Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
20 września 2026enancjomer pisze: Brałem ją z 5 lat z paroma małymi przerwami. Pierwsze 2 lata zgodnie z zaleceniami lekarza 150mg do 450mg. A później popularne stały się receptomaty, więc brałem ile chciałem, od 600mg do 1500mg, traciłem rachubę ale starałem się utrzymywać w tych dolnych wartościach. A później off bo zmieniłem kraj zamieszkania.
I jak żyjesz ? Dalej bez pregi ? Jeśli tak to gratulacje , ja lecę teraz ponad miesiąc większe ….
Pomogła przeprowadzka ?
To był impuls czy przemyślany plan ?
Do tego oczywiście benzo (Xanax,clona,lorazepam,midazolam IV) + GHB, baclofen, zolpidem.
Schodziłem z wszystkiego jakieś 6 miesięcy samemu bez obstawy lękowej. Do tego jeszcze inne narkotyki więc problemy się nawarstwiały.
Nie ma beznadziejnych przypadków
Oczywiście 6 miesięcy wyjęte z kalendarza w całkowitym bezruchu życiowym, niezdolny nawet do wyjścia po bułki.
moja obecna dawka to 165 miligramów (preparat na literę L. z dopiskiem XR - chyba preparat pierwszy, będący oryginałem), czyli ekwiwalent ok. 150 mg pregabaliny o uwalnianiu natychmiastowym. myślę, że 82,5 mg byłoby zbyt niską dozą, choć działanie jest i tak delikatne na pułapie mojej obecnej - brak efektów rekreacyjnych i tego specyficznego stanu, ale to może być dobrą stroną dla pewnej grupy osób, które mają problem z nadużywaniem tegoż specyfiku.
pytanie zadaję, bowiem chciałbym się rozeznać w opiniach innych userów, a korzystając z wyszukiwarki nie znalazłem wielu powyższych.
pozdrawiam, przodownik.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
A taka ogólna chujowość zależy pewnie od tego skąd startowałeś z pregabaliną. Ja psychicznie byłem w dołku i generalnie do tego miejsca też wróciłem.
@Bezniku żyję okej ale powrót do rzeczywistości bez pregabaliny był ciężki. Przez 5 lat zbudowałem sobie życie którego bez pregi bym raczej nie zbudował w taki sam sposób. Obudziłem się w rzeczywistości w której nie do końca potrafiłem funkcjonować bo dużo w niej było stresorów na które wcześniej nie zwracałem uwagi podczas brania leku.
W Polsce też ciężko mi byłowyzbyć się mechanizmu stres - kapsułka bo mogłem mieć reckę w 10 minut dlatego też przy okazji zmiany kraju natrafiła się okazja na zerwanie z nałogiem.
Zmieniłem kraj z przyczyn niezależnych od nałogu. I powiem Wam, że jak człowiek wie że nie ma dostępu to i jakoś lżej odczuwa te uboki.
I tylko nadmienię prega miała na mnie wspaniały wpływ na samym początku. Byłem człowiekiem dużo bardziej "do ludzi", empatycznym, kochającym, ciekawym innych. Z introwertyka do socjalnej bestii po jednej kapsułce.
Ale z drugiej strony pozbawiła mnie tego wewnętrznego lęku który był moim "drivem" i kompletnie upośledziła umiejętność koncentracji, zapamiętywania i myślenia przyczynowego.
Ogromne dawki napewno miały na to wpływ ale pierwsze objawy tego upośledzenia zauważyłem już podczas dawek terapeutycznych.
Zastanawiam się czy brać to jak to każdy pisze że tak uzależnia, doktor powiedziała że to bezpieczny środek nie uzależnia i jest bezpiczenejszy od benzo.
Jakbym chciał pójść dwa tygodnie tak jak on przepisał to później jak schodzić z dawki z tego ? Tego mi nie powiedział , będę z nim rozmawiał i zapytam co i jak ale też ciekwe co wy mi doradzić znając to z praktyki s nie teorii jak doktorek.
Czy pręga ma jakiś inne zastosowania bo zbicie bad trip po LSD lub ułatwi zaśniecie na zejściu po stymulantach ?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
