https://www.youtube.com/watch?v=BTJ9sWRo7LY&t=1511s
nie obraził bym się za subskrypcje
Są książki o narkotykach. Są książki o miłości. Są też książki o upadku.
„Cztery Pory Roku” jest czymś więcej – to opowieść o człowieku, który przez większość życia prowadzi wojnę z samym sobą.
Z jednej strony jest Marcin – wrażliwy, inteligentny, spragniony bliskości i normalnego życia. Z drugiej jest Dres – alter ego stworzone przez lata uzależnienia, gniewu i samotności. Dres nie chce być szczęśliwy. Chce przetrwać. Chce zagłuszyć ból. Chce jeszcze jednego dnia ucieczki.
Między nimi rozciąga się dwadzieścia lat życia.
Na tej drodze pojawiają się narkotyki, śmierć, toksyczne relacje, absurdalne i zabawne sytuacje oraz ludzie równie pogubieni jak główny bohater. Najważniejsza z nich jest Ratnehap – kobieta, która staje się jednocześnie jego największą miłością i lustrem, w którym po raz pierwszy widzi własny upadek.
To nie jest historia o ćpaniu.
To historia o tym, jak człowiek potrafi przez lata niszczyć samego siebie, a mimo to nie przestaje marzyć, że jeszcze kiedyś wróci do tego, kim był.
Brutalna. Wulgarna. Momentami bardzo śmieszna, a chwilę później rozdzierająco smutna.
„Cztery Pory Roku” to tragikomedia o utraconej tożsamości i desperackiej próbie odnalezienia w sobie człowieka, którego wydawało się, że już dawno nie ma.
Bo największym uzależnieniem Dresa nie są narkotyki. Jest nim ucieczka od samego siebie.
Co tydzień będę tutaj publikował odcinek
edytowano post dodając nowy link z lepszym udźwiękowieniem na prosbe autora
Sero
Nie jest jeszcze skończona. Jest napisana w 90 procentach i nie zarobiłem na niej złotówki. Lecz w toku jej pisania ludzie którzy ją czytali powiedzieli mi że jest to wspaniały materiał "ku przestrodze" do tego zamknięty w formie Tragikomedii. Nauczyłem się tak pisać właśnie tutaj na łamach naszego forum. I tak chciałbym ją kiedyś wydać i przy okazji może coś jeszcze na tym zarobic.
Serek ja nic w życiu nie osiągnąłem poza tym że ćpałem 20 lat. Ale można. Też na to spojrzeć tak iż osiągniem właśnie to że przeżyłem to wszystko, żyje dalej i jestem w stanie o tym opowiedzieć potomnym. Wtedy to wszystko nabierze jakiegoś znaczenia. Nie wiem czy to dobra droga ale taka właśnie obrałem.
Poza tym silnie działam też we wspólnocie Anonimowych Narkomanów i staram się pomagać ludziom którzy nie dają sobie rady z nałogiem.
Pozdrawiam Cię stary
Edit: ja tego nie publikuje tylko tutaj. Wrzucam to w kilku różnych miejscach gdzie ewentualnie znajdą się zainteresowani
20 lat ćpania to kawał czasu. A to forum było zarówno moim przekleństwem jak i zbawieniem. Bo dzięki Hyperrealowi zawsze ćpałem z głową, wiedziałem co wsiąść i ile żeby nie przegiąć i się do dobrze bawić. Ale przez to to właśnie trwało tak długo a poza tym wszystkie wynalazki jakie ćpałem odkrywem wlanie dzięki temu forum. Hyperreal odegrał monstrualna rolę w rozwoju mojego uzależnienia. Dlatego nie udzielam się już tutaj i cieszę się że nie mam dostępu do starego konta. Niech ono zostanie jako symbol miary mojego upadku.
https://www.youtube.com/watch?v=uBUJwXcXFMY
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
