uprawa na dworze lub w szklarni poprzez użycie specjalnych technik
ODPOWIEDZ
Posty: 76 • Strona 8 z 8
  • 12853 / 2508 / 0
Purple Lemonade skoszona. Takie kosy lubię - ciach ciach i po sprawie, a nie wycinanki i ratowanie, co się da przez pół dnia.
Myślałem, że zapach będzie dyskretny, ale ni ch*ja - jak tylko pałki znalazły się w siatce, zaczęło walić standardowo. Dobrze, że zmieściło mi się to do plecaka, bo pełno ludzi się kręci i zostawiałbym za sobą ostry zapach paradując z siatką w ręce.
A zapach jest boski - lepiej z nazwą nie mogli trafić. Słodko i cytrynowo - dominuje limonen. Mi to najbardziej przypomina 7up albo Sprite.
Zrobiłem wstępnego fryzjera - tylko duże wiatraki. Reszty liści pozbędę się jak wyschnie.
Główną pałę przejrzałem bardzo dokładnie - 100% zdrowa. Powinno wyjść więcej, niż zakładałem - nawet powyżej 20g. Oczywiście czuć mocno działanie od samego wdychania.
Polecam gorąco te pestki - przynajmniej jeśli chodzi o odporność.
W przedpokoju postawiłem jakiś odświeżacz powietrza lawendowy, żeby waliło lawendą, a nie ziołem. Pomieszczenie suszarnia oczywiście zamknięte, zaciemnione i przewiewne. Da się bezstresowo wysuszyć przy takiej pogodzie.
Liście na bok i będzie trochę haszu.
  • 12853 / 2508 / 0
Żałuję, że nie wystartowałem ze 2 tygodnie wcześniej. Jutro jest ostatni dzień, kiedy mogę coś zebrać, ale nic, co pozostało, nie jest jeszcze w pełni dojrzałe, a Mazar to not even close.
A szkoda, bo to najlepsze krzaki, jakie kiedykolwiek mi wyszły pod względem kwiatów. GZ zakładając w pełni dojrzałą i w szczycie wagi mogłaby dać kosmiczny jak na PL wynik. Główna pała jak z pocztówek z Amsterdamu (choć nigdy nie widziałem). Część szyszek od biedy można by skosić i działać będą.
GG też su*a ma piękne topy, ale tu wydaje się, że brakuje więcej choćby z racji 7 dni różnicy. Świeci się i szroni jak mi się dawno nic nie szroniło. Serce pęka...
A mazar dopiero zaczął puchnąć... Ciekawe, co zaważyło na takich rezultatach. Pogoda nie była lepsza, niż w poprzednich latach. Zmieniłem tylko nawozy (te krzaki co zostały były karmione alternatywnymi tabletkami albo pelletem) i dałem mikoryzę. Wydaje mi się jednak, że najważniejszym czynnikiem było nie trenowanie - jak najmniej stresu.

Jutro też ostatni dzień doskonałej pogody, której nie wykorzystałem przez zbyt późny start. Ma być zimno i spaść od cholery deszczu więc wiadomo, co się będzie z kwiatkami działo. Obstawiam, że zgarnę sobie tylko kilka sampli z GZ i GG, a resztę chyba zostawię. W przyszły weekend może spróbuję zrobić charas. W każdym poradniku jest napisane tylko "zdrap żywicę z dłoni", ale ani słowa jak dokładnie. Nie ma nic o gorących nożach...
Generalnie trudno i szkoda tak kończyć karierę (przynajmniej póki prawo się nie zmieni), ale all in the game. Mam trochę fajnych fotek, ale póki co nie chce mi się zgrywać, bo to dużo pier**nia się.
Purple Lemonade jutro rano będzie się nadawało już do słoika więc test soon. Liście w zamrażalniku - jutro zgarnę i sprasuje trochę pyłku. Wyjdzie pewnie ze 3g.
  • 527 / 104 / 0
12 sierpnia 2026jezus_chytrus pisze:
Jutro jest ostatni dzień, kiedy mogę coś zebrać
Wyjazd na urlop?
  • 12853 / 2508 / 0
^ Nie, brak możliwości suszenia (goście).
Skosiłem dziś tak po 20% z każdego krzaka, a i tak jest tego bardzo dużo. Poszła cała góra z GZ i GG. Czyli główne pały + topy tuż pod nimi. Zostały dolne części głównej łodygi i wszystkie boczne.
GG jest już zaskakująco dojrzała - wizualnie zdecydowanie bardziej niż GZ - 80% brązowych pręcików, gdzie GZ ma z 60%.
Mogłem jednak skosić więcej GG... Z drugiej strony nigdy nie widziałem takiej struktury kwiatów jak ma GZ. Wygląda jak kiść winogron, a nie zbita masa jak u GG, czy PL.

