Rośliny z rodzaju Mitragyna, rodziny marzanowatych, zawierające alkaloidy o działaniu psychoaktywnym (Mitragyna speciosa, Mitragyna hirsuta, Mitragyna javanica).
Więcej informacji: Mitragyna speciosa na Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1959 • Strona 196 z 196
  • 294 / 15 / 0
22 kwietnia 2026FotherMucker pisze:
Oczywiście, że możesz tylko kilka dni nie będzie działał nawet do tygodnia po Kratomie tylko tak na pół gwizdka, bo Kratom jakoś blokuję te receptory i inne opio nie działają, może przeciwbólowo tak ale fazy prawie zero. No i nie łącz trampka z kratomem bo ujowa bania, zawroty głowy, zmulenie coś jakby przedawkowal. Tramal w żaden sposób Cie nie zadowoli po Kratomie, po Kratomie euforia jest w uj lepsza bardziej w stronę oxy.
Zapewniam ze heroina sie nie pyta czy kratom oblega receptory tylko wjeżdża z buta. Tak samo metadon. Przy silnych opio to nie ma znaczenia.
Przy słabszych prawda. Nawet oxy słabo działało i zawsze jedna czy dwie tabletki byly zmarnowane na rozruch.

No I wrzucam porównanie kratomu I bupry z ejaja

​1. Kratom (główny alkaloid: mitragynina)
​Mitragynina jest klasyfikowana jako nietypowy (atypowy) opioid.
​Receptor mi: Jest częściowym agonistą (partial agonist). Oznacza to, że aktywuje ten receptor, wywołując efekty przeciwbólowe, ale ma tzw. efekt pułapowy (ceiling effect) – powyżej pewnej dawki siła działania nie rośnie, co zmniejsza ryzyko groźnej dla życia depresji oddechowej.
​Receptory kappa i delta: Działa na nie jako antagonista. Blokowanie receptora kappa jest istotne, ponieważ jego aktywacja odpowiada za stany dysforyczne (złe samopoczucie, lęki), więc jej blokowanie może poprawiać nastrój.

​2. Buprenorfina
​Buprenorfina to syntetyczny, silny lek opioidowy o zbliżonym, choć znacznie mocniejszym profilu:
​Receptor mi: Jest częściowym agonistą o niezwykle wysokim powinowactwie (bardzo mocno "trzyma się" receptora i potrafi wyprzeć z niego inne opioidy, np. morfinę czy heroinę.
​Receptor kappa: Jest silnym antagonistą.
​Receptor delta: Tutaj pojawia się różnica – buprenorfina wykazuje wobec niego komponentę antagonistyczną (lub słabego częściowego agonisty w zależności od modeli badawczych), jednak w praktyce klinicznej jej profil określa się najczęściej jako agonizm mi antagonizm kappa.
  • 5420 / 997 / 0
22 czerwca 2026123sukapatrzy pisze:
Czy miewał ktoś koszmary senne po kratomie? U mnie to bardzo częste, że jak pójdę spać chociażby na lekkiej/kończącej się już fazie to miewam surrealistyczne, bardzo nieprzyjemne sny i budzę się z silnym niepokojem. Normalnie nie mam żadnych tego typu problemów. Zastanawiam się na ile jest to częste zjawisko i co konkretnie może je powodować.
Na krwtomie nie, ale na kodzie miewam bardzo często paraliże przysenne wręcz nazwałbym to demonicznym znęcaniem
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 397 / 95 / 2
Kratom to jest piekło. Na początku było super. Znalazłem cudowną roślinę zastępującą alkohol na wszelkie imprezy, spotkania towarzyskie... Euforia, gadatliwość, luz zwłaszcza, jeśli wiedziało się, a ja wiedziałem, z czym miksować.

A potem? Piekło uzależnienia. Niewola. Niewolnictwo. Przymus codziennego zażywania. Brak możliwości odstawienia, bo polscy lekarze nie mają pojęcia, jak leczyć to uzależnienie... Nic o tej roślinie nie wiedzą (ani nie chcą wiedzieć, nie obchodzi ich to), nigdy nie słyszeli. Ambulatoryjnie - nie, po prostu ponieważ nie posiadają żądnej wiedzy, potrafią powtarzać tylko: SZPITAL. I nic więcej.

