Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 519 • Strona 52 z 52
  • 3120 / 1073 / 0
maki peoniowe są faktycznie całkiem konkretne, jeśli chodzi o odmiany. to oczywiście zależy od danego (tzw.) "batchu" nasion, ale mi większość roślin wschodziła zdrowa i naprawdę zacnie aktywna - profil farmakologiczny jest ten sam, jedynie kwiaty są inne, za sprawą modyfikowania genetycznego nasion na potrzeby ogrodnictwa, co też daje efekt "niepozorności", jeśli ktoś ma ogródek działkowy z areałem wychodzącym na front.

moje stare zdjęcia z upraw powinny być w tymże dziale - zazwyczaj właśnie siałem proporcjami 1/2 peoniowce + 1/2 maki po przepłuczkach największej mocy (hiszpania i francja, ew. niektóre czeskie "Kresto"). takim sposobem przy umiarkowanie dużym poletku, ładnie oddalonym od ludzkich spojrzeń na skraju działki, miałem plon dobrej jakości i różnorodny profil kolorystyczny otwartych, w późniejszych etapach rozwoju rośliny, gdy pąki się rozwarły, kwiatów maku papaver somniferum L.

tym razem planuję zakupić odmiany ze "znanego profilu aukcyjnego" w ilościach dwóch saszetek na odmianę (blue moon, giganteum oraz hens and chickens), czyli ilość na szczodry rządek każdego rodzaju i zdać fotorelację z uprawy na forum. podobne obiecywałem w roku poprzednim, ale okoliczności zmusiły mnie do porzucenia uprawy i nic z tego nie wyszło.

tym razem jednak mam nadzieję, że się uda. zawsze to jakieś zajęcie, a lubię florystykę tego rodzaju, czy rośliny. zawsze to jakaś dodatkowa aktywność na powietrzu, poza ślęczeniem na kompie i graniem. zatęskniłem za porządną makiwarą po wszystkich tych latach na syntetycznych opioidach na e-receptę.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 366 / 44 / 0
Już za późno na sadzenie? Teraz dopiero mi to przyszło do głowy a już nie wyrabiam z tą kodą...
edit: sorki głupie pytanie
Świat się zmienia, słońce zachodzi a wódka się kończy.
  • 74 / 43 / 3
Jeśli chodzi o maki to sie je je. Sieje się je znaczy, nie sadzi. Można to robić przez cały rok jak się umie - wtedy widokiem pięknych kwiatów i ich gorzkim sokiem cieszymy się od maja do października. W pozostałe miesiące można cieszyć się tym, co latem udało się zebrać. Chodzi mi oczywiście o zbiór pięknych fotografii przyrodniczych. A jak się nie umie, to sieje się jak każą w książkach, czyli dwa miesiące temu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Jeszcze płynę, ale kra nade mną zamarza...
  • 693 / 149 / 2
mak musi mieć przede wszystkim światło, najważniejsze jest stanowisko na pełnym słońcu - widzę wyraźnie różnice między roślinami rosnącymi na stanowisku słonecznym i choćby częściowo zacienionym. Następnie gleba- przepuszczalna a jednocześnie lekko wilgotna -w praktyce o to bardzo trudno . Najlepiej kupić odpowiednią ziemię (lekką, pH powyżej 6, bogatą w składniki mineralne- idealna - ziemia do pikowania) i ją regularnie podlewać (umiarkowanie), Wtedy wyrośnie. Ale i tak po innych roślinach, które wyrosną wcześniej- po pewnym czasie trzeba je usunąć (ostrożnie- by nie uszkodzić korzeni maku)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 693 / 149 / 2
Na "znanym portalu" zamówiłem rekordzistę- Laurens Grape, spróbuję posadzić jeszcze w tym roku, zobaczymy czy jeszcze wyrośnie. Maki są trudne w uprawie- musza mieć stanowisko na pełnym słońcu i odpowiednia glebę- lekką , umiarkowanie wilgotną, zasobna w azot, potas i fosfor, PH- najlepiej w koło 7. W praktyce idealna jest mieszanina ziemi do pikowania z nawozem NPK i mikroelementami, odkwaszonego torfu i perlitu. Problemem jest konieczna wilgoć do kiełkowania i wzrostu siewek- zapewniają ja odkwaszony torf i perlit. Można przykrywać siewki w początkowej fazie jakąś szklaną pokrywką- by zachować wilgotność, gdy pojawią się zielone części natychmiast ją usunąć Można sadzić w doniczkach, ja nie zauważyłem mniejszych plonów- w dużej donicy wyrosło ponad 20 makówek. Gdy mak ma idealne warunki to rośnie jak głupi- aż ciężko go przerywać- zamieszczam parametry takiej gleby.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 693 / 149 / 2
Udało się też zamówić ciekawą odmianę "Peshawar"- o bardzo dużej zawartości tego co trzeba i nieco krótszym okresie wegetacji co teoretycznie umożliwia dwa plony w roku , oraz odmianę "Budha" - największego mocarza na świecie. W tym roku już niestety za późno na normalny wysiew (nie chcę ryzykować przemarznięcia nasion w zimie- zdarzają się u nas duże mrozy), zostaną przeprowadzone tylko testy kiełkowania na różnych stanowiskach i różnym podłożu. Co do nasion łatwo dostępnych na naszym rynku- Czesi zaczęli stosować nasiona maku niskomorfinowego - modyfikowanego genetycznie. Takich rzeczy nie robią np. we Francji (i w Turcji) , gdzie roślinę uprawia się w pierwszej kolejności dla przemysłu farmaceutycznego, nasiona z Francji można kupić np. w Lewiatanie.
Miłość jest jak opium...
  • 693 / 149 / 2
Laurens Grape- kiełkuje, zobaczymy ile da radę urosnąć w tym roku. Raczej już nie zakwitnie, ale zobaczymy ile da radę urosnąć. No i przy takiej zawartości tego co trzeba powinno być tego trochę nawet w innych częściach rośliny. Reszta nasion- w tym słynny Buddha w drodze.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 693 / 149 / 2
Rosną sobie Laurens Grape, wściekłe upały nie są korzystne w tej fazie wzrostu. Podobnie dla nasion Dutch Buddha oraz Peshawar, które przyszły kilka dni temu i już siedzą w ziemi. Jako bonus wysłano też legendarny mak japoński- ikkanshu- bogaty w alkaloidy, niewybredny o dużej sile wzrostu, podobno możliwe że jeszcze w tym sezonie zakwitnie- zobaczymy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 693 / 149 / 2
Laurens Grape dziś. Wypuściły pierwsze listki ; Peshawar i Dutch Buddha. Ikkanntsu, który miał się okazać prawdziwym potworem o dużej sile wzrostu jak na razie się nie pokazał- jest dalej w fazie kiełkowania. Być może jak ruszy to nadrobi zaległości.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
ODPOWIEDZ
Posty: 519 • Strona 52 z 52
Newsy
[img]
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki

Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę

Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.