Pochodna kwasu gamma-aminomasłowego, o działaniu podobnym do modulatorów GABA (lecz nie działająca w ten sposób).
Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 295 • Strona 30 z 30
  • 8 / / 0
wczorajliukang pisze:
24 września 2026twojextc pisze:
zdecydowanie wolał bym, być uzależniony od pregi niż benzo ,bo od benzo już byłem i wychodziłem rok czasu z tego.
A pręgę ile jadłeś ,? Uzależniłeś się jako tako?
biore od paru lat prege leczniczo i od czasu do czasu rekreacyjnie większe dawki a czy się uzależniłem to nie mam pojecia bo nawet nie probowałem odstawic
  • 1814 / 568 / 2
Amadeusz626 pisze:
Pregabalina nie uzależnia. Jeśli brałbyś ogromnie dawki rekreacyjnie to tak, ale leczniczo 75mg czy nawet do 300mg nie ma zadnego dzialania uzalezniajacego.
@Amadeusz626 Siejesz tak szkodliwą dezinformację, że aż ręce opadają.

Żarłem ten syf WYŁĄCZNIE w dawkach leczniczych i to, co to gówno robi z mózgiem i logicznym rozumowaniem, a raczej jego TOTALNYM brakiem, woła o pomstę do nieba. Będąc na predze wydaje ci się, że wszystko gra, jest zajebiście, lęków nie ma i żyć nie umierać. Ale prawda jest taka, że to robi z ciebie upośledzone warzywo. Mój zawód w tamtym czasie był typowo artystyczny, wymagał precyzji i gry na instrumentach - na tym leku mogłem kurwa zapomnieć, że kiedykolwiek grałem na czymkolwiek, tak bardzo ten syf niszczy koordynację ruchową.

Do tego dochodzi pamięć krótkotrwała, która na predze ABSOLUTNIE nie istnieje. Człowiek nie jest w stanie się na tym rozwijać, uczyć ani normalnie funkcjonować, bo o wszystkim natychmiast zapomina.

@kamex dobrze mnie wywołałeś do tablicy w tej kwestii. Schodzenie z pregabaliny to był absolutny koszmar. Czas schodzenia z dawek leczniczych zajął mi bite 8 miesięcy. Dla jasnej perspektywy: dużo łatwiej było mi zejść z oksykodonu, napierdalając go wcześniej w dawkach rzędu 400mg+, niż wyzerować ten wasz "nieuzależniający" cud apteczny.

Nie mam pojęcia na cholerę jest teraz taki chory bum na przepisywanie tego leku, ale jebać wprost lekarzy, którzy ładują to w pacjentów jak cukierki i nie informują o tak drastycznych skutkach ubocznych. Za coś takiego powinni z automatu tracić prawo do wykonywania zawodu.

OSTRZEŻENIE ADMINISTRACYJNE:

Jeśli jeszcze raz przeczytam na tym forum wysrywy, że pregabalina nie uzależnia, to wlepiam bana na miesiąc bez żadnego ostrzeżenia. Zero tolerancji dla wprowadzania w błąd w kwestiach, które mogą komuś rozjebać życie.

z fartem.
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 5 / 1 / 0
Mój pierwszy post więc witam wszystkich użytkowników. Oczywiście forum znam i przeglądam od lat, można tu znaleźć naprawdę wiele konkretnych informacji, ale tak samo dużo bzdur. Jak np. to, że pregabalina nie uzależnia. Bzdura powielana zresztą przez rzeszę lekarzy co jest przerażające i to jest kurwa skandal! Sam zresztą tak wpadłem w pregę, gdzie lekarka na start nie widziała problemu w ładowaniu we mnie 300, a niedługo potem 450mg, bo przecież "to bezpieczny lek i nie uzależnia" (a mi się podobało, a jakże, działało super i miałem nieograniczone źródło, a do tego, przynajmniej na początku, wierzyłem, że nie uzależnia :)) Oczywiście do czasu.
Bo to co napisał @Merx to prawda i kto tego nie przeżył nie będzie umiał sobie tego wyobrazić. Mam na myśli kwestię tego jak bolesna potrafi być odstawka. To nawet widać po tym jaki uraz @Merx żywisz do tego leku i jak go nienawidzisz :)
Natomiast ze swojej strony napomnę, że jak zwykle dużą rolę grają kwestie osobnicze, u mnie zejście ct z ok. 450mg po dluższym czasie brania to faktycznie był terror, ale kiedy schodziłem z dawek stopniowo było już znośnie.
I to jest podstawa! Jeżeli ktos brał pregabalinę przez dluższy okres czasu, kilka miesięcy, koniecznie stopniowo schodźcie z dawki. Odstawienie na raz to za duży szok dla organizmu, tym bardziej z dużych dawek.
Co się tyczy wpływu pregabaliny na funkcje poznawcze szeroko pojęte, to też znowu muszę powiedzieć, że kwestie osobnicze :) na mnie umiarkowanie rekreacyjne dawki działały na plus jeżeli chodzi o performance :) samo działanie zdejmujące lęk dużo mi dawało, bo mnie zawsze trema zżerała, a stres wpływał na to że popełniałem błędy. A po predze byłem jak ten kurwa tygrys :D ALE! mówię tu o umiarkowanym użytkowaniu, faktem jest, że przyjmowanie przez dłuższy czas dawek ok. 600mg powodowało już wyraźny, negatywny wpływ na zdolności umysłowe.
I z perspektywy długoletniego użytkownika muszę stwierdzić, że pregabalina potrafi być naprawdę bardzo dobrym lekiem, pomogła mi w wielu kwestiach, ale tez PRZESTRZEGAM przed nią, zwłaszcza ludzi którzy mają skłonności do uzależnień. Bo to nieprawda, że nie uzależnia, bzdura jakich mało, na niektórych może działać mocno rekreacyjnie, a do droga do problemu, powaznego. Odstawka potrafi dopierdolić na maksa. Wiem co mówię, dlatego chętnie będę się udzielał w temacie i dzielił się wiedzą w temacie
  • 88 / 6 / 0
na stany lękowe preglabina zła bo uzaleniza, benzoczle bo uzależnia ?