No to życzę powodzenia w namówieniu osoby z GAD, dystymią, fobią społeczną, by poszła na "DETOKS" do szpitala.

Masakra. Nie polecam. Po prostu nie polecam wkopania się w tę roślinę.
tenautentyczny.blogspot.com
  • 328 / 38 / 0
@up Jakie dawki używasz kratomu dziennie?
  • 5420 / 997 / 0
Rozmowa z Gemini
Spoiler:
dodano spojler, można wrzucać kawałki z rozmów z ai, ale uprasza się o chowanie ich w spoiler - detronizator
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 219 / 47 / 0
08 lipca 2026Pathfinder pisze:

Pi6ekło uzależnienia. Niewola. Niewolnictwo. Przymus codziennego zażywania. Brak możliwości odstawienia, bo polscy lekarze nie mają pojęcia, jak leczyć to uzależnienie... Nic o tej roślinie nie wiedzą (ani nie chcą wiedzieć, nie obchodzi ich to), nigdy nie słyszeli. Ambulatoryjnie - nie, po prostu ponieważ nie posiadają żądnej wiedzy, potrafią powtarzać tylko: SZPITAL. I nic więcej.

No to życzę powodzenia w namówieniu osoby z GAD, dystymią, fobią społeczną, by poszła na "DETOKS" do szpitala.

Masakra. Nie polecam. Po prostu nie polecam wkopania się w tę roślinę.
Ale po co Ci lekarz lub szpitalny detoks, skoro można samemu z tego zejść, stosując powolny taper dawki? 😁

​Sam właśnie schodzę z 4-letniego ciągu na kratomie. Zaczynałem z poziomu ~~40 g/dzień, aktualnie jestem na 9 g/dzień... Wszystko się da, tylko trzeba CHCIEĆ.

​Także przestań szukać wymówek, tylko bierz się, kurwa, do roboty... wystarczy minimalnie ucinać dzienną dawkę co kilka dni... zmiana ma być tu u terqz, nie od przyszłego tygodnia, miesiąca czy chuj wie kiedy... zmiana ma być TERAZ!

​Obierz cel, opracuj plan schodzenia, zaopatrz się w kilka wspomagaczy (AGMATYNA!!!, LIPOSOMALNA WITAMINA C!! OLEJ Z CZARNUSZKI!), trzymaj się sztywnych zasad, dąż do celu i nie oglądaj się za siebie ✊️

​Najciężej jest zacząć, ale potem leci jakoś z górki... Widząc u siebie mega postępy, coraz mocniej wierzę, że da się z tego wyjść. Co więcej – jestem pewny, że to odstawię, chociaż na początku drogi była to dla mnie kompletnie odklejona wizja.

​Powoli odzyskuję upragnioną wolność... :extasy:

​Dodam, że cały czas utrzymuję aktywność fizyczną (sauna, siłownia, cardio), która WCHUJ mi pomaga... Cisnę do przodu, pracuję, wykonuje swoje codziennie obowiązki... w 100% normalni3 funkcjonuję także nie ma tutaj mowy i jakimś zdychaniu na skręcie.

Nadmienie też że stosując powolny taper można odstawiać kratom dosyć gładko, dalej czerpiąc korzyści z tej rośliny. A jak coś się dzieję to pod ręką jest agmatyna/olej z czarnuszki/lipo wit C :skret:

​Ogólnie rozpoczęcie taperu kratomu było jedną z najlepszych decyzji w moim życiu, bo dzięki temu zacząłem też bardzo ciężką pracę nad swoim mentalem który poprawiam każdego dnia.

​A to wszystko robię, mając na pokładzie z ADHD, fobią społeczną i zaburzeniem lękowym.

​Pamiętaj, że prawdziwa rewolucja zaczyna się w Twojej głowie.

​Zapraszam Cię na Reddita:
r/quittingkratom – znajdziesz tu ogrom wsparcia i motywacji związanej z odstawianiem kratomu...

Jeżeli masz jakieś pytanie to pisz śmiało, z chęcia Ci odpowiem!

PS.
Jak wyjdę z tego gówna to z pewnością napiszę jakiś obszerny poradnik %-D
PS2.
Nie wpierdalajcie się w ciągi %-D



@ledzeppelin2

Najlepsze suplementy jakie można stosować podczas brania kratomu to:

Agmatyna (silny antagonista NMDA): obniżanie i wzmacnianie tolerancji.
Zamiennie można stosować memamtynę... ale to substancja większego kalibru i trzeba wiedzieć jak się z nią obchodzić!

