Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. fenmetrazyna i metylofenidat.
ODPOWIEDZ
Posty: 319 • Strona 32 z 32
  • 63 / 13 / 0
@zofiapompa
Anhedonia jest mniejsza. Wraca przyjemność z małych rzeczy, jak np. kawa o poranku, widok wschodu słońca itp.
  • 3 / / 0
Pierwsza dawka Medi CR10 została przyjęta i totalnie czułem się jak na haju, no może nie nietrzeźwy ale nastrój i w ogóle chęć do życia wróciły mocno.
Pewnie też skutkiem tego było tydzień temu odstawienie Bupropionu 150mg bo niby nic nie działał, a odstawienie spowodowało u mnie ahedonie.
Dziś 3 dzień i mega mocno odczuwam działanie tych 5mg, ciekawe jak szybko wbije się tolerka. Z plusów zero zjazdów po zejściu itp.
Zastanawiam się czy w dni w które pracuje w restauracji i 11h siedze na dupie bo czesto mało pracy jest nie brać wcale, aby nie nabijać sobie tolerancji. W przeciągu miesiąca to 10-12dni a ja i tak nic produktywnego tam nie robie, tylko bede siedział bardziej znużony.

Jakie macie doświadczenia biorąc już spore dawki i nie przyjmując ich np: w weekendy? Macie gorsze dni, czy neutralnie?
  • 1825 / 577 / 2
@Darknes17
Pierwsza dawka Medi CR10 została przyjęta i totalnie czułem się jak na haju (...) Pewnie też skutkiem tego było tydzień temu odstawienie Bupropionu 150mg bo niby nic nie działał, a odstawienie spowodowało u mnie ahedonie.
Ten "haj" i nagły powrót chęci do życia to klasyczny miesiąc miodowy (honeymoon phase) na stymulantach. Nie przyzwyczajaj się do tego, bo ta początkowa euforia z czasem naturalnie siada i nie na tym polega właściwe terapeutyczne działanie leku. Twój mózg dostał spory wstrząs – najpierw odstawiłeś bupropion (który też działa jako inhibitor wychwytu zwrotnego NDRI), co mocno zbiło ci dopaminę w dół i wywołało anhedonię. Chwilę później wrzuciłeś metylofenidat (MPH), który potężnie zablokował transporter dopaminy i zalał synapsy na nowo. Taki kontrast po prostu musiał cię mocno wystrzelić.
Dziś 3 dzień i mega mocno odczuwam działanie tych 5mg, ciekawe jak szybko wbije się tolerka.
To, że czujesz uderzenie 5mg z tabletki CR 10mg, to bardzo trafny wniosek. Medikinet CR uwalnia się dokładnie w proporcji 50/50 – pierwsza połowa działa od razu, a reszta uwalnia się z peletek w jelitach po kilku godzinach (tylko pamiętaj, żeby bezwzględnie brać to w trakcie posiłku, bo bez jedzenia zmieniasz ph i cały ten mechanizm przedłużonego uwalniania po prostu idzie w łeb). Tolerancja na sam euforyczny wjazd potrafi się wyrobić w kilka tygodni, ale właściwe działanie na skupienie i ogarnianie życia zostaje znacznie dłużej.
Zastanawiam się czy w dni w które pracuje w restauracji i 11h siedze na dupie bo czesto mało pracy jest nie brać wcale, aby nie nabijać sobie tolerancji. (...) Jakie macie doświadczenia biorąc już spore dawki i nie przyjmując ich np: w weekendy?
Robienie sobie regularnych przerw (tzw. drug holidays) to jedna z najsensowniejszych rzeczy, jakie możesz zrobić, żeby utrzymać skuteczność leczenia i nie musieć co chwilę podbijać dawek u lekarza. Skoro w robocie i tak głównie siedzisz i nie potrzebujesz ostrego skupienia, to jest to idealny czas na reset dla twoich receptorów dopaminergicznych.