Obczaiłem dobry system na bardzo wyraźną redukcję zapachu poza pomieszczeniem suszarnią. Mianowicie dmuchawa tuż przy drzwiach wiejąca w stronę okna - wypycha dużą część powietrza z zapachem. Okno otwarte na oścież. Oczywiście nie dmucha prosto na zbiór - ten dostaje już dużo mniejszy podmuszek z odbicia od ściany. Generalnie najbardziej stresujące są 2 pierwsze doby - w szczególności pierwsza. Potem zapach wyraźnie spada i zmienia się na sianowaty. PL pachniała jak mokra piwnica przez ostatnie dni suszenia.

A PL dziś rano została pocięta, topy były już otrymowane i dosuszały się przez dzień z tą dmuchawą. Zaraz po zapełnieniu słoika wydobył się boski zapach - dokładnie jak świeży, tylko bardziej "wytrawny" i czuć że to już susz. Jak dla mnie lemoniada z czymś pomiędzy miętą i kolendrą. Taki trochę pikantny jest ten zapach.

Zeskrobałem też trochę żywicy z nożyczek - na 2 wapowania (jako dodatek do suszu - rarytas smakowy).

Generalnie zbiór wygląda OK, choć widać, że brakuje tydzień więcej z taką pogodą. Mazara'a nawet nie tykałem, bo jest cały biały jeszcze. Też jest okwiecony jak żaden inny Mazar wcześniej.

Jutro ma spaść w ch*j deszczu i te główne pały zaczęłyby gnić raczej szybko - szczególnie GZ z oszałamiająco grubą pałą. Będę miał okno z niecałymi 4 dobami, żeby ew. coś skosić za tydzień. Ale żeby mieć szansę na wysuszenie musiałbym od razu wytrymować na mokro i pociąć na kawałki na jakiejś siatce. Za dużo roboty, bo na 100% będą zaatakowane, co dokłada od groma czasu.

Generalnie wydaje mi się, że doszedłem z uprawą do całkiem niezłego poziomu z tymi automatami, które nie są takie łatwe. Bardzo bym chciał jeszcze spróbować indoor, ale nie zdecyduję się póki prawo się nie zmieni. A indoor to tylko sezony.
  • 527 / 104 / 0
Daj znać po paleniu tej Purple Lemonade, jestem ciekaw, może sobie kupie :mniam:

Co do indoora to jeśli się mieszka z kimś kto nie toleruje zioła to lipa na starcie i pozamiatane. Sama uprawa nie jest niebezpieczna, a jeśli się nie kłapie dziobem na lewo i prawo to jest dużo bezpieczniejsza niż outdoor. Zakłada się filtr na boxa i heja. Najgorzej podczas zbiorów, bo jednak jebie przez ten czas, chyba, że masz boxa tak wielkiego, że do niego wchodzisz i tniesz %-D Ostatnio gdy odpalałem boxa zimą to miałem tak jebiącą Delahaze, że musiałem trimować dopiero po wstępnym podsuszeniu, taki miała jadowity zapach %-D
  • 12853 / 2508 / 0
Dam znać na pewno, choć od dawna waporyzuję, ale to na jedno...

Rozumiem, że zanim zacząłeś trymować, to krzak musiał kilka dni podyndać. No tak, jak się tnie, to momentalnie zapach ostry jak sk.....n.
Dziś jeszcze bardziej żałuję, że nie wziąłem więcej GG, ale trudno - i tak jest tego sporo, a przy waporyzacji tyle spokojnie starczy na rok+
ODPOWIEDZ
Posty: 76 • Strona 8 z 8
Artykuły
Newsy
[img]
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia

W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.

[img]
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę

Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.

[img]
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki

Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.