To co kurwa brać w końcu na ostry stan lekowy i wypalenie układu nerwowego?

Nie mówcie że rożeniec górski, ashwaganda, czy dobra dieta, sport, woda te 3 litry dziennie ,.owoce , warzywa, dziennik dnia plan dnia, medytacja to wszystko usunąłem social media.

I dalej mam taki lek o poranku że głowa mała. Wszystko drażni irytuje, zero motywacji a jak już spotkamsiemw.kuchni z domownikami taki atak pan ok mi i leku że krzyczeć zaraz zaczynam i wyrzygiwać swoje problemy i emocje.

Pracy nie mogę znaleźć stałej od 20 lat maile. Ich około 60 każda dosłownie branża zawsze coś nie tak. Ci ale mieszkanie z rodziną i konflikt z nimi. Wieczny strach i lek towarzyszy mi od urodzenia (b.trudne.dziecintswo, dorastania, bardzo bardzo wrażliwość) stany lękowe mam.odmdxieckanoskad pamietam, tylko nie umiałem tego nazwać jako dziecko, jak nazywałem to dorośli naśmiewali się k w żart obracali i mówili żebym nie wpierdalal coie tak mocno że przesadzam itp.

Więc panowie wiem że wszystko uzależnia z leków ale leczenie na własną rękę dotyczchac więcej problemów zrobiło niż pożytku.

A teraz jak wziąłem.tw pręgę 75 mg to poczułem ulgę i czuję się normalnie, może i się uzależnie ale może mi to pomoże życie ułożyć i później wyjść z dawki zmienić na coś innego.

W moim przypadku i tak gorzej nie będzie

Jako małolat testowałem każde rc z każdej grupy substancji po 5-10sztuk. Prawie wsystsjo brałem wlasnie w poszukiwaniu uciesze ja myśli, i uspokojenia stanów lęjowych.

Cud że przestałem pić alko i brać stymulanty nałogowo poznałem super kobietę i mam wsparcie jej i super dziecko.

Chce się leczyć nie ćpać, loki co pręga i benzo mi pomaga.

Może ktoś z was jest psychiatrą albo sam był leczony lol życia i coś doradzi od siebie może jakiś lepszy lek niż pręga albo benzo.

Po benzo najlepiej sie czuje mógłbym jeść codziennie klona ale lekarz wypisał alpre doraźnie.i na codzien pręgę, za miesiąc kontrola ciekwe jak będę sie czuł.

Nie pokoi mnie że mówił że pręga nie uzależnia jest bezpieczniejsza niż benzo. I nie mówił że będzie trzeba ostrożnie schodzić z dawki.

Huj młody lekarz może niedoświadczony :) jak ktoś zna kozaka w kujawsko pomorskim psychiatry też proszę o priv.
Uwaga! Użytkownik liukang jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5 / 1 / 0
Akurat w takim przypadku jak twój nie demonizowałbym pregabaliny, jeżeli ci pomaga to bardzo dobrze. Tylko pamiętaj, żeby trzymać się niskich dawek, tzn takich które dają ulgę i pozwalają ci funkcjonować. Do tego oczywiście praca nad sobą i w twoim przypadku prawdopodobnie potrzebny jest dobry terapeuta. Bo jeśli postawisz tylko na leki to w pewnym momencie (jak tolerancja urośnie i przestaną działać w oczekiwany sposób) zaczniesz gonić króliczka, a gwarantuję ci, że go nie dogonisz :)
Sam zresztą zażywam pregabalinę, powody co prawda nie są tylko psychiatryczne, ale w tej kwestii tez mi bardzo pomaga. Tylko nauczyłem się trzymać dawki w ryzach, to jest bardzo ważne.
A wszelkie głosy przestrzegające przed nią są uzasadnione niestety, bo uwierz mi, że zanim ogarnąłem co i jak to dość frywolnie sobie z niej korzystałem, co prawda nie były to dawki o jakich piszą tutaj niektórzy tytani :D a dalej mieszczące się w zalecanych dawkach, ale odstawka była przejebana no. CT wrzuciło mnie do Silent Hill i przemieliło ostro, to był poważny błąd spowodowany wiarą, że nie uzależnia ;)
Mimo to wydaje mi się, że przy rozsądnym używaniu pregabalina jest bezpieczniejsza niż benzo, a i skręt wydaje mi się mniej hardkorowy.
A co do doktorka to niestety trafiłeś na takiego co chuja wie w tej kwestii i tutaj też musisz być ostrożny. Jak się okazuje ćpuny z internetu wiedzą czasem więcej :) Ale to wiedza z autopsji okupiona bólem, dlatego wszyscy mówią, żebyś uważał. Choć tak jak mówię, moim zdaniem, w twoim przypadku zazywanie jest uzasadnione, tylko nie licz na to, ze same leki rozwiążą twoje problemy, po odstawieniu wszystko wróci jeżeli tego nie przepracujesz.
ODPOWIEDZ
Posty: 295 • Strona 30 z 30
Artykuły
Newsy
[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.

[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.