Pytasz, czy dni off są gorsze czy neutralne. Zazwyczaj nie ma opcji na neutralność. Kiedy organizm i układ nagrody przyzwyczają się do zewnętrznego paliwa, to po odcięciu dawki zaliczysz tzw. zjawisko z odbicia (rebound effect). Będziesz po prostu bardziej znużony, śnięty, pewnie odpali ci się wilczy apetyt, a klasyczne objawy ADHD (jak rozproszenie czy brak motywacji) uderzą cię przez te 1-2 dni trochę mocniej niż zanim zacząłeś brać lek. To w pełni normalna reakcja fizjologiczna. Jeśli możesz sobie pozwolić na takie lekkie warzywienie w luźniejsze dni w pracy czy w weekendy, to jak najbardziej nie bierz. Wyjdzie ci to tylko na plus.

z fartem.
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 133 / 32 / 0
@Darknes17 skąd ja to znam... pamiętam jak pierwszy raz zjadlam MPH i bylam zakochana ze dziala tak pieknie i czysto, wszystko sie chce robić i mam w glowie klarowny plan na to jak coś zrobić.. a potem skonczylo sie na wpieprzaniu całego jednego blistra 20mg ir dziennie sniffem XDDD. Jeśli zaczynałabym ponownie z medikinetem to nie popełniałabym znowu tego samego błędu, tak jak pisał merx, w dni w których masz że tak powiem "mniej na głowie" odpuść sobie medi w miare możliwości bo leżenie i opierdalanie sie na peaku MPH to jak włożenie twoich receptorów do rozgrzanej frytury i ich usmażenie :D
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 6 / / 0
Skoro scrollowanie szkodzi po metylofenidacie, to czy słuchanie muzyki po MPH też szkodzi na dopamine? Bo na logike dobra muzyka=wyzwalacz dopaminy chyba
  • 592 / 34 / 0
Scrollowanie szkodzi bez znaczenia czy ktoś używa metylofenidat czy nie. Za to słuchanie muzyki nie wpływa negatywnie
  • 3 / / 0
Tak świadomy jestem euforycznego początku brania stymulantów.
Ogólnie ,,na trzeźwo" nie narzekam az tak bardzo na swoje zycie, daje rade choć według terapeuty przez 30 lat z ADHD sam wypracowałem sobie całe mnóstwo strategii do życia.
Bardziej mnie interesuje czy długofalowo medikinet zastąpi mi kofeine ktora pochłaniam od 20 lat w dużych ilościach, bo 4 dzień i dziwne uczucie, że nawet nie myśle o energetyku, a to był mój rytułał dzień w dzień przez kupe lat.
To by mi nawet wyszło na plus jakby ten efekt się utrzymał, nie interesuje mnie euforia a stabilność do pracy. Bo po odstawieniu bupropionu no tragedia była.
  • 65 / 21 / 0
06 września 2026dawajdawaj95 pisze:
Skoro scrollowanie szkodzi po metylofenidacie, to czy słuchanie muzyki po MPH też szkodzi na dopamine? Bo na logike dobra muzyka=wyzwalacz dopaminy chyba
Swoją drogą jak zmienia się wasza percepcja muzyki na metylofenidacie?
  • 63 / 13 / 0
06 września 2026dawajdawaj95 pisze:
Skoro scrollowanie szkodzi po metylofenidacie, to czy słuchanie muzyki po MPH też szkodzi na dopamine? Bo na logike dobra muzyka=wyzwalacz dopaminy chyba
Dopamina to neuroprzekaźnik "habitujacy", czyli pomagający w wytworzeniu nawyków. Jak ktoś tworzy sobie nawyk scrollowania to będzie mu się chciało scrollować.
I tutaj wchodzi MPH, bo osobom z ADHD MPH pomaga nadpisać te poprzednie nawyki. Nagle sprzątanie domu, uczenie się, czy kończenie waznych spraw też sprawia satysfakcje. Ale można to kształtowanie nawyku poświęcić na więcej scrollowania.
A co do muzyki, szkodzi to duże słowo, ale np. przeszkadza tzw dopamine stacking. Czyli nakładanie na siebie wyzwalaczy dopaminy (muzyka, używki itp). Np. w kontekście siłowni - przyzwyczajasz się że musi napierniczać heavy metal, musi być przedtreningówka, amonia itp. i bez tego wydaje ci się że trening jest kijowy. Ale nie przesadzałbym w ograniczaniu tego, jesli nie przeszkadza to w życiu. Chociaż np. jak jestem na siłce, to nie przeglądam telefonu, nie słucham muzy (prócz tej co leci w tle), nie biorę przedtreningówek i każdy trening wchodzi podobnie.
@Encefallus
Jest większa satysfakcja z słuchania. Czy to źle czy dobrze - nie wiem.
ODPOWIEDZ
Posty: 319 • Strona 32 z 32
Artykuły
Newsy
[img]
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce

Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.