dojsc do konkluzji, tyle ze wolniej i w dobrym nastroju a nie z myslami S: i tu rodzi się pytanie
Mam zamiar na tydzień odstawic slaba dawke (150mg, na mnie wszystko działa ze zdwojoną siłą niz na wszystkich bo jestem chudy, więc wieksze dawki bylyby ladnym odlotem a potrafiłem zasnac z browarem w ręku na calą noc). Czy taki odstep czasu spowoduje znowu tą chęć do życia? Bo aktualnie wstaje i nie widze celu we wstawaniu, anhedonia, totalna depra. Zero zainteresowania światem. Co o tym sądzicie?
Dobrze ci ludzie radzą, poszukaj pomocy, jakiegoś terapeuty, może inny psychiatra. Polecam też bardzo, żebyś zrobił sobie badania, w miarę możliwości finansowych, ale najlepiej wszystko, wiesz, krew, witaminy, minerały, hormony. Często się to bagatelizuje, a już na tym etapie można zauważyć gdzie się problem zaczyna. Zadbaj o siebie, bo żadne tabletki nie zmienią twojej sytuacji, co najwyżej na chwilę, ale wiadomo jak to się kończy.
23 września 2026Amadeusz626 pisze: Pregabalina nie uzależnia.
Jeśli bralbys ogromnie dawki rekreacyjnie to tak, ale leczniczo 75mg czy nawet do 300mg nie ma żadnego działania uzależniającego. To tak jak po SSRI jak odstawki lek to odczuwasz brak leku w organizmie ale jest to do zniesienia na luzie :) Pregabalina to dobry i jeden z lepszych leków przeciwlękowych, także nie warto nie brać go tylko z obawy o uzależnienie
sianie dezinformacji /Mx
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
