Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
Jeżeli ktoś znalazł się w takiej sytuacji, byłabym wdzięczna za informację, po jakim czasie od operacji zdecydowaliście się na powrót oraz czy później zmagaliście się z jakimiś ciężkimi konsekwencjami.
Znam tylko pojedyncze przypadki osób, które po około roku od operacji zrobiły to jednorazowo i nic im się nie stało, ale wiadomo że incydentalne użycie to zupełnie inna sprawa od intensywnego przyjmowania przez kilka dni z rzędu czy regularne powtarzanie tego w dłuższej perspektywie.
Dlatego chciałabym poznać przede wszystkim doświadczenia osób po operacji nosa, które faktycznie później wróciły do takiego sposobu przyjmowania substancji. Czy po dłuższym czasie brania po operacji zauważyliście jakiekolwiek negatywne skutki, odstępujące od normy gdy robiliście to przed operacją? Czy Waszym zdaniem nos po operacji pozostaje bardziej podatny na uszkodzenia mimo pełnego zagojenia?
Będę wdzięczna za konkretne, rzeczowe doświadczenia zarówno pozytywne, jak i negatywne :)
Przeniesiono do działu o interakcjach + zmieniono tytuł na bardziej rzeczowy ~ kwik
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania
Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.
Utylizacja medycznej marihuany w Krakowie. Urzędowe plomby i specjalny nadzór
Medyczna marihuana oraz leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe nie mogą po prostu trafić do zwykłego kosza na śmieci.
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG
Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.