Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 6959 • Strona 696 z 696
  • 133 / 32 / 0
Też jestem z tych osób które wkładają kwasa pod język, czasem go troche pomemlam, pociumkam i po okolo 15min połykam. Pierwsze efekty po godzinie, przez następną godzine sie nakręca, potem peak. Swoją drogą, zauważyłam taki dziwny efekt, mianowicie jakies pół godziny po wzięciu mam takie subiektywne odczucie wczytywania efektów. Tak jakby zmiana percepcji sie pogłębiała i wyglądałoby to jak kwasowy trip wersja demo. Myśląc w tym czasie, ze to jest zwykła wkręta i musze jeszcze poczekać z pol h minimum, ten demo trip ustaje a normalna faza rozwija sie po godzinie tak jak pisałam wyżej. Miał tak ktoś? XDDD I czym moze to byc spowodowane
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 414 / 41 / 0
Pod językiem miejsce jest bardzo silnie ukrwione, pewnie jakaś część substancji się już dostaje do krwiobiegu i dlatego tak masz. Najnormalniejsza sprawa.
  • 26 / 6 / 0
17 września 2026draculaura pisze:
Też jestem z tych osób które wkładają kwasa pod język, czasem go troche pomemlam, pociumkam i po okolo 15min połykam. Pierwsze efekty po godzinie, przez następną godzine sie nakręca, potem peak. Swoją drogą, zauważyłam taki dziwny efekt, mianowicie jakies pół godziny po wzięciu mam takie subiektywne odczucie wczytywania efektów. Tak jakby zmiana percepcji sie pogłębiała i wyglądałoby to jak kwasowy trip wersja demo. Myśląc w tym czasie, ze to jest zwykła wkręta i musze jeszcze poczekać z pol h minimum, ten demo trip ustaje a normalna faza rozwija sie po godzinie tak jak pisałam wyżej. Miał tak ktoś? XDDD I czym moze to byc spowodowane

Kiedy substancja zostaje umieszczona pod językiem, rozpuszcza się w ślinie, a następnie jej cząsteczki przenikają przez cienki nabłonek błony śluzowej. Dalej trafiają do drobnych naczyń włosowatych i żył podjęzykowych, a stamtąd bezpośrednio do krążenia ogólnego.

To jest istotne dlatego, że przy połknięciu droga wygląda inaczej:

usta → żołądek/jelita → żyła wrotna → wątroba → krążenie

Wątroba może wtedy rozłożyć znaczną część substancji jeszcze zanim dotrze ona do reszty organizmu. Nazywa się to „efektem pierwszego przejścia”.

Przy podaniu podjęzykowym droga jest w uproszczeniu:

pod językiem → błona śluzowa → naczynia krwionośne → krążenie

Dlatego efekt może pojawić się znacznie szybciej, często w ciągu kilku minut.
  • 133 / 32 / 0
Wiem doskonale jak to działa i jak najbardziej jest to sensowna teoria, tyle że kurcze, jak tylko zauważam ten efekt to on od razu znika, ja trzezwieje spowrotem i oczekuje na tą właściwą faze zamiast tej wstępnej znikającej XD
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 46 / 7 / 0
Super był "biały kamień" w latach '90. Nie dawał halucynacji, a super ostre widzenie. Widziałem kolki sosny oddalonej ze 2 km, a jaźń była bardzo klarowna, miałem wręcz wrażenie wszechwiedzącego oświecenia.
  • 519 / 113 / 7
Dzień dobry czy może ktoś mi powiedzieć o co tu może chodzić? Bo najwyraźniej coś dziwnego stało się z moim organizmem. Pierwsze efekty po LSD odczuwam już po kilkunastu minutach, po meskalinie tak samo a po 4-HO-MET już było po 10 minutach. I nie jest to żadne placebo tylko wyraźne zniekształcenia. Dawniej aż tak nie miałem, standardowo z tego co czytam ludzie odczuwają efekty po około pół godziny, czasami później a u mnie kilkanaście minut to już standard ostatnio
  • 1573 / 415 / 13
słyszałem opinie, że przy większych dawkach faza może wchodzić szybciej a nawet dłużej trzymać - kiedyś miałem takie dosyć mocarne kwasy, że już ledwo po pół godziny było grubo a trzymały z 12h
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 234 / 54 / 0
27 września 2026GalaktycznyBiznesmen pisze:
Dzień dobry czy może ktoś mi powiedzieć o co tu może chodzić? Bo najwyraźniej coś dziwnego stało się z moim organizmem. Pierwsze efekty po LSD odczuwam już po kilkunastu minutach, po meskalinie tak samo a po 4-HO-MET już było po 10 minutach. I nie jest to żadne placebo tylko wyraźne zniekształcenia. Dawniej aż tak nie miałem, standardowo z tego co czytam ludzie odczuwają efekty po około pół godziny, czasami później a u mnie kilkanaście minut to już standard ostatnio
Na luzie może się tak dziać. Na ostatnim tripie wrzucalismy w godzinie papieżowej (nie, nie było to planowane) a pierwsze efekty pojawiły się niecałe 15 minut później. Nawet mnie to zaskoczyło, miałam lekki problem z wyjściem z łazienki 🤣
Tym razem mogła to być kwestia dawki, bo wrzuciłam przez przypadek 2 kartony zamiast jednego, każdy po ok. 300-350 uq.
Finalnie złożyło mnie na podłodze tak, że 9 godzin się niemal nie ruszałam, czułam się jak "blob" poskładany w stylu Picassa i tylko czułam jak moje ciało ma spięcia i drga co jakiś czas, coś jak takie "bzzz bzzz".🤣
No i chociaż sam trip trwał ok. 11-13 h (ciężko dokładnie określić), to afterglow miałam jeszcze przez kolejne kilkanaście godzin. Chociaż to mogło się względnie przedłużyć bo potem jeszcze dorzuciliśmy Goldeny.
Chociaż jak sobie przypominam dawne tripy, to też bywało, że karton ładował się szybciej.

Generalnie wszystko zależy od pH, ilości śliny, grubości nabłonka, ukrwienia i stanu śluzówki, metabolizmu, temperatury ciała a także grubości samego kartonu i czasu wchłaniania i wyżej wspominanej dawki.
Jak widać, większość z tego to kwestie indywidualne więc w zależności od osoby czas ładowania może się różnić.
Golden brown finer temptress
Through the ages she's heading West
From far away
Stays for a day
Never a frown with golden brow
n
  • 1082 / 95 / 0
Nie pamiętam, czy wspominałem tu.
Próbowałem szeregu lizergamidów, części ze swoją poznaną z resztą tutaj.
Kiedy przyszła pora na po prostu LSD nie zaskoczyło mnie to niczym. Kolejny lizergamid, można odhaczyć. Nie wiem jakie zdanie ma moja partnerka.
Co do tematu, to ETH - LAD wspominam najprzyjemniej, z tego, co dane mi było przeżyć.
Pojawiło się teraz całe abecadło analogów LSD. Jednak dałem sobie z tym spokój jakiś czas temu. Swoje to już zjadłem. W tym wieku to przede wszystkim medytacja. salvia czy DMT w razie czego jest pod ręką, ale jakoś mnie nie ciągnie...
ODPOWIEDZ
Posty: 6959 • Strona 696 z 696
Artykuły
Newsy
[img]
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP

Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu

Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.