uprawa na dworze lub w szklarni poprzez użycie specjalnych technik
ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 6 z 6
  • 1067 / 93 / 0
Znaczna różnica we wzroście w porównaniu z moimi dziećmi. Doszliśmy jednak wspólnymi siłami do przyczyny karłowatości moich dziewuch - nadopiekuńczość.
Co do AI nie wchodzę w rozmowę. Szanuję zdanie każdego. Przypomina mi się film Blade Runner. Była tam poruszona kwestia czy androidy śnią lub coś na ten kształt;)
  • 523 / 104 / 0
26 lipca 2026jezus_chytrus pisze:
PL ma jak widać jeszcze białe pręciki więc trzeba liczyć ze 2 tygodnie.
Ładny ten purplak.
  • 12830 / 2499 / 0
Fioletowe zawsze ładne. Ważne, że przynajmniej póki co zdrowe topy i nie wali w promieniu 200m. Jak dla mnie królową jest GZ. Mam jeszcze ok 15g sprzed 2 lat i to jak to kładzie do snu, to bajka.
  • 12830 / 2499 / 0
Wpadłem dziś na spot przy okazji biegania, bo panny od niedzieli widziały tylko trochę deszczu w poniedziałek, a zbliża się upał.
Wlałem łącznie jakieś 8L i musiałem kursować 2 razy. Doniczki były już suche jak piórka, ale rośliny zero grymasów.

Przyjrzałem się bliżej i PL nie ma już ani jednego białego pręcika - progres przez te 3 dni bardzo wyraźny.
W przyszłym tygodniu może być trochę deszczu - póki co prognozy są sprzeczne, ale ma być generalnie bardzo dobrze. Póki co zero oznak grzyba. Termin kosy zależny od pogody - to dopiero 5 tygodni kwitnienia minęło.

GZ zrobiła jeszcze większy progres w kwitnieniu i progres był niesamowity. Ma jeszcze 24 dni i muszę ją kosić choćby skały srały, bo kolejny wolny termin koło połowy września. Powinna być już w przynajmniej sensownym stanie przy takiej pogodzie. Topy zaczynają dosłownie eksplodować. Piękny krzak - właściwie idealny. Może to geny, przypadek, albo te alternatywne tabletki. Zdecydowanie tegoroczna ulubienica.

A Mazarowi i GG nie przyjrzałem się zbyt dokładnie, bo chciałem jak najszybciej załatwić sprawę.

Dobrze, że miejsce przestało być atrakcyjne do "plażowania" nad rzeką, bo nie ma gdzie. Inaczej siłą rzeczy musiałoby dochodzić do niezręcznych sytuacji i problemów ze zdobyciem wody (a czasem czekanie nie wchodzi w grę). Takich niezręcznych sytuacji było już sporo - szczególnie na początku działalności tam.
Mianowicie przez jakiś czas w okolicy było miejsce, które wybrali sobie nudyści... Tak się złożyło, że jeden widział mnie, jak robiłem foty małej jeszcze wtedy roślinie. Myślał, że to im pstrykam i dał cynk innym. Musiałem szybko czmychać i wyjaśniać nieporozumienie, żeby wybadać i opowiedzieć alibi. Na szczęście miałem w telefonie zrobione kilka fotek jakiś pajęczyn, kwiatków itp (swoją drogą mega wyszły - są chyba w pierwszej fotorelacji) więc powiedziałem, że lubię fotografować przyrodę i często chodzę w takie miejsca. Łyknęli, ale sama rozmowa z chłopami, którzy mają faje na wierzchu z kolczykami w żołędziach była co najmniej niezręczna.
  • 12830 / 2499 / 0
K**a te upały mnie wykończą. Musiałem dziś obejść podlać i słusznie, bo znowu zastałem doniczki leciutkie jak piórka. Znowu poszło ok 8-9L + dodałem jeszcze trochę ściółki w postaci kawałków drewna.
Coś mi się wczoraj pomyliło z oceną Purple Lemonade, bo ma chyba z 50% jeszcze białych pręcików.
Ale pierwszy raz pomacałem jej główną pałę i jest kamień. Mam wrażenie, że trafiłem na mniejszy i szybszy fenotyp i dojrzałość jest już blisko. Muszę koniecznie kupić sobie dobre powiększenie, bo zdjęcia z telefonu są chyba mało wiarygodne - za małe powiększenie.

Zastanawiam się, co się stanie, jeśli z kolejną wizytą poczekam do soboty ok 11, czyli jakieś 43h między podlaniami by wyszło. Zdechnąć nie zdechną, ale czy to nie wywoła wcześniejszego dojrzewania, czy innego stresu i jakiś dobrze ukrytych organów męskich. Ja kiedy je znajdowałem, to zawsze przy głównej łodydze obok takiego mizernego, żeńskiego bud'a. Od tamtej pory zawsze staram się okresowo sprawdzać.

