Jestem w stanie uwierzyc w te psychodeliki, glownie o LSD mi chodzi pomijajac jakies MDMA, pixy ale nie calkowicie przekreślajac , ale wlasnie trzeba pamietać ze krzywde też moga ogromna zrobić, ziomek raz pare grzybow wzial pierwszy raz w wieku 30lat i go nie zle pokręciło na poczatku roku, mimo ze jakias tam teorie mial na ich temat, do tej pory zmaga sie z psychiatrami i tamta lotką, teraz nie nawidzi takich rzeczy, kete mielismy probowac, to po pierwszej powiedzial ze moze co najwyzej w kibel sposcic bo mu sie kojarzylo z tamtym, no i co dalej jest na lekach, pare miesiecy kontaktu z nim nie bylo, mimo ze do alko, mefy, amf to nie zly zawodnik jest. Ja tez wspominam bardzo dobrze, LSD nawet jest jedna z najlepszych substancji dla mnie, ja lubie sam brac, i nie raz przykrzywiło dekiel na nastepny dzien, ale wiekszosc wspominam znakomicie :"D
A jaką dawkę tych grzybów przyjął.
Wiesz co teraz nie pamiętam. Nie chcę też tak pytać. Ale z tego co wiem nie jakoś nie wiadomo ile. Kurde nie pamiętam. Z kolegą to brał co się tym zajmuje, i na pewno by go na muke nie wpierdolil. Ja też nie wiem ile tego na początek się bierze. Ale ogólnie nie przesadzali na pewno. A lotkę miał potężnie ciężka.
Btw ile się bierze na pierwszy raz?
Zależy czy mówimy o truflach czy o kapelusznikach
Może za duża dawka po prostu bo są poziomy fazy na psylocybinie ja raz jak wdziałem dużą dawkę to wyszedłem z ciała i stałem obok mocne przeżycie i wewnętrzna podróż z lekiem który mówi że już nie wrócisz, kwestia psychiki. Ważne też jest nastawienie przed tripem bo jak ma się dobre to powinno być dobrze a jak będzie się przebywać w niekomfortowym towarzystwie/miejscu to może to wywołać dyskomfort, panikę, tak samo jeśli podczas psychodeli doświadczamy śmiechu radości x3 to jak by przyszedł sms że np kobieta zostawiła człowiek by się przejął 3 x bardziej więc trzeba zadbać o warunki przed i dopiero wtedy aplikować bo tak cały trip człowiek sobie podpierdala na banie i on sensu wielkiego nie ma.
No ja mniej wiecej wiem jak to dziala na prosty rozum.
Tez mialem zajebista faze, przypadkiem zjadlem 2.75x mocny karton, z czego dwa pod oko, i gdzies po godzinie patrze to byl pierwszy jaki wrzucilem no i nie ma go, a juz bylo czuc ze dziala, zaczely sie wtedy smieszne poszukiwania, bo myslalem ze wpadl mi gdzies na tył oka xD, oczywiscie go nie znalazlem dorzucilem kolejne 1.75szt bo 0.25 dalem koledze pierwszy raz, a bal sie pozniej okazalo sie ze podbilo mu fajnie jaranie. Poszedlem po flaszke i ogórki do lidla po dwóch, i na droge wzialem ostatnie 0.75szt, i byla petarda, ja lubie takie fazy sam przezywac, i ta droga mi tak cudownie zapadla w pamiec, nie bylo mnie z godzine a do lidla 5min drogi bo sie w regałach gubiłem xddd oczywiscie zakupy wieksze wzialem, tu jakies zelki, tu chipsy tu to tu tamto, ale wtedy zajebiscie pierdolnelo, jak wyszedlem na swieze powietrze, ale oczywiscie pare godzin pozniej oni zaczeli jarac, no i tez sciagnalem wiadro z holendra, i mnie zmiotlo jak szlugiem przepalilem, ojj czlowieku, masakra. Tak mi sie spodobalo, ze pozniej spelcjalnie karton bralem jak wracalem z delegacji do domu to droga z Warszawy do siebie byla poezja, pociagi to z plasteliny byly prosto w strone stratosfery xdd Choc tez tych zlych faz nie brakowalo, na szczescie bylo ich proporcjonalnie malo.
Ale nic zupełnie, ani mnie nie wystrzeliło, a serducho nawet nie przyspieszyło.
Może kreska była taka mała że nawet spływ nie poszedł, nie wiem.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.