Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 4128 • Strona 413 z 413
  • 926 / 504 / 0
Faktycznie dzisiejsza mainstreamowa psychiatria ma wiele do zaoferowania swoim pacjentom. Albo zamulająco-kastrujące SSRI, albo słaby stymulant ktory prawie wcale nie działa na dopaminę jak bupropion.
Widząc tą szopkę zastanowiłbym się sto razy, czy gabinet kolejnego konowała to dobre miejsce dla twoich problemów.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 47 / 14 / 0
wszedlem 2 tyg temu na 300 wenli cos tam zaczeło działać ale dalej to nie jest to ile jeszcze czekac zanim dodam 75 a czy ktos z was stosował np 450 ?
  • 1743 / 279 / 0
@janeahonen ja bym zaczekał jeszcze te dwa tygodnie. Brałem wszystkie dawki wenlafaksyny aż do 525 mg. 450 mg dobrze wspominam, byłem bardziej żywy, mniej apatyczny. Ale sądzę że warto najpierw dłużej pobyć na standardowych dawkach zanim wjedzie się na więcej niż 375 mg.
  • 24 / 3 / 0
Brałem wenlafaksyne w dawkach od 75mg do 375 mg, jedyne co to podniesiony nastrój przez pierwsze 2-3 dni od zwiększenia dawki i później już praktycznie nic. Miałem przepisaną ją na lęki, ale u mnie zupełnie się nie sprawdziła.
Jestem bóstwem, lepszym ćpunem od was i jadę was kurwy na haxach
  • 301 / 92 / 0
Niedawno zamieniłem escitalopram który za bardzo mnie zobojętniał i zamulał na wenlafaksynę, stąd mam kilka pytań:

1. Ile czasu zajmuje stabilizacja na tym leku? Poczułem się dobrze niemal od pierwszej kapsułki (pewnie dlatego, że wreszcie odstawiłem ten zamulający esci), zacząłem od 37,5mg, po tygodniu 75mg i na tej dawce na razie zostaję. Obyło się bez żadnych skutków ubocznych, jedynie mam spore spadki nastroju co jakiś czas. Kiedy mniej więcej się to zacznie wyrównywać i pojawi się docelowe działanie?

2. Czy faktycznie jest duża różnica między 75mg a 150mg? Niby od 150mg wjeżdża wychwyt zwrotny noradrenaliny, ale ja już czuję się lekko zaktywizowany na 75mg i nie chciałbym przedobrzyć, bo noradrenalina w nadmiarze nakręca mi lęki. Czy u lękowców można śmiało zwiększać do tych ulotkowych 225mg i obejdzie się bez nieprzyjemnego nakręcenia jak np na bupropionie?

3. Czy wenlafaksyna ma tendencję do zobojętniania emocjonalnego jak czyste SSRI? Nie potrzebuję już takiego mocnego wyciszenia, teraz chcę czegoś co da mi kopa do działania. Czy wraz ze zwiększaniem dawki to ryzyko się zwiększa, czy maleje? Bo czytałem sprzeczne informacje - jedne źródła twierdzą że większe dawki to większa szansa na emotional blunting, a inne że noradrenalina która rośnie wraz ze zwiększaniem dawki zapobiega wystąpieniu tego efektu.

4. Jeśli zależy mi głównie na działaniu antydepresyjnym to większe dawki lepiej się spisują, czy nie ma aż tak dużej różnicy i lepiej zostać na 75mg? Poprawił mi się nastrój, mam więcej energii, lepszą koncentrację i tolerancję bólu ale nie jest to bardzo duża poprawa. Jednak z drugiej strony na tej dawce nie mam żadnych uboków, więc zastanawiam się czy przy wyższych dawkach ten stosunek korzyści do strat nie będzie się przesuwał na niekorzyść.

Z góry dziękuję za pomoc.
  • 18 / 2 / 0
Ja po tym miałem taką sieke, że nie dałem rady zwiększać dawek. Indukowała lęki, o wzwodzie można zapomnieć do tego okropna potliwość. Bralem 75mg prawie miesiąc i się poddałem przy dołożeniu dawki.
  • 1 / / 0
U mnie jakiekolwiek działanie pojawilo sie przy wejsciu na dawke 150mg, potem bralam 225 i chyba na wiecej nie wchodzilam bo mi powiedziala psychiatra ze przy mojej kombinacji reszty lekow (lamotrygina, arypiprazol, chlorprothixen, gorsze stany-olanzapina) nie chce dlugo mnie trzymac na tej dawce i potem zmniejszyla mi z powrotem na 150, biore tyle do dzis (czyli juz z 2 lata)

75mg nie dzialalo wcale, wiec nie odpowiem na 1 pytanie.

2 pytanie natomiast - w moim przypadku byla to diametralna roznica bo zaczelo cokolwiek to dawać, zadne antydepresanty ktore wczesniej probowalam brac nie działały tak jak wenlafaksyna, po prostu odzyskalam checi do zycia i energie.

Mam bardzo silne lęki od dziecka i nie udalo mi sie ich jeszcze wyciszyc niczym innym niz jaraniem/cpaniem, wiec nie jestem w stanie zapewnic ze wejscie na wieksza dawke (225mg) nie nasiliło mi tych lęków.

3. co do zobojetniania to akurat tez mam problem odpowiedziec bo u mnie w glowie to pogmatwana sprawa, jednak wydaje mi sie ze duzo mniej mnie to teraz dotyczy jak juz ustabilizowałam stan psychiczny obecnym dawkowaniem wenlafaksyny (reszte lekow bralam juz duzo wczesniej przed wenlafaksyna)

4 no chyba nie ma sensu jeszcze raz tego samego pisac, zdecydowanie lepiej na mnie dzialaja wieksze dawki niz 75mg:)
Ostatnio zmieniony 20 czerwca 2026 przez blantykrece, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 301 / 92 / 0
Od niecałych dwóch tygodni jestem na 150mg wenlafaksyny. To niesamowite jak działanie tego leku różni się w zależności od przyjmowanej dawki. Obecna jeszcze dobrze się nie ustabilizowała ale już powoli zaczynam czuć tą podkręconą noradrenalinę, jest dobrze ogólnie. Gargantuiczny kontrast między zamulającym, zobojętniającym escitalopramem - żałuję że nie zdecydowałem się na zmianę wcześniej tylko męczyłem się na tym SSRI.

Pytanko mam - duża różnica jest między 150mg a 225mg? Kusi mnie żeby skoczyć jeszcze o szczebel wyżej, ale boję się że przedobrzę i pojawią się skutki uboczne których na razie udaje mi się unikać. Ktoś może napisać z autopsji jak wygląda przesiadka ze 150mg na 225mg?
ODPOWIEDZ
Posty: 4128 • Strona 413 z 413
Newsy
[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.