Póki co nie ma problemu z miniarkami, ale nie pamiętam, kiedy on się właściwie zaczynał. Wydaje mi się, że raczej w lipcu więc może mają jakiś słabszy sezon. Oby ich nie było, bo to zawsze mniejsze ryzyko problemów z grzybem.

Tym razem dobrze przyjrzałem się GG - kwitnie powoli, ale będzie tak okwiecona, że JP. Mnóstwo grubych pręcików zwiastuje grube topy.
Mazar ma dużo większe odstępy między węzłami - taki fenotyp, co w zeszłym roku.
  • 12830 / 2499 / 0
Dziś apogeum upałów i jutro ma być to samo. Z racji tego, że bieganie odpada, a zawsze musi być jakiś ruch, to wiadomo gdzie poszedłem.
Generalnie te sierpniowe upały są bardziej znośne z uwagi na niższą wilgotność.
Tym razem byłem trochę dłużej i lepiej przyjrzałem się krzakom.

Purple Lemonade już definitywnie finiszuje. Sporo już brązowych pręcików i coraz mniej białych. O kamieniu w dotyku już pisałem - niesamowite. Zaglądałem do środka i niczego niepokojącego nie widziałem, choć przy purpurowych (nie fiolet jak od temperatury) topach trudniej wykryć grzyba.
Nie jest też śmierdziuchem - suszenie raczej bez stresu. A topy są piękne - te brązowe pręciki na purpurowym tle tworzą bardzo atrakcyjny widok. Pstryknąłem fotki, ale ze zgrywaniem są same kłody pod nogi. Postaram się wrzucić w weekend.

Gorilla Zkittlez (ulubienica i kluczowy krzak uprawy) to już inna bajka. Ściągałem jakieś paprochy z topów nożyczkami i jak tylko potarłem, jebn*ł taki zapach Zkittlez'a (słodki, owocowy), że jasny ch*j!!! Topów tam jest niezliczona ilość, które coraz bardziej przypominają te finalne.
Wiedziony ciekawością zrobiłem to samo z GG i tam też jest petarda, choć zapach inny - jestem przekonany, że kupiłem ją nie raz w przeszłości, bo mam nosa do zapamiętywania zapachów. Też jest bardzo ostry, ale bardziej w stronę sosnowego. Tam topów będzie chyba jeszcze więcej i też będą konkretne. Jest jednak tak bushy, że mogą być problemy.

Dziś poszło jakieś 60% wody co wczoraj. Powycinałem kilka zużytych liści. Jutro muszę zrobić małe przetasowanie, bo Mazar zasłania trochę popołudniowe słońce Purple Lemonade - podejrzewam, że od 17 już całkowicie. A że zrósł najwyższy, to pójdzie od wschodniej strony i trochę niżej. Żałuję, że nie zrobiłem tego wcześniej, to by PL złapała więcej słońca. Z drugiej strony teraz już rewolucji nie zrobię i może lepiej nie ruszać i nie stresować.. Może tylko poprzesuwam, bo znowu prawie się pykają pałami - a ostatnim razem byłem przekonany, że już się nie rozciągają.
Zetrę 2 najmłodszym sztukom trochę BioTabs'a. GZ trochę się boję, bo to jednak zastrzyk azotu tyle samo, co potasu, jeśli dobrze pamiętam.
  • 175 / 27 / 0
Słuchajcie trochę naszponciłem, zostawiłem z powodu wyjazdu moje roślinki (ak47 auto) na kilka dni i ślimaki babilońskie je zaatakowały, wiem że to wróżenie z fusów ale myślicie że regeneracja długo zajmie? Nie zjadły najważniejszego fragmentu czyli góry ale zrobiły straszny paździerz największym liściom niżej
Mają one dopiero 11 dni, obawiam się że mam za mało czasu :(((!!!

https://www.pasteboard.co/fNokJF54PLoi.jpg

I know i know :świnia:
  • 12830 / 2499 / 0
Miałem w tym sezonie przypadek bardzo podobny do tej najbardziej pogryzionej i u mnie wyszła z tego bez problemu - w podobnym wieku i też auto. A wyrósł krzak chyba najlepszy ze wszystkich, które mam w tym sezonie (fotka z zeszłej soboty). Te 2 pozostałe wyjdą na pewno.
Moim zdaniem spowolni na kilka dni, a potem będzie szła jakby nic się nie stało, ale zagwarantować nie mogę. Po pierwsze to, że moja tak zareagowała, nie znaczy, że ta zareaguje dokładnie tak samo, a po drugie dochodzą inne czynniki (jak choćby ślimak wróci dokończyć, warunki itp).
11 dni to korzenie już nie takie małe. Nadal ma czym robić fotosyntezę - ja bym patrzył optymistycznie.
To AK-47 od Pana Pestki? Jeśli tak, to miałem go 2 lata temu i jest naprawdę bardzo dynamiczny i odporny.
Ale jak będzie, to się okaże za jakiś tydzień. Jedyne co mógłbyś zrobić, to spryskać ASAHI SL. Swoją drogą trochę późno zacząłeś, ale dojść dojdą.