Olej z czarnuszki (modulator receptorów Opioidowych): troszkę wzmacnia i wydłuża działanie, ZAJEBISCIE działa na objawy odstawienne (zmniejsza głód tzn cravings, obniża lęk oraz bezsenność, łagodzi bóle mięśni, stabilizuje emocje itd)

olej ma być porządnej jakości, nierafinowany, musi być mętny u ma mieć ciemny kolor,intensywny ziołowy/korzenny zapach i SMAK który wykrzywia mordę przypominający ropę! nie kupujcie żadnego gówna z apteki!

Liposolmalna Wit C (antyoksydant): POTĘŻNA tarcza na "fizyczne" objawy odstawienne (łagodzi bóle mięśni i dreszcze, hamuje potliwość itd.) dzięki postaci liposolmalnej formie można ładować megadawki wit C bez obciążenia żołądka.

Od biedy można stosować zwykła wit C, ale wchłanialność jest słabiutka a przy megadawkach sraka jest pewna

TE 3 POWYŻSZE TO ŚWIĘTA TRÓJCA, NAJLEPSZE SUPLE JAKIE MOŻNA BRAĆ pijąc KRATOM oraz

Magnez, najlepiej cytrynian, diglycynian ew taurynuan/treonian (słaby antagonista NMDA): obniżanie tolerancji na kratom, koniecznie do stosowania CODZIENNIE!

N-acetylocysteina (NAC), można go stosować na szeljący glutaminian podczas odstawianiq

A co do kurkumy (antagonista NMDA) i piperyny, coś tam dzialało ale kurwa to nawet nie ma podjazdu do Agmatyny %-D

Przerobiłem MNÓSTWO suplementów i patrząc pod kątem spożyqania kratomu, nie warto kupować niczego innego niż powyżej, szkoda siana....

Najlepszym sposobem na podbicie kratomu jest aktywność fizyczna... kratom potrafi tak pięknie sieknąć, po jakimś treningu, że nie raz byłem mocno zdziwony jak bardzo wyjebał mnie z orbit %-D
  • 328 / 38 / 0
@up możesz rozwinąć jak działa agmatyna podczas stosowania rekreacyjnego kratomu? Właśnie sprawdziłem i okazało się, że mam trochę agmatyny :) jakie dawkowanie?
  • 6 / 6 / 0
Ciekawe info z tą agmatyną, wzmacnia na tyle że faktycznie to czuć? Nie lepszy byłby deks?
  • 199 / 64 / 0
Hej wszystkim. Dawno tu nie zaglądałem, ale chcę się dziś podzielić moim doświadczeniem z odstawianiem kratomu metodą taperingu. W styczniu dostałem skierowanie na operację na wrzesień. Z batem nad dupą zabrałem się za odstawianie. Wcześniej próbowałem cold turkey, ale bez skutku. W styczniu byłem na około 35g dziennie rozbitych na kilka dawek po 5g. Zastosowałem taką metodę, że co miesiąc obcinałem po 5g i przez pierwszy tydzień brałem 10mg memantyny dziennie, resztę miesiąca nie, tylko trzymałem dawkę. Było trochę niespokojnych nóg i deprechy, ale w stopniu umiarkowanym. Jak się budziłem z rowerkiem łykałem 75 pregabaliny i zwykle pozwalało to zasnąć z powrotem. Tydzień przed operacją brałem już tylko 2xdziennie po kapsułce 0,5g. Dwa dni brałem już tylko po jednej + 2x75 pregabaliny dziennie, potem 3 dni tylko pregabalinę. Dwa dni przed przyjęciem do szpitala odstawiłem wszystko. Nic się nie stało, spałem normalnie. Teraz jestem już po i o dziwo nawet specjalnie mnie nie bolało, a po operacjach ortopedycznych zwykle boli w chuj. Na pooperacyjnej odmówiłem oxy, bo nie chce wracać do twardych opio i nawet tak bardzo nie bolało. Na pyralginie z paracetamolem dało się przeżyć. Teraz zaczynam powoli chodzić i czuję się całkiem nieźle.
ODPOWIEDZ
Posty: 1959 • Strona 196 z 196
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).