Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Co prawda biorę go obecnie raz na 3-4 dni w dawce 300 - 400 mg, ale mój organizm po latach ćpania baaaardzo wolno metabolizue dragi. Normalne opio wykrywa mi ok. 5 tygodni, inne dragi też zazwyczaj siedzą we mnie około 5-6 razy dłużej niż powinny.
Mam mocną rozkminkę, bo nie jadłam sajko dobre 15 lat, a wtedy oczywiście jeszcze na syropie nie byłam.
Oczywiście w planach mam tripa właśnie po 3 dniach od ostatniej dawki, ale czy to w ogóle coś zmieni?
No i martwię się, bo miewam problemy z serduchem. Nie jakieś mocne, ale to bywa dokuczliwe. Niestety nie powiem co dokładnie się dzieje, noc jestem dopiero w trakcie diagnostyki.
Through the ages she's heading West
From far away
Stays for a day
Never a frown with golden brown
Wszystko przygotowane było duuuużo wcześniej, więc łeb mam spokojny. Ba, nawet w wypadku bad tripa mam już uknuty schemat działania i przygotowane środki zaradcze, chociaż według mnie, praktycznie nie ma szansy na jego wystąpienie. Dawka będzie myślę całkiem ok, bo kartony które posiadam mają około 350 ug.
Najwyżej dorzucę.
Through the ages she's heading West
From far away
Stays for a day
Never a frown with golden brown
22 lipca 2026mmigotka pisze: Ja mam zapakowane w folię zgrzaną zgrzewarką jak zamawiałam, a drugie, otwarte, po prostu drugi raz zamknęłam przypalając zapalniczką. A leży w kartonowym pudełku po lekach, po prostu na półce. Jak wyżej - grunt to chronić przed wilgocią i światłem.
Kiedyś, kiedyś trzymałam kartony w folii pomiędzy stronami książki.
A jak probowałam tego kartonu z woreczka o którym wspominałam, tego, który zgrzałam zapalniczką to był tak samo klepaty jak ten pierwszy, więc myślę, że bardziej tu chodzi o kwestię zabezpieczenia przed czynnikami zewnętrznymi niż o kwestię folia vs dokładnie zgrzany worek. Byle nie traciło na mocy ;)
Ja z kolei jestem zwolennikiem tych kostek cukru, bo po kilku minutach się rozpuszcza i nie ma już rozkminy co dalej, a słyszałem że przy kartonach niektórzy myślą czy już połykać czy trzymać dalej w ustach. Wiadomo raczej mało znaczący szczegół techniczny gdy jesteśmy pewni, że to LSD, bo tak zadziała, ale jednak w sumie z chęcią się dowiem jak to robicie. Bo choć jeszcze bym znalazł jakąś kostkę, to jednak z ciekawości jak bedzie dobry setting to chyba na karton się zdecyduje.
A jeśli chodzi o kwestię trzymania kartonu pod językiem to jak zwykle rabini są niezdecydowani i są różne szkoły. Ja osobiście, mając już za sobą x tripów na LSD tak naprawdę po zaaplikowaniu kartonu pod język praktycznie po chwili przestaję o tym myśleć, więc on się stopniowo robi coraz bardziej miękki, aż w końcu, zazwyczaj po około 30-40 minutach samoistnie go połykam, czasem nawet wcześniej przypadkiem. W przypadku LSD jest o tyle spoko, że to nie ma smaku ani zapachu, więc jest całkowicie obojętne dla organizmu. Na dobrą sprawę możnaby to chwilę potrzymać pod językiem i połknąć bo i tak za moment by się wchłonęło, z tym że metoda pod język jest lepsza bo przez błonę śluzową jamy ustnej zwyczajnie wchłania się szybciej i faza się tak długo nie ładuje. A ja na przykład lubię mimo wszystko mieć chociaż minimalną
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