Ja z kolei mam dylemat, ile czekać jeszcze z kosą Purple Lemonade. Próbowałem wybadać dziś trichomoy i widziałem mleko, ale to za małe powiększenie. Na oko to jakieś 85% dojrzałości. Z dnia na dzień ubywa białych pręcików, które stanowią już mniej niż połowę. Boję się trochę deszczów, bo przy tej pogodzie burza to nic nadzwyczajnego. Odwieczny dylemat pod naszym niebem - kosić nie do końca gotowe, czy czekać i ryzykować. O ile jeszcze poranny, szybki deszcz to niekoniecznie duży problem, ale wieczorny = mokre topy przez całą noc i kawałek dnia. A topy jak kamienie. Wstępnie planuję w przyszłym tygodniu w niedzielę. Do tego czasu raczej na pewno będzie już ready. Aktualnie każdy strain hunder brałby bez namysłu.
Znów dziś musiałem tam zasuwać, a żar lał się z nieba. Jutro odrobinę chłodniej, a potem od nowa właściwie cały przyszły tydzień pod znakiem upałów. Ciekawe, jak to się odbije na kwitnieniu i na moim ciele. W poprzednich latach nie przypominam sobie tak długiej serii.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12830 / 2499 / 0
Dziś krótki odpoczynek od upałów. Była nawet lekka mżawka przez chwilę - nic poważnego. Niestety prędzej czy później deszcze przyjdą...
Wlałem im tylko symbolicznie i skruszyłem trochę BioTabs'a - dosłownie po 2 szczypty (PL nic).
Do tego naschodziło się ślimaków to wyeliminowałem. Zauważyłem sztuki, które padły tuż przez pozostałością soli zaporowej. Znaczy że miejsce musi być tak zasolone, że padają jeszcze przed dotarciem do soli.
Ciekawe, jak się sprawdzają te eko bariery z marketu.

Widziałem też pierwsze latające osobniki miniarek - przynajmniej póki co nie ma jeszcze żadnych śladów na liściach. Zastanawiam się, czy nie kupić żółtych "lepców", ale miałem je kiedyś i łapało się wszystko inne łącznie z szerszeniem, tylko nie miniarki.

Dokonałem też dokładnych oględzin PL. Nadal jest czysta, ale to jeszcze nie to jeśli chodzi o dojrzałość. Szronu wprawdzie już dużo, ale nawet na oko widać, że brakuje min. tydzień.
Zastanawiałem się nad małym zadaszeniem dla niej, ale to za dużo roboty, a przy silnym deszczu i tak się zmoczy - musiałbym tam też ścianki zrobić... Gra nie warta świeczki. Planuję kosić za tydzień i z tego co widzę, powinno być dobrze.

Druga w kolejce GZ przypomina mi bardziej Zkittlez'a właściwie pod każdym względem aniżeli GZ sprzed 2 lat (też od PP). Inna budowa topów, choć może to być efekt braku treningu - tam miałem LST i "świecznik", a tu choinkę. Zapach jednak mniej więcej się zgadza.


GG zaczyna powoli budować masę. Jej pierwsze kielichy są bardzo duże, a to zawsze zwiastowało konkretne topy. Niestety jest bardzo gęsta i air flow tam chyba nie istnieje. Zbyt dobre warunki słoneczne - krzak nie miał motywacji, żeby iść w górę. Liście są tuż nad ziemią, a krzak jest niższy o jakieś 15cm od GZ i Mazar'a. Albo zrobię tam defoliację (choć późnawo na to jest chyba), albo będzie pleśnieć.

Mazar pod tym względem jest idealnym krzakiem. Duży air flow dzięki większym odległościom między węzłami.

Za każdym razem są ze 2-3 duże pajęczyny, które zdejmuję, bo boję się, że od tego może zacząć się problem z pleśnią. Kilka pająków wyeliminowałem, ale kolejne pajęczyny to kwestia 1-2 dni.

Wstawiam foty. Te słoneczne są z czwartku a te bez słońca z dziś.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 6 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.