Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 341 • Strona 34 z 35
  • 2392 / 664 / 0
U mnie z przyziemnych czynności :
- Napierdalanie ( w sensie gadka z ludźmi )
- Pisanie jak pojebany na hypku
- Sprzątanie chaty
-w tle musi być muza bo jej odbiór mam co najmniej 5 razy lepszy niż normalnie
Z rzeczy takich konkretniejszych:
- Organizacja jakiegoś wyjścia na miasto
- Jeśli posiadam również mj to oglądanie anime i najnowszych budżetowych seriali. Eskapizm 120% uwielbiam zanurzać się w tych światach a narkotyki potęgują immersję.
- No i oczywiscie sex jeśli jest z kim, wtedy też najlepiej jak jest do tego mj ;) No i najgorsze co może się zdarzyć czyli wpadnięcie w pułapkę czochrania freda - na szczęscie po latach wyrobiłem na tą przypadłość nawyki Obronne !! XD
  • 75 / 6 / 0
Porno 24h i wajha
  • 3700 / 617 / 1
Aneta przegrywa z kryształem prawie w każdej konkurencji. A na pewno już w kategorii "afrodyzjak".

Ona jest taka trochę lepszą kawą ale nie ma się czego spodziewać oprócz wydłużonego czuwania albo większej koncentracji akurat na rzeczach które chcemy robić albo które robimy normalnie przy nich powiedzmy praca, pisania magisterki, nauka do sesji.

Ale w życiu bym tego nie wybrał jako drug of choice- brakuje mi dopaminy/dopamny + serotoniny – zdecydowanie.

Kryształ vs Aneta pod względem ochoty na seks/porno/pobudzenie seksualne i fazę "przedstosunkową" - Krycha 5 razy lepsza, A.nie ma podjazdu.

Jedyne w czym wygrywa to cena plus z żarcie w nos mniejsze
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 7 / 2 / 0
Dla mnie feticziti ma ten plus że power is back no i motywacja wskakuje razy 400% Nawet sprzątanie chaty czy układanie kabli pod biurkiem (poraz 10) daje dużo frajdy, oczywiście w połączeniu z dobrą muzą. Dzięki temu poznałem Soundcloud i sąsiad też :) Tylko jak się włączy huć to jest to męczące hehehehe
A czy ktoś z was może porównać feticziti z jeffem, ostatnio gdzieś o tym czytałem i mnie zainteresowało.
  • 112 / 28 / 0
Osobiście moją największą obsesją na władzie zawsze było szydełkowanie. Bardzo powtarzalna czynność co współgra z fetą idealnie i dosyć efektowna, zawsze będąc nafukaną dawała mase frajdy i nie szło sie oderwać xd. A z bardziej przyziemnych rzeczy feta pomogła mi pokochać sprzątanie, dzięki niej mam z tego frajdę nawet na trzeźwo hah.
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 2 / / 0
Najlepiej mi się pracowało przy samochodzie jak zaczęłam czyścić nie mogłam skończyć ze znajomym mechanikiem ciągle wymyślaliśmy co by tu można było zrobić auto umyte dokładnie nawet w każdej najmniejszej szczelince po kilka razy każda jakaś najmniejsza wada naprawiona już nie było co robić a się chciało.
  • 112 / 28 / 0
Zgodze się, przy władzie jest to dosyć częste, takie pierdolenie sie ze szczegółami i jakiś swego rodzaju perfekcjonizm XD. Do tego stopnia że nie wiadomo kiedy a mija od chuja czasu bez jedzenia, spania, picia a i tak czlowiek ślęczy przy każdym najmniejszym detalu.
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 86 / 12 / 0
No ten czas jest piekny, 8 godzin w robocie nawet nie wiesz kiedy zadupca. 8 godzin naprawiałem smarkwnice wczoraj, doprowadzając do stanu, że jedna nadgodzine jeszcze musiałem zostać. Ostatecznie dodałem drobne zmiany, ze chodzi lepiej niż nowa. Nie trzeba kupować . Ranga, praktycznie ze złota, tym co się kręcili całą dniówkę koło epicentrum walki, żmudnej chirurgicznej pracy, używając prymitywnych narzędzi, głos młotka obroty jak na ringu bezwładnego człowieka i końcowy zademonstrowany efekt smar był kurwa wszędzie praktycznie oprócz tego co kazali mi za dnia nasmarować oczywiście, przekazałem drugiej zmianie, a naprawiony sprzęt odstawiłem w bezpieczne miejsce, gdzie z pewnością zobaczą, a nie zawadzi nikt o niego jak będzie przechodził żeby czasem nie uszkodzić
Królowa snu nie daje ale prawdę znaleźć ułatwi. Drogę wskaże do niej krótszą, aby ujrzeć czas zostanie. Kto ją jadł prawdę zna, czas i wiedzę ma losem ziemi włada.
  • 3 / / 0
Faza na prądzie to mój główny sojusznik w sprzątaniu mieszkania, potem przez dwa dni nie mogę uwierzyć jak posprzątałem. Do tego dluższe żmudne rzeczy do zrobienia na komputerze itd, skupienie jest wtedy laserowe, w zasadzie feta istnieje dla mnie niemalze tylko dla takich sytuacji.
  • 1000 / 182 / 0
@JESSIEJ gorzej jak przy sprzątaniu lub robieniu czegoś przy kompie nie wpadniesz w taką pętlę i nie zaczniesz się pierdolić z jedną rzeczą przez parę godzin. Niestety taka tendencja lubi występować po amfetaminie. Ja raz przy sprzątaniu 4 razy przeorganizowywałam szafkę z 3 półkami w środku bo ciągle ''coś było nie tak''. Chyba ze 4h wyjęte z życia tylko po to, żeby powrócić do pierwotnego, delikatnie uproszczonego i bardziej funkcjonalnego wzorca. Ale może taka feta akurat była %-D
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
ODPOWIEDZ
Posty: 341 • Strona 34 z 35
Artykuły
Newsy
[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"

